BIEŁ Ł RUS

Były staršynia Dziaržynskaha rajvykankama zabiŭ žonku ŭ handlovym centry 44 udarami nažom

19.08.2016 / 13:32

— Heta było ŭ krasaviku abo mai, dakładna nie pamiataju. Mama ŭžo źniała kvateru i schavałasia ad jaho ŭ Minsku. Tkačoŭ vysačyŭ jaje ŭ Dziaržynsku, nakinuŭsia z nažom. Joj tady pašancavała, jechała milicyja, jon spałochaŭsia… 10 žniŭnia joj užo nichto nie dapamoh… U Fanipali ŭ mamy bucik. Dniom jon tudy pryjšoŭ… Ekśpierty naličyli ŭ mamy 44 nažavyja, pamierła na miescy… Da hetaha jana nie raz pisała na jaho zajavy, prasiła štości zrabić, ale jaho navat na 15 sutak nie zabirali: pahavorać i adpuściać. Tkačoŭ kaliści byŭ staršynioj Dziaržynskaha rajvykankama, ličyŭ: usio jamu možna… U milicyi kazali: «Heta bytavucha, što my zrobim?»

«A mnie što rabić? — płakała mama. — Čakać, pakul zabje?!» Jon i zabiŭ…

Fota: TUT.BY

Usio heta raspaviadaje Aksana Bazyk, dačka zahinułaj Lubovi Tkačovaj. Paru dzion tamu jana pachavała maci i ŭsio jašče nosić žałobu. My siadzim u ofisie redakcyi, u rukach Aksany mamin partret. Na zdymak uśmiešlivaj Lubovi Ivanaŭny kapajuć ślozy dački. Da svajho 59-ha dnia naradžeńnia zahinułaja nie dažyła 11 dzion.

— Usie kažuć, heta z reŭnaści. Jany 30 hadoŭ byli razam. Jon ličyŭ, što jana jaho reč, ułasnaść, rabynia, — razvažaje Aksana. — Heta nie kachańnie. Z takoj žorstkaściu, z takoj sataninskaj nianaviściu jon jaje zabiŭ, lubovi tam nijakaj nie było. Kali Tkačova zatrymali, dom, dzie jany z mamaj žyli, abšukali. Jaho lubimych rečaŭ tam nie znajšli. Šaški, revalviera, hrošaj — ničoha niama. Jon ža i mnie pahražaŭ, što zekaŭ nojmie… U mianie piaciora dziaciej, ja bajusia. I za ich bajusia, i za siabie.

Uvieś čas Aksana hladzić na mamin partret. Razmaŭlaje sa mnoj, a jak byccam raspaviadaje joj:

— Mnie było siem hadoŭ, kali jany paznajomilisia. My z mamaj žyli ŭ Chocimsku, Uładzimir Iljič staŭ da jaje zalacacca, potym jany pažanilisia, potym pačalisia skandały. Kožnuju ranicu ja pračynałasia ad jaho krykaŭ. U jaho ŭładny charaktar. Mama bajałasia za svajo i majo žyćcio, ale nie sychodziła, a Tkačovu ŭsie prapanoŭvali i prapanoŭvali novyja pasady. U 1999-m jon staŭ staršynioj Dziaržynskaha rajvykankama.

— Vaša mama paviedamlała kudyści, što doma ciažkaja abstanoŭka?

— Kudy jana mahła paviedamić? Jon ža čałaviek va ŭładzie. Kali jaho pryznačyli staršynioj, dumali, jaho heta strymaje. Usio ž taki pasada takaja. U jaho źjaviłasia inšaja žančyna, u 2001-m jany raźvialisia. Hady try prajšło — i jaho pasadzili. Paluboŭnica, znajomyja — usie paśla kryminalnaj spravy adviarnulisia ad jaho. Tolki mama paškadavała. Pradukty, pieradačy ŭ turmu vaziła. Jon joj listy pisaŭ. Pakul siadzieŭ, jana kupiła dom, a kali vyjšaŭ, pa damovie najmu prapisała.

— Navošta?

— A kudy jamu było iści? Viartajsia, žyvi. Nie čužy ž čałaviek. Jon spačatku byŭ ničoha, pavodziŭ siabie spakojna, a potym pačaŭsia ŭvieś hety brud. Jon kazaŭ mamie: heta ty vinavataja, što mianie pasadzili. I znoŭ jana pačała płakać.

«My kupili joj elektrašokier i hazavy bałončyk. Ź imi jana spała, u tualet chadziła»

Pa słovach Aksany, pra toje, jaki charaktar va Uładzimira Iljiča, viedali ŭsie: rodnyja, znajomyja, kalehi.

Fota: TUT.BY

— Kali jon znoŭ staŭ jaje davodzić, my zavialisia: mama, pišy ŭ milicyju. Jana doŭha nie chacieła, usio paŭtarała: nie budzi licha, pakul jano cicha. Bajałasia, čym heta moža dla jaje skončycca. Mama chacieła ad jaho źbiehčy. Kryčała: pradadzim dom, hrošy padzielim — i ja pajedu. «Tak tvaja dačka tut, unuki», — pałochaŭ jon. I jana znoŭ zacichała… Heta byŭ Novy hod. Zdajecca, 2015-y. Mama patelefanavała, płača. Kaža, jon jaje abražaŭ, damahaŭsia. Jana sarvałasia, źbiehła z domu. Jon nie zaŭsiody jaje biŭ. Jana siadzić, hladzić televizar, a jon prychodzić, pačynaje brud lić. Čutki pra jaje raspuskaŭ, rabiŭ jaje žyćcio nievynosnym, chacieŭ, kab jana znoŭ viarnułasia da jaho. Heta jak vada, kali kapaje ŭ adnu kropku, budzie jamka.

U toj Novy hod Aksana z mužam zabrali Luboŭ Ivanaŭnu da siabie i ŭsio ž uhavaryli napisać na byłoha muža zajavu ŭ milicyju. Žyć doŭha z dačkoj jana nie mahła: u vialikaj siamji Aksany ŭ Minsku dvuška. U Dziaržynskim RAUS Tkačavaj paraili pastavić dom pad achovu — i kali skandał, cisnuć tryvožnuju knopku.

— My kupili joj elektrašokier i hazavy bałončyk, — pieraličvaje maminy srodki abarony Aksana. — Ź imi jana spała, u tualet chadziła. Mama vielmi chacieła pradać dom, ale Tkačovu heta nie padabałasia.

— Čamu jana prosta nie syšła?

— Nie chapała śmiełaści. Ja nie viedaju…

***

Imia Uładzimira Tkačova ŭžo traplała ŭ ŚMI. Vytrymka z artykuła «Choład ciopłaha miesca». «Savieckaja Biełaruś», 30.06.2004 hoda.

«Sprava Tkačova — vielmi pakazalny prykład takoj małapryvabnaj źjavy, jak słužbovaja złačynnaść, — pisała «Savieckaja Biełaruś». — Dastatkova skazać, što tolki apisańnie ŭ prysudzie słužbovych «praźmiernaściaŭ» Uładzimira Iljiča zaniało cełych 100 (!) mašynapisnych staronak».

«U adzin ź lipieńskich dzion 2001 hoda Volha Krutava […] zatrymałasia na pracy. I da doma […] padjechała kala 23 hadzin […] ledź žančyna adkryła ŭvachodnyja dźviery, jak litaralna z paroha była ahłušana mudrahielistaj niecenzurnaj tyradaj. Heta niećviarozy siabar Volhi zajšoŭ u hości, kab vyśvietlić adnosiny: «Jak ty mahła mnie zdradzić?! Ja ŭsio viedaju! Ja zabju siabie i ciabie!» Volha […] padniałasia na druhi pavierch […]. U hety momant raŭnivy siabar vychapiŭ z kišeni pistalet i streliŭ. Na ščaście, nichto nie paciarpieŭ … […] Paźniej padobnyja sceny paŭtaralisia jašče niekalki razoŭ. Naprykład, u žniŭni navajaŭleny Ateła paprasiŭ Volhu pryjechać da jaho na pracu, kab pahavaryć u apošni raz, pakolki jon nibyta vyrašyŭ syści z žyćcia. Razmova zaviaršyłasia tym, što kavaler dastaŭ pistalet i staŭ pahulvać im pierad tvaram spałochanaj Volhi: «Zaraz ja zastrelu ciabie, a potym i sam…» Niejkim cudam žančyna zdoleła vyrvacca i ŭciačy dadomu. […] Praź niekalki hadzin paluboŭnik uvarvaŭsia ŭ dom, žorstka źbiŭ Volhu i maci, jakaja ŭstała na jaje abaronu…[…] U roli Ateła vystupaŭ nie chto inšy, jak ciapier užo były staršynia Dziaržynskaha rajvykankama Uładzimir Tkačoŭ…»

