U samalocie «Biełavija» pamior francuzski doktar
Filip Hanhłof viartaŭsia ź biełaruskaha spartovaha centra Stajki, dzie pravodziła svaje zbory francuzskaja zbornaja paU jaho doŭhi čas byli prablemy sa zdaroŭjem, u tym liku cukroŭka. Padčas viartańnia ŭ Paryž jamu stała drenna ŭ samalocie.hreka-rymskaj baraćbie. Jon pracavaŭ u zbornajdoktaram-fizijaterapieŭtam .
Vypadak zdaryŭsia 15 sakavika. Tady na Minsk užo apuskaŭsia cykłon «Chaŭjer».
«Naš samalot byŭ apošni, jaki vypuścili ŭ zaviruchu. Uźlatali ciažka, nas boŭtała, ― raskazała śviedka trahiedyi.― Jašče pierad pasadkaj było vidać, što hetamu mužčynie drenna. Jamu dapamahali vychodzić z aŭtobusa, padtrymlivali, kali išoŭ na bort. Kali ŭžo lacieli, u samalocie jamu pahoršała jašče bolš, jon niekalki razoŭ naviedvaŭ tualet.
I voś, kali padlatali da Paryža, da tualeta padbieh trenier ich kamandy, pačaŭ klikać spartoŭcaŭ. Stała zrazumieła, što niešta adbyłosia.
Padyšoŭ čas pasadki, ściuardesy paprasili ŭsich sieści i zapatrabavali vyzvalić prybiralniu. U vyniku dźviery adčynili prymusova.
Chvoraha pakłali ŭ prachod. Pačałasia mituśnia.Na borcie byŭ
Nie adrazu znajšli kisłarodnuju masku i bałon.Kali samalot pryziamliŭsia ŭ aeraporcie Ruasi — Šarl de Hol, miascovyja miedyki nas užo čakali. Ale sensu ŭžo nie było».
Doktar Hanhłof pracavaŭ sa zbornaj Francyi bolš za 10 hod.
U Stajkach pa miedyčnuju dapamohu da biełaruskich daktaroŭ jon nie źviartaŭsia, vidać, ličyŭ, što ŭtrymaje siabie ŭ normie sam.
Kamientary