Aleh Skrypka: «Vopli Vidaplasava» stvaryli modu na ŭkrainskuju movu
№ 21 (142), 1999 h.
Aleh Skrypka: «Vopli Vidaplasava» stvaryli modu na ŭkrainskuju movu
Kali 10 hadoŭ tamu źjavilisia «Vopli Vidaplasava», adrazu stała zrazumieła, što heta nia prosta adna z mnohich rok-kamandaŭ, heta — płanka ŭkrainskaha roku. Pierad kancertami ŭ Miensku lider hrupy Aleh Skrypka spatkaŭsia z žurnalistami kijeŭskaj hazety «Deń»
Jość va Ŭkrainie lehiendarny hurt «VV». Za 10 hadoŭ isnavańnia jahonyja muzyki stalisia amal nacyjanalnymi hierojami (štoś na ŭzor biełaruskich «Pieśniaroŭ» kanca 60-ch). Rasiejskamoŭnyja ŭ pobycie, chłopcy śpiavajuć tolki pa-ŭkrainsku — navat u časy niekalkihadovaha pierabyvańnia ŭ Francyi, dzie, miž inšym, zapisali razam z francuzami aryhinalnyja apracoŭki ŭkrainskich narodnych pieśniaŭ.
...Jak niespecyjalist, nia budu zasiarodžvacca na muzyčnych aspektach ichnaj «Viasny» (chacia vykarystańnie archaičnaha rytmu j melasu viaśnianak mnie pa-dyletancku padałosia niejmavierna składanym, vyšukanym i vynachodlivym). Cudoŭny j videaklip «Viasny» ź niejkaj spavitaj ciamrečaj postmadernovaj kłuniaj, dzie skamarochi ŭ łyžnych šapačkach i čyrvonych bliskučych skafandrach kruciać žoran (soniečnaje koła albo, moža, žyćcio?), raspyrskvajučy ziernie (viesnavoje pramieńnie, a moža — ludzkija doli?).
Ale na ŭvieś hety super-naiŭ i «narodny prymityŭ» pastupova, z kožnym novym pryśpievam («Viesna, viesna, viesna, viesna prijdie! Viesna, viesna,viesna, viesna die moja!») nakładajecca štości nieviasiołaje j tryvožnaje. Śpiarša heta tolki namiok: «Zatanciuju radiśnij, zradiju do śmierti». «Pobižim, pokotimsia, zaviediemo biesiedu» — źviartajecca radasny tancor nie da kaho inšaha, jak da hora-biady...
Dalej idzie namier źniknuć — o nie, nie ŭ Eŭropie ci Amerycy, — a ŭ kosmasie, Suśviecie, pieradaŭšy «po radio» (!) «proŝaj, ridna baťkivŝino!» I narešcie raspačynajecca štoś ahułam hieraičnaje: «Či ž mienie nie vistačiť (!) zahinuti po vieśni?!» Adrazu ž paśla hetych słovaŭ da archaičnaha marmytańnia abudžanych rečaniak i krynic dadajecca prosta-tki złaviesny poščak sałaŭjoŭ — i heta, kali nie ličyć pryśpievu, apošnija słovy pieśni.
Tak viasna chodajecca ź zimoju, tak Jury pieramahaje źmieja.
Natałka Biłacerkiviec, «Frahmenty»
Aleh Skrypka: Try hady tamu my pryjechali z Francyi va Ŭkrainu ź vieraju ŭ toje, što tut užo možna i pracavać, i žyć. Mienavita dla taho my j viarnulisia. Ale ciapier u nas peryjad vialikaha rasčaravańnia. Bo kraina ŭsio-taki nie hatovaja — isnuje vialiki razryŭ pamiž bačnym bokam šoŭ-biznesu i tymi pracesami, jakija sapraŭdy adbyvajucca. Jak kažuć pradstaŭniki šoŭ-biznesu: šoŭ jość, a biznesu niama. Ja nia viedaju, jak vyžyvajuć našy estradnyja kalehi, ale rokiery žyvuć nia nadta dobra, bo asnoŭnaha zarobku artystaŭ — adličeńniaŭ ad prodažu albomaŭ — u pryncypie niama. Kali raniej kampanii abiacali adsotki z prodažu (jak, naprykład, maskoŭskaja «Gala-Records», ź jakoj my supracoŭničali), dyk tych adsotkaŭ nichto navat u vočy nia bačyŭ, a ciapier kampanii, što zajmajucca raspaŭsiudžańniem, zajaŭlajuć, što za albomy zusim ničoha nia buduć płacić, bo albom — heta j tak reklama dla hurta. Pra kancerty ich arhanizatary taksama ćvierdziać, što heta najpierš reklama dla nas i plus jašče radaść. Kali za miažoj šoŭ-biznes narmalna isnuje, značyć, treba niejak kapijavać ich i vykarystoŭvać u našych umovach. Ja sprabavaŭ heta zrabić. Jak vynik — u letašnim listapadzie my padpisvajem kantrakt ź firmaj UMPO (Ukrainskaje mastacka-pravavoje abjadnańnie), jakaja abiacała nam stvaryć umovy dla pracy. Na słovach usio hučała pryhoža. Ale ciapier jana nie dazvalaje nam hrać kancerty, vypuścić užo hatovy albom i ŭrešcie padaje na nas u sud za toje, što my adyhrali adziny za paŭhady kancert u Kijevie, jaki nam arhanizavała Ministerstva kultury. Firma ličyć nas svajoj ułasnaściu. U vyniku hurtu daviadziecca zmahacca za prava vystupać.
— U savieckija časy artystaŭ ihnaravała ŭłada. Niaŭžo ničoha nie źmianiłasia? Niadaŭna pamior Anatol Sałaŭjanienka, vialiki śpiavak, jakomu ŭ apošnija hady tolki ŭ śnie śniłasia, što jon śpiavaje sa sceny...
— Vielmi dobra skazaŭ Žvaniecki: vialikaje kryvadušša raźbiłasia na vielmi maleńkija, nibyta niaškodnyja, ale jany nahruvaščvajucca. A ź inšaha boku, historyja šoŭ-biznesu, navat zachodniaha, sumnaja. Nia raz było tak, što viadomy čałaviek, vydatny prafesijanał, pry kancy žyćcia akazvaŭsia niezapatrabavany. Zusim nie tamu, što jon straciŭ prafesijnyja ŭmieńni ci luboŭ narodu. Ale jak nastupstva dziejnaści tych ci inšych zakonaŭ — nie ludzkich, a kamercyjnych. A tym bolš zakonaŭ našaha niedaraźvitaha šoŭ-biznesu — adnaho artysta «zručna» raskručvać, druhoha niazručna. U ich navat svoj słenh jość — «pakatajem hetaha artysta», a ŭ hetaha — «pretenzijaŭ zašmat». Što da našaha hurta, dyk my ciapier u lubym vypadku «na hary». A što kazać pra małodšych chłapcoŭ? Kali raniej byli niejkija padvały, dzie možna było repetavać, dyk dzie ciapier? Čas vyznačaje muzyku: 50—70-yja byli hadami ramantyzmu, i hurty ŭsie byli niezaležnymi, kožny — kulturnaj źjavaj. Ciapier hramadztva pieratvaryłasia ŭ hramadztva masavaha spažyvańnia, i kultura taksama ŭjaŭlaje saboj pradukt masavaha spažyvańnia. Tamu zakony, što jsnujuć u šoŭ-biznesie — heta zakony masavaha spažyvańnia: idzie tandeta, ale ź jaskravaj etykietkaj. Śpievaki ŭ pierji dy bliskučkach, ekstravahantnyja vybryki. Na prafesijnym žarhonie sučasnyja pop-albomy nazyvajuć «kukłami». Bo tam dźvie pieśni — źvierchu adna j źnizu adna — raskručanyja na TV, a ŭsiaredzinie — pusta. Artysty ŭ hetym najmienš vinavatyja.
— Nakolki časta Vas zaprašajuć na TV?
— Našy kancerty telekampanii zdymajuć systematyčna. Z adnaho boku, heta reklama dla hurta, ale z druhoha, kab pakazvać kancert na TV, treba jaho zdymać inakš. Ja nia viedaju, jak mianie ŭsprymaje pa televizary siaredni hramadzianin, ale kali ja siabie baču, dyk razumieju, što heta vielmi pahana, nieprafesijna. Jakaja roźnica — heta pahana śpiavali ci pahana zapisali, kali ŭ vyniku pahana vyhladaje?
— Vy tak lohka admaŭlajeciesia ad efiraŭ. A inšyja vykanaŭcy hatovyja płacić dobryja hrošy, kab patrapić na TV.
— Ja nia viedaju. Ale mahu skazać što klip «Viasna» mieŭ vieličeznuju kolkaść efiraŭ zusim daram. Prosta tamu, što jon pryhožy. Znoŭ ža plusy j minusy sytuacyi «Voplaŭ Vidaplasava»: my namahajemsia zrabić pradukt maksymalna jakasnym — nia tolki tvorča, ale j technična. Kab klip «Viasna» vyhladaŭ dobra, tre było zapisać jaho ŭ Paryžy, zmantavać u Maskvie.
— Naša rečaisnaść nie zaachvočvaje patrabavalnaha staŭleńnia da siabie dy jakaściaŭ, pra jakija Vy šmat havorycie. Moža, u Vas prosta zanadta raźvity pedantyzm, hiperpatrabavalnaść, «kompleks vydatnika»?
— Chutčej, unutranaja pastka, u jakuju, mnie zdajecca, i traplaje šmat ludziej. Ty niešta robiš, a tabie kažuć: tak možna nie rabić, možna rabić našmat horš, bo ŭsialak budzie dobra. Pačynaješ rabić horš, a potym hladziš na vynik svajoj pracy j sam siabie nie pavažaješ. A hałoŭnaje, razumieješ: kali zrabiŭ chałturu-chalavu, dušu nia ŭkłaŭ, značyć — heta ŭ ciabie prosta praca. Ja za hetuju chalavu atrymaŭ stolki-stolki hrošaj, a kali ja pajdu pradavać benzin abo što inšaje, ja atrymaju našmat bolš. I adrazu paŭstaje pytańnie pra prafaryjentacyju. Tamu, kali ja chaču zastavacca muzykam, mnie musova vystaŭlać samomu sabie ŭłasny kantrol jakaści. Inšaja reč, što naša kraina jašče nie zasvoiła jakaść jak zvyčajnuju normu žyćcia. My pryzvyčailisia da tannych praduktaŭ, tamu my zavalenyja tureckimi łachmanami. Analahična ŭ muzycy — my zaŭvažajem tuju ž «tureckuju» jakaść. A muzyka, pa vialikim rachunku — heta pradukt, jaki doraha kaštuje, stvareńnie jakoha patrabuje ci mała času, vielmi darahoha abstalavańnia j vielmi darahich prafesijanałaŭ.
— Jak Vy staviciesia da ŭdziełu ŭ palityčnych kampanijach?
— Tearetyčna ja dapuskaju sytuacyju, kali hurt moža ŭziać udzieł u takim. Kali heta budzie zroblena jakasna, kali nia treba budzie vykrykvać imia taho, kaho abirajuć, praz kožny kuplet i hałoŭnaje — kali hurt pavieryć u tyja lozunhi, što majuć hučać.
— Vy kazali pra nieabchodnaść upłyvać na kulturnuju palityku. Ci hatovyja Vy ŭ jakim-niebudź vyhladzie brać udzieł u jaje farmavańni?
— Ciažka skazać. Kali być idealistam i ramantykam, dyk naturalna, tak. Dadać niejkuju čaścinku dabra ŭ palityku było b vielmi dobra. Ale biurakratyčnyja schiemy ŭ kulturnaj sfery mnie asabista nieviadomyja. Ja viedaju, jak skłaści j zapisać pieśniu, ja ŭmieju vystupać na scenie — ale toj fakt, što maja pravavaja inicyjatyva pajšła pracham, śviedčyć pra toje, što ja naŭrad ci ryzyknu ŭ budučym zadumvać niešta padobnaje.
Jość mahutnyja hetaha śvietu, i nia varta zajadacca. U ich svaja rola, u mianie svaja. Treba znajści niejkaje aptymalnaje rašeńnie. Rašeńnie moža być prostym — pajechać z krainy. Adčuvańnie, što nas chočuć prosta zadušyć... Ale źniščyć nas nielha, bo ŭ nas vialikaja papularnaść nia tolki ŭ Kijevie, a i ŭ Maskvie taksama. Chacia vielmi sumna ŭśviedamlać nieabchodnaść jechać i isnavać u hetym chałodnym i niepryvietnym horadzie.
— Ci možacie Vy skazać, što ŭkrainskaja muzyka i «VV», u pryvatnaści, kankurentazdolnyja na suśvietnym rynku?
— Sustrečny zapyt: ci moža na ŭkrainskim rynku być cikavaj i kankurentazdolnaj, skažam, kazachskaja, manholskaja ci irackaja muzyka?
— A kali stvaryć modu?
— Voś kali stvaryć modu — heta inšaja sprava. Mahu navat pachvalicca. «Vopli Vidaplasava» ŭ Maskvie stvaryli modu na ŭkrainskuju movu, ukrainskuju muzyku. Paśla našych kancertaŭ tam adbyŭsia ŭsplosk. Ukraina — heta modna, heta fajna, i za nami pavaliŭ natoŭp, pačali pryjaždžać inšyja hurty. Za muzykaj pryjšoŭ biznes. U Maskvie pačynaje pradavacca ŭkrainski tavar. Ale ź Ńju-Jorkam takaja štuka nia projdzie — bo Ńju-Jork ad nas dalejšy. Ja nia dumaju, što ŭkrainskaja muzyka moža źjavicca ŭ Amerycy. Jakija dla hetaha palityčnyja rezony? Jakija muzyčnyja? U adnym Ńju-Jorku 159 tysiačaŭ hurtoŭ, jakija hrajuć ni trochi nia horš. Źjavicca chiba što tak, jak źjaviłasia rasiejskaja muzyka: Madonna ździerła dźvie-try pieśni ŭ Lindy, i ŭsio. Chacia kolki hadoŭ tamu ŭ Francyi i nia tolki ŭ Francyi była vielmi papularnaj, naprykład, łacinaamerykanskaja muzyka. Čamu łacinaamerykanskaja, niezrazumieła. Moža, niekali, kali ŭsie najaducca łacinaamerykanskaj, arabskaj, afrykanskaj, indyjskaj, u śviecie źjavicca moda j na słavianskuju muzyku.
— Rok-muzyki majuć reputacyju chulihanaŭ. Nakolki heta spraviadliva što da Vas?
— Heta aperetkavy vobraz muzykantaŭ — pryjechać u hatel, vykinuć televizar, padpalić firanki, pasvarycca z pakajoŭkaj... Chto čym bolš lubić zajmacca. Ja bolš lublu zajmacca muzykaj. Kožnamu svajo.
Da taho ž u ahulnasuśvietnym maštabie pić ličycca žłobstvam, bo hramadztva raźvivajecca, narkotyki raźvivajucca, i alkahol — heta ŭžo adznaka kulturnaj adstałaści. A travu ŭ Eŭropie j naahuł narkotykam nia ličać.
— Dyk Vy nia pjecie?
— Inšym razam lublu vypić z tatam piva. Tata ŭ mianie sanitarny lekar.
— A što jon dumaje pra Vašuju tvorčaść?
— Jon ščaślivy, što niekali addaŭ mianie na bajan. Moj tata — vialiki ramantyk. Naradziŭsia jon u šykoŭnym miescy niedaloka ad Dzikańki (Hohal prosta nie pabačyŭ tych nazvaŭ) — u vioscy Siniakiŭščynie Čarnuchinskaha rajonu. A ŭžo mianie jany z mamaj zaplanavali ŭ Tadžykistanie. Tam, darečy, taksama jość naša dyjaspara, jakaja śviata šanuje tradycyi ŭkrainskaha zastolla, pad čas jakoha ŭpieršyniu adbyłosia majo znajomstva z ukrainskaj muzykaj. A potym my pierajechali ŭ Murmanskuju vobłaść, ale kožnaje leta ja jeździŭ u viosku da dzieda z babaj na Pałtaŭščynu. I da taho ž my pryjaždžali ŭ Kijeŭ, i Kijeŭ mianie začaravaŭ. Ja jasna zrazumieŭ, što chaču žyć tolki ŭ Kijevie. Tamu paśla škoły ja pryjechaŭ siudy i pastupiŭ u Kijeŭski palitech. Tolki niadaŭna ŭ mianie narešcie źjaviŭsia ŭ Kijevie sapraŭdny dom. I voś ciapier u mianie hety dom šoŭ-biznesoŭcy adbirajuć (z-za sudovaje pozvy ŭsiu maju majomaść aryštavali) — u hetym jość peŭnaja metafizyka. Dyj usiu hetuju sytuacyju ja, ščyra kažučy, usprymaju jak symbaličnuju.