***

— Minułym letam jon złamaŭ joj palec, jana znoŭ napisała zajavu. Niejak pryjechała dadomu, nie paśpieła na paroh zajści, jon učapiŭsia joj u vałasy, — praciahvaje Aksana. — Mamu vyratavała toje, što jana ŭchapiłasia za ručku dźviarej. Jon tak ciahnuŭ, što jon vyrvaŭ hetuju ručku, ale jana źbiehła. I znoŭ napisała zajavu. Moža, byli jašče zvaroty, ja nie pamiataju. Kolki razoŭ jana vyklikała milicyju pa tryvožnaj knopcy. Jany pryjeduć, praviaduć tłumačalnuju hutarku. Časam i nie praviaduć, tamu što, pakul imčacca — jon aharodami, i ŭciače… Navat na 15 sutak jaho ni razu nie zabrali. A potym jana zrazumieła, što heta biessensoŭna. Što b jana ni pradprymała, joj heta nie dapamahała, a jaho tolki jašče bolš razdražniała. Jon adkazvaŭ: kudy b ty ni źnikła, ja ciabie znajdu… Zarežu, zabju… Ščyra, doŭha my nie ŭsprymali hetyja pahrozy surjozna. Paśla skandałaŭ, kali jana ŭciakała, jon tut ža pisaŭ joj sms: «Ja ciabie lublu», telefanavaŭ, raskazvaŭ pra pačućci. Jon moh nabirać jaje pa 60 raz na dzień, chacieŭ viedać, dzie jana, što ź joj.

«Jak my vieźli jaje rečy… Pozna ŭviečary… kali jon hladzieŭ televizar»

Viasnoj 2016 ha rodnyja ŭhavaryli Luboŭ Ivanaŭnu źjechać ad Tkačova, źniać kvateru i schavacca ŭ Minsku. Dačka kaža: niezadoŭha da pierajezdu jaje mama kupiła mašynu. «Tkačova heta złavała, niejak jon parezaŭ joj šyny, zasypaŭ cukar u bienzabak». Jana tak bolš nie mahła.

— Jak my vieźli jaje rečy… — Aksana znoŭ płača. — Pozna ŭviečary… kali jon hladzieŭ televizar. Tydni try jon nie moh jaje znajści. Kali zrazumieŭ, što mama syšła, u jaho była isteryka. Usim telefanavaŭ: «Znajdzicie mnie jaje». A potym mama vychodzić z padjezda, a tam jaho mašyna. Nie viedaju, jak jon jaje vyličyŭ. Jon vaziŭ z saboj binokl, telefanavaŭ: «Mnie skazali za taboj sačyć, tamu što ty zajmaješsia narkotykami». My bajalisia, što jon joj što-niebudź padkinie. Jon tak razumieŭ: jon ź joj pražyŭ stolki hadoŭ, jana pavinna pryśviacić jamu ŭsio žyćcio. U niejki momant my z mužam skazali mamie zapisvać svarki i telefonnyja razmovy ź im na dyktafon. Potym mama pieradała heta milicyi. Na adnym z zapisaŭ jon kaža: «Ty nie chvalujsia, ja ciabie zabju, siadu ŭ turmu. U turmie taksama ludzi žyvuć». Kali jon užo siadzieŭ, turma jaho nie pałochała.

U krasaviku Luboŭ Ivanaŭna napisała na byłoha muža zajavu ŭ UUS Minabłvykankama.

Z zajavy Ł.I. Tkačavaj va UUS Minabłvykankama:

«… Prašu pryniać miery i abaranić mianie ad majho byłoha muža — Tkačova Uładzimira Iljiča, 1949 hoda naradžeńnia, bo jon chodzić za mnoj, pahražaje majmu žyćciu, pastajanna damahajecca mianie, litaralna nie daje žyć. […]. Jon dvojčy sudzimy, ale pravaachoŭnyja orhany rajona nie žadajuć ź im źviazvacca. Jon pałochaje ich svaimi suviaziami, što supracoŭniki, jakija ź im źviažucca, buduć zvolnienyja. […] Ja bieśpieraškodna fizična nie mahu vyjści za terytoryju svajho doma i ŭčastka, bo jon na varoty i bramku viešaje svaje zamki, a klučy zachoŭvaje ŭ siabie! Kali ja jedu — jon jedzie za mnoj śledam. […] Pradavać dom nie choča, vykraŭ dakumienty na dom i nie addaje, paklopničaje na mianie, raspuskaje usialakija čutki i plotki, vystaŭlaje siabie achviaraj, što jamu zdradzili i kinuli. […] Znachodzicca pobač z hetym čałaviekam niebiaśpiečna dla žyćcia … […] Ja prosta nie mahu bolš usio heta vytrymlivać, ja bajusia za svoj fizičny i psichałahičny stan».

— Što adbyvałasia, paśla kožnaj zajavy?

0- Milicyja reahavała: prychodziŭ učastkovy raźbiracca. Ale čamu nielha było Tkačova izalavać? Zabaranić jamu da jaje nabližacca? Niezadoŭha da śmierci mamu vyklikali ŭ UUS na razmovu. Skazali, kab pa kožnym fakcie jana pisała zajavu. Nie puskaje ŭ chatu — 102, kryčyć — 102. Papiaredzili: jon tut [u domie] prapisany, ale, kali budzie čarada zajaŭ, jaho zmohuć vysielić. Mama razhladała hety varyjant. Jana chacieła pradać dom i pačać novaje žyćcio. Jon hetaha mocna bajaŭsia, i tamu zabiŭ.

10 žniŭnia 2016 hoda. Raskazvaje Aleh Bazyk, ziać zahinułaj:

— Heta zdaryłasia kala 13.00 u handlovym centry ŭ Fanipali Luboŭ Ivanaŭna tolki adkryła tam «kropku». Jašče nie znajšła pradaŭca i sama handlavała. Pobač adździaleńnie banka. U budni pakupnikoŭ tam niašmat. Z taho, što nam viadoma: ludzi čuli, jak jon nakinuŭsia na jaje z nažom. Ale nichto ničoha nie moh zrabić. Ekśpierty potym naličyli na jaje ciele 44 nažavyja ranieńni. Mužčyny, kab jon nie ŭciok, začynili jaho na paviersie da pryjezdu milicyi, ale jon vyskačyŭ u akno.

— Dniom jon patelefanavaŭ ciotcy: «Toma, ja zabiŭ Lubu», — uspaminaje Aksana. — U milicyju jaho adrazu nie zabrali. Jon pakidaŭ pakoj i padviarnuŭ nahu, ci što tam u jaho zdaryłasia, i jaho pakłali ŭ rajbalnicu. U dzień pachavańnia jon patelefanavaŭ našym svajakam i paprasiŭ pryjechać. Vysunuŭsia ŭ akno: «Luba sama vinavataja. Pravilna ja jaje zarezaŭ». Skazaŭ vykanać apošniuju volu: adahnać jaho mašynu znajomamu. Pra hety fakt muž napisaŭ zajavu ŭ milicyju. Chaj raźbirajucca.

Aksana ŭsio hladzić na fota ščaślivaj mamy. Honić ad siabie strašnyja dumki, ale čornaja stužka ŭ kucie zdymka znoŭ i znoŭ viartaje ŭ realnaść.

— Užo kali mamy nie stała, pryjechała milicyja, — kaža jana. — Ja płaču, jak ža tak?! A mnie: heta ž usio byli pahrozy na słovach. Ale jon joj nažom pahražaŭ. Zdajecca, jany hetaha nie pačuli. Mama ž nie adna takaja, kolki žančyn chavajucca, bajacca, cierpiać. Vychodzić, tolki śmierć i moža pakazać, chto z taboj pobač. Tolki ad dokazaŭ hetych achviary ŭžo niama nijakaha tołku…

U Dziaržynskim RAUS kamientavać situacyju admovilisia. Za infarmacyjaj paraili źviarnucca ŭ pres-słužbu UUS Minabłvykankama.

Siarhiej Baśko, supracoŭnik pres-słužby Minabłvykankama, paćvierdziŭ: zajavy ad zahinułaj u milicyju pastupali nie raz. Supracoŭniki časta vyjazdžali ŭ ich dom pa tryvožnaj knopcy.

— Śledčy kamitet pa hetaj spravie pravodzić pravierku, u vyniku jakoj budzie dadziena acenka dziejańniam supracoŭnikaŭ milicyi.

U Śledčym kamitecie pa Minskaj vobłaści ŭdakładnili: kryminalnaja sprava pa fakcie hibieli Tkačovaj zaviedziena. «Padazravany, mužčyna 1949 hoda naradžeńnia, zaraz znachodzicca pad vartaj».

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła