BIEŁ Ł RUS

Polski rynak pracy čakaje biełarusaŭ

17.11.2010 / 11:05

Raman Voranau

Bo sami palaki mihrujuć u Niamieččynu.

Jak paviedamlaje paniadziełkavy numar varšaŭskaha štodziońnika «Metro» , Hiermanija jak nikoli raźličvaje na pracaŭnikoŭ z Polščy. U Ciurynhii, naprykład, ich čakajuć biespłatnyja moŭnyja kursy i apłačvanaja praktyka, a ŭ niamieckim ministerstvie haspadarki ŭžo vykazvajucca za ŭviadzieńnie «padjomnych» dla admysłoŭcaŭ-imihranitaŭ. Siońnia łakamatyvu jeŭrapiejskaj ekanomiki brakuje 36 tys. inžynieraŭ i 28 tys. infarmatykaŭ, jašče bolšaje zapatrabavańnie ŭ niekvalifikavanaj pracoŭnaj sile — prybiralščykach, nianiach, apiekunach dla starych.

Banalnaje paraŭnańnie siarednich zarobkaŭ u krainach, prapanavanaje hazietaj, padkazvaje, što i naleta płyń pracaŭnikoŭ nie źmienšycca. Santechnik u Polščy atrymlivaje 2,5 tys. złotych (900 dalaraŭ) suprać 2,15 tys. jeŭra ŭ Hiermanii, inžynier-budaŭnik — 3 tys. złotych suprać 3,4 tys. jeŭra, barmen — 1,65 tys. złotych suprać 3,1 tys. jeŭra adpaviedna. Pakul polski «ajcišnik» zarablaje navat pa biełaruskich mierkach niadrennyja 3 tys. złotych, jahony niamiecki kaleha robić za hety ž termin u siarednim 3,8 tys. jeŭra.

Pavodle prafiesarki Krystyny Ihlickaj z Centra mižnarodnych stasunkaŭ, pakul što bolšaść palakaŭ vyjazdžaje za miažu mienavita na siezonnyja pracy. Ale jak tolki źniknuć farmalnyja pieraškody dla pastannaha pobytu, šmat maładych ludziej zastaniecca tam. Na fonie pracesu stareńnia nacyi u chutkim časie Polšča, hetak ža sama jak užo zaraz Niamieččyna, budzie pakutvać na vostry niedachop pracoŭnych ruk. Kab papoŭnić deficyt kadraŭ, zaznačaje K. Ihlickaja, Polšča musić najpierš raźličvać na ŭkraincaŭ, biełarusaŭ, a taksama vjetnamcaŭ i kitajcaŭ.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła