Andrej Zacharanka. Halšany
№ 16 (173), 17 — 23 krasavika 2000 h.
Halšany
U kožnaha čałavieka jość miaściny, dobra viadomyja j zaŭsiody pryciahalnyja, miaściny, kudy chočacca viartacca znoŭ i znoŭ. Šmat dla kaho, jak i dla mianie samoha, akramia Połacku dy Kreva — znakavych u kožnaj biełaruskaj dušy — hetkaju miaścinaju jość Halšany.
Apošnim razam patrapić siudy akazałasia niezvyčajna ciažka. Raniej na lasnym uskrajku zboč ad šyrokaje hraviejki z Barunaŭ padarožnika sustrakała adzinokaja pašarpanaja tabela z papiaredžańniem ab pačatku pamiežnaje zony dy nieabchodnaści admysłovaha dazvołu dziela taho, kab rušyć dalej. Dy heta było, napeŭna, samaju važkaj, kali nie adzinaj, pieraškodaju na zručnym dy volnym haścincy. Ciapier tabela źnikła. Zatoje naš samachod nia mienš, jak ź dziasiatak kilametraŭ hruz u miakki rudy piasok, abjaždžajučy pakinutyja pasiarod darohi ahromnistyja abłuplenyja hrejdary dy husta, niby znarok, raskidanaje bujnoje kamieńnie. Narešcie darožny ździek skončyŭsia, i maleńki staličny transpart z dobra padziortym padčeraŭjem dy pieramožnym nastrojem vykaciŭsia na ratavalny halšanski asfalt.
Siońniašnija Halšany mała padobnyja da kolišniaha słavutaha miastečka. Zavody, što vyrablali palivanuju kaflu, majsterni, mahutnyja młyny, papiernia — usio heta ciapier tolki zhadka sivoj minuŭščyny. Voś i zdajecca časam, što tyja Halšany sa svaim dziŭnym pałacam (hetak padobnym da flamandzkich kastelaŭ Besenštejn dy Klejdael, što pad Antverpenam), bujnymi kirmašami, što ładzilisia na płoščy la pavažnaha baročnaha kaścioła niekalki razoŭ na hod, dy nieparaŭnalnym majsterstvam miestačkoŭcaŭ u viazcy rukavicaŭ, pančoch dy słavutych «halšanskich kaptanoŭ» nazaŭsiody syšli ŭ niabyt...
Ale hetak tolki zdajecca. Dastatkova prytulicca śpinaj da ableplenaje šierymi ryštavańniami ściany staroha franciškanskaha klaštaru ci pakłaści dałoniu na chałodnyja ružovyja cahliny raskidanaha sapiehaŭskaha zamku, jak adčuvaješ, što adviečnyja Halšany ŭsio jašče žyvuć svaim samaistym tajemnym žyćciom i ŭsio jašče łunaje mahutny žyćciatvorny duch nad napaŭźniščanymi, ale niaskoranymi murami.
Pieršyja staronki tutejšaje historyi całkom źviazanyja z žyćciom kniazioŭ Halšanskich, vydatnym rodam, jaki, adnak, spyniŭ svajo isnavańnie ŭ 1556 hodzie. I vinoju tomu, jak nia dziva, siarod inšych čyńnikaŭ i praźmiernaja prychilnaść da Maskoŭskaje dziaržavy. Ci to Alaksandar-Nialub, što ŭdzielničaŭ u zmovie suprać vialikaha kniazia Vitaŭta; ci to Symon, što rychtavaŭ zamach na žyćcio vialikaha kniazia Śvidryhajły; ci to Ivan Jurjevič — zmoŭca suprać vialikaha kniazia Kazimira, jaki hetak maryŭ pierajści razam z uschodnimi ziemlami Vialikaha Kniastva ažno da Biareziny pad uładu vialikaha maskoŭskaha kniazia Ivana Treciaha — usie jany albo prosta zahinuli praz svaje palityčnyja pryjaznaści, albo, u lepšym vypadku, nazaŭsiody pakinuli Litvu dy asieli na Maskoŭščynie...
Praŭda, žanočaja halina radavodu Halšanskich, tak by mović, ratavała, jak mahła, sytuacyju. Hetak, kniažna Iŭlijanija była žonkaju toha samaha Vitaŭta, kniažna Safija — Jahajły (paśla Jadźvihi). Mienavita jana, naradziŭšy synoŭ Uładzisłava dy Kazimira — budučych polskaha karala dy vialikaha kniazia litoŭskaha, stałasia pačynalnicaju dynastyi Jahiełonaŭ. Apošniaja ž z halšanskich kniažon, Alena, u 1525 hodzie vyjšła za Paŭła Sapiehu, dy z hetaha času sami Halšany zrabilisia sapiehaŭskaju ajčynaj.
Muravany franciškanski klaštar z kaściołam Jana Chryściciela byŭ uźviedzieny ŭ 1618 hodzie (kaścioł pierarablali pry kancy ChVIII st., klaštar ža zastaŭsia amal niekranuty). Z hetaju kamianicaj źviazanaje viadomaje halšanskaje padańnie.
Raspaviadajuć, što pad čas pabudovy klaštarnych karpusoŭ adna z apornych ścienaŭ nijak nie chacieła stajać dy niekalki razoŭ, užo amal skončanaja, buryłasia sama saboj. Razzłavany fundatar, nia chto inšy, jak starosta Vialikaha Kniastva Pavieł Sapieha, paabiacaŭ narešcie pakinuć biez zarobku majstroŭ, kali klaštar nia budzie skončany ŭ termin. Zasmučonyja budaŭniki, sabraŭšysia na radu, vyrašyli pajści na skrajni srodak dy prynieści čałaviečuju achviaru. I voś maładzica, što pieršaja pryniesła mužu-mularu abied, była schoplenaja dy žyŭcom zamuravanaja ŭ cokal złaščasnaje ściany... Klaštar prastajaŭ nieparušna da siońniašnich dzion. Praŭda, kažuć, što j dahetul u adnym ź jahonych pakojaŭ časam źjaŭlajecca samotny pryvid u staradaŭnim adzieńni.
Hetaja historyja, napeŭna, i zastałasia b strašnaju staravietnaju kazkaj, kab nie jaje niečakany praciah, ab jakim raspaviadaje spadarynia Časłava Akulevič, zahadčyca halšanskaje filii Mastackaha muzeju, što mieścicca ciapier u starych klaštornych muroch. Kolki hadoŭ tamu, vyvučajučy cokalnuju častku adnaje sa ścien, daśledčyki patrapili na nieparazumiełuju nutranuju pustotu. Uskryŭšy jaje, sa ździŭleńniem ubačyli sparuchnieły čałaviečy škilet, litaralna ŭcisnuty ŭ nievialičkuju nišu. Terminova paklikany miascovy doktar zaśviedčyŭ, što chutčej za ŭsio maładaja žančyna (!) zahinuła nienaturalnaju śmierciaj. Ad kantaktu z pavietram kostki chutka rassypalisia ŭ pył, a mahutnaja apornaja ściana praź niekalki dzion dała vializnuju raskolinu...
Apošnim časam Dziaržaŭny Mastacki muzej dy Ministeryja kultury vyrašyli, što halšanski klaštar nia maje surjoznaje kulturna-histaryčnaje vartaści, dy z hetaje nahody źbirajucca tutejšuju filiju muzeju źlikvidavać. Značycca, nia ŭsim chočacca viartacca siudy znoŭ i znoŭ. Tak ci jnačaj, ale «zakłaŭ Holša horad na race Karabiel...», i stalisia na Biełarusi — pavodle «Kroniki Bychaŭca» — bolš, jak siem socień hadoŭ tamu, Halšany.
Andrej Zacharanka