Archiŭ

Vasil Bykaŭ. Maleńkaja čyrvonaja kvietačka

№ 23 (180), 5 — 12 červienia 2000 h.


 

Vasil BYKAŬ

Maleńkaja čyrvonaja kvietačka

prypavieść

 

Jon vielmi lubiŭ narod, i narod vielmi lubiŭ jaho.

Asabliva z taho času, jak uspychnuła narodnaje paŭstańnie, jakoje jon pieściŭ, rychtavaŭ, kamandavaŭ paŭstancami, zdabyŭ pieršyja pieramohi. Paŭstańnie było nialohkaje, pieramohi čarhavalisia z parazami, ale narod vieryŭ jamu i išoŭ za im. Jon i praŭda nie škadavaŭ ni času, ni siły, ni pracy svajho hłybokaha rozumu dziela śviatoje spravy – pieramohi narodnaha paŭstańnia.

Śpiarša, jak ich było mała, a siłaŭ złydniaŭ było ŭ dziesiać razoŭ bolej, tolki jahonaja vola i fanatyčnaja ŭpeŭnienaść dali mocy paŭstancam nie zahinuć darešty. Paŭstancy vytrymali ŭsio: parazu pad ścienami krepaści, pieraśled, katavańni ŭ viaźnicach, karu śmierciu, pałon, emihracyju. Jon nie skaryŭsia, jon zaŭsiody kazaŭ: budzie vola, budzie piermoha! Zahlanie sonca i ŭ naša vakonca. I zaklikaŭ zmahacca, nie škadujučy ničoha – ni ludziej, ni žyćcia, ni žanok, ni samich siabie. Jon nie škadavaŭ siabie i navat žonku ź dziećmi, jakich zakatavali ŭ pałonie.

Jak była zdabyta vialikaja pieramoha i zachoplena nieprystupnaja krepaść, narodnaj lubovi da jaho nia stała miežaŭ. U krepaść, jakuju jon šturmavaŭ dvaccać dzion, jaho ŭnieśli na skryžavanych dzidach, achinutych dvuchkaloram patryjotaŭ. Tam ža, na padvorku krapasnoha muru, jamu prysiahnuła novastvoranaja hvardyja – sotnia adbornych maładych paŭstancaŭ. Staršyny horadu padnieśli jamu talerku, poŭnuju załatych manetaŭ. Dziesiać haradzkich pryhažuń źniali z noh jahonyja batforty i abmyli jaho stamlonyja nohi. Jany prysiahnuli jamu na viečnaje žanočaje słuhavańnie – u vajnu i ŭ miry. U narodnych vačoch jon staŭsia samym razumnym i sumlennym; u žanočych vačoch, aproč taho, – samym pryhožym i vysakarodnym. I jašče jon byŭ bieskaryślivy – ničoha svajho nia mieŭ, abychodziŭsia tym, što davali. Jak jon pramaŭlaŭ ź ćvintaru haradzkoj katedry, tysiačny natoŭp, nia dychajučy, słuchaŭ jaho. Zaŭždy jon havaryŭ, jak Boh, nie dajučy ni malusieńkaje nahody ŭsumnicca choć by ŭ adnym pramoŭlenym słovie.

Jon zasłužona apynuŭsia na viaršyni ŭsieahulnaje narodnaje słavy i pryznańnia, jakich, zdavałasia, u jaho nia moh adabrać nichto – ni djabał, ni Boh. U vačoch narodu jon byŭ nia mieniej šanavany za abodvuch.

Kiepska, adnak, što na krepaści baraćba nia skončyłasia. Pryhniatalniki nie ŭcichamirylisia. Tyja, što acaleli pry šturmie, uciakli za miažu, dzie znajšli padtrymku. Nievialikaja pieradyška ŭ zmahańni doŭžyłasia kolki miesiacaŭ. Toj čas jon marna nia traciŭ. Jon macavaŭ haspadarku i abaronu. Dzień i noč ludzi ładzili krepaść, adbudoŭvali paškodžanyja viežy, varoty i ścieny. Aproč taho, jon daskanaliŭ vojska, pryznačaŭ kamandziraŭ, staŭlaŭ na pasady samych zdolnych i chrabrych. Ale i tyja, za miažoj, nia spali – stvarali aljansy, verbavali najmitaŭ, uzbrojvali i raspalali nianaviść da paŭstancaŭ. Hrošaj u ich było šmat, vojska nabrali vialikaje. U adzin pahodny dzień toje vojska apynułasia pierad ścienami krepaści.

Jon zaklikaŭ narod da abarony, i narod družna vystupiŭ. Pačałasia abłoha, jakaja doŭžyłasia da poźniaj vosieni. Śpiarša niejak adbivalisia, a zatym adbivacca stała ciažej. Źnikali zapasy, nie stavała vady. Ź niedachopam charču ludzi niejak mirylisia, a biez vady było zusim nielha. Pačalisia narakańni, byccam niekatoryja zašmat užyvajuć vady. Što vadu ŭ krynicach truciać špijony. Što naahuł zašmat raźviałosia špijonaŭ, a jon ich nie vykryvaje. A tut usčalisia šturmy – dzień pry dni. Asadžanyja bilisia hieraična, adbivalisia ź viežaŭ, sa ścienaŭ – bili jadrami z hakaŭnic i martyraŭ, lili kipień na hałovy vorahaŭ, raspalenuju smału, užyvali "hrecki ahoń". Dy vorahi nie adstupalisia, da taho ž ich było bieźlič. Na čaćvierty miesiac asady jany abvieścili ŭltymatum – zdača biez usialakich umovaŭ. Jon sklikaŭ vialiki synklit, jaki adnahałosna pryniaŭ uchvału zmahacca da pieramohi. Jon zapeŭniŭ narod u pieramozie, i narod, jak zaŭždy, pavieryŭ jamu.

Zmahańnie doŭžyłasia, ale siły byli niaroŭnyja. Pieravaha ŭsio bolej schilałasia na bok vorahaŭ. U krepaści skončyŭsia charč, a paśla i porach. Pałova abaroncaŭ była paranienaja. Na krapasnych ścienach bilisia žančyny, staryja i navat dzieci-padletki. Usie vieryli, što pieramohuć. Nichto nie chacieŭ zdavacca.

Adnak stałasia tak, što siłaŭ nie chapiła, i adnojčy vorahi ŭvarvalisia ŭ krepaść. Jon asabista ŭznačaliŭ kontrudar, i praryŭ byŭ źlikvidavany. U tym ža bai jon byŭ duža paranieny kulaju ŭ abiedźvie nahi, ale pradaŭžaŭ kamandavać supracivam. I jon usio ćvierdziŭ, što pieramoha budzie. Ludzi kryčali "hura". Ale ŭžo nia ŭsie...

Dy vo kab adbić čaćviertaje ŭvarvańnie, siłaŭ užo nie było. Vorahi zachapili kutniuju viežu, i tam kala paŭstanckaha dvukaloru zabili jaho. Adździełu viernych jamu žančynaŭ udałosia vynieści jaho cieła i ŭnačy pachavać pry katedry. Adna z žančynaŭ sprabavała zabić siabie na jahonaj mahile, dy joj nie dali. Nieŭzbavie krepaść zaniali vorahi.

Narod spaznaŭ žachlivuju parazu. Balšyniu paŭstancaŭ pierabili, reštu ŭziali ŭ pałon. Pałonnych zakavali ŭ kajdany i adpravili ŭ kamieniałomniu. Žančynaŭ-pryhažuń, što myli jamu nohi, pradali ŭ tureckija haremy. Prostyja ludi miorli z hoładu i ad chvarobaŭ. Viasnoj u krainie ŭsčałasia epidemija čumy.

Pieramožcy kazali ludziam, što ŭsio toje – vynik złačynstva ichnaha kumira. Što jon avanturyst i antychryst. Inakš by jon nie pakłaŭ stolki narodu za toje, čaho nielha zdabyć. Pieramožcaŭ pieramahčy niemahčyma. Ciapier za jahonyja avantury pavinien zapłacić narod, i košt taje płaty budzie ahramadny. Narod bajaŭsia i vieryŭ – pieramožcam nielha nia vieryć. Ź ciaham času ludzi ŭźnienavidzieli svajho niadaŭniaha pravadyra i dzivilisia, jak mahli słuchacca jaho.

Kazali, što niekatoryja z tych, što kaliś prysiahali jamu, raskapali ŭnačy jahonuju mahiłu i vykinuli ź jaje jahonaje cieła. Toje cieła, razadraŭšy na častki, vałačyli pa bruku zhaładniełyja sabaki...

Tolki praz šmat hadoŭ pa viaśnie, jak zazielanieła trava, chtoś pakłaŭ na miesca kolišniaj jaho mahiły maleńkuju čyrvonuju kvietačku. Jana tam doŭha lažała, nia vianučy...


Kamientary

Ciapier čytajuć

U hadavinu śmierci Žanny Fryskie Dźmitryj Šepieleŭ raspavioŭ, čamu nie dazvalaje synu bačycca ź jaje svajakami16

U hadavinu śmierci Žanny Fryskie Dźmitryj Šepieleŭ raspavioŭ, čamu nie dazvalaje synu bačycca ź jaje svajakami

Usie naviny →
Usie naviny

Maksim Znak vypuściŭ klip pra sistemu i jaje vinciki2

«Niekalki strełaŭ ź blizkaj adlehłaści i adzin — kab dabić». Polskaja palicyja šukaje zabojcu mastaka Siamiona Skrapieckaha4

Paźniak prezientavaŭ knihu «Vilenščyna lubimaja i pryŭkrasnaja». Tam jość navat vieršy pa-francuzsku10

Mužčyna, jakoha piaty dzień šukajuć pad Połackam, — viadomy minski doktar

Jakija karykatury na Łukašenku rabiŭ zabity ŭ Polščy rasijski mastak26

60‑hadovuju strachaŭščycu z Homiela asudzili za Hajuna

«Moža, pryviedziacie ciahniki ŭ paradak?» Biełarusy skardziacca na pałomki «Štadleraŭ» paśla ich viartańnia na maršruty5

Biełarus hod nie karystajecca šampuniem — i zadavoleny svaimi vałasami24

Viaskoviec pradaŭ kania i zrabiŭ sielskahaspadarčuju techniku z rovara2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

U hadavinu śmierci Žanny Fryskie Dźmitryj Šepieleŭ raspavioŭ, čