BIEŁ Ł RUS

Aviečaja skura specsłužbaŭ

3.09.2001 / 13:00

Nashaniva.com

№ 36 (245), 3 vieraśnia 2001 h.


 Aviečaja skura specsłužbaŭ

Na minułym tydni apazycyjnyja ŚMI raspaŭsiudzili zajavu śledčaha KDB Hienadzia Vuhlanicy j aktyvista arhanizacyi “Kraj” Andreja Žarnasieka, jakija śćviardžajuć, što cieły Hančara i Krasoŭskaha znachodziacca ŭ džypie, zakapanym pad Biahomlem, niepadalok ad vajskovaj častki. Što heta — specaperacyja “Kraju” ci pravakacyja KDB, skiravanaja na jašče bolšuju dezaryjentacyju hramadztva? Biełarus, jakaja za apošnija hady zvykła da raznastajnych spałučeńniaŭ niespałučalnaha, nie ździviŭ symbijoz specsłužbista i bajca patryjatyčnaje arhanizacyi. Vuhlanica idealna pasuje da roli apazycyjnaha kadebista ŭžo choć by tamu, što jon ziać Radzima Hareckaha. I akademik daje jamu samuju stanoŭčuju charaktarystyku: “Chłopiec stanoŭčy — taki kapitalny… Ja jamu vieru”. Nieviadoma, ci pavieryŭ by Vuhlanicu stryječny dzied jahonaje žonki — Maksim Harecki, jakoha takija stanoŭčyja kapitalnyja chłopcy vypravili na toj śviet.

Kali nia možaš być na baku mocnaha, chočacca, kab mocny byŭ na tvaim baku. Tamu hetak uparta ŭ apazycyjnym asiarodździ trymajucca čutki, nibyta biełaruskija specsłužby — suprać Łukašenki j intehracyi z Rasiejaj, nibyta “aficerski kodeks honaru” nie dazvalaje im iści “suprać narodu”. Dazvalaŭ, adnak, u 30-ja — z Hareckim, u 60-ja — ź Sidarevičam, u 90-ja — z Adamovičam… Dyj KDB, pa sutnaści, zvyčajnaja dziaržaŭnaja ŭstanova, a ci mnoha adkrytych apazycyjaneraŭ, skažam, u rajana albo ŭ kałhasnaj kantory?

I ŭsio ž, pamknieńni naciahvać aviečuju skuru na našyja specsłužby praciahvajucca. Dyk čamu b im nie skarystacca hetym?


Radzim Harecki, akademik, u interviju dla Radyjo Svaboda pra svajho ziacia H.Vuhlanicu: “Vielmi, razumiejecie, chłopiec stanoŭčy — taki kapitalny, ja b skazaŭ. U niejkuju aferu jon nie pavinien byŭ uleźci. Ja heta i pa telebačańni kazaŭ, što ja jamu vieru”.


Abo—abo

Siarhiej Aniśka, padpałkoŭnik KDB u adstaŭcy, ciapier pracuje ŭ hazecie “Biełaruski čas”, razvažaje pra “kodeks honaru” supracoŭnika specsłužbaŭ:

Kodeks honaru byvaje tolki asabisty. Jon u dušy čałavieka, abo jaho ŭvohule niama. Na maju dumku, kodeks honaru supracoŭnika specsłužbaŭ u tym, kab pracavać u ramkach zakonu, Kanstytucyi, prava ŭvohule. U Biełarusi tak nie atrymlivajecca. U nas mnohija supracoŭniki pracujuć pa pryncypie “u kaho paŭniejšy...”. Choć u ich jość mahčymaść nie vykonvać supraćzakonnych zahadaŭ — milicyjanty j heboŭcy padnačalvajucca vajskovamu Statutu, dzie paznačanaje prava admaŭlacca ad vykanańnia zahadu, kali jon supiarečyć zakonu. Na praktycy ja nia viedaju ŭ Biełarusi nivodnaha takoha precedentu. Kali ludziam nie padabajecca zahad, jany cicha jaho sabatujuć abo kładuć na stoł rapart na zvalnieńnie “pa stanie zdaroŭja”, ”pa siamiejnych abstavinach”. Abo vykonvajuć zahad.


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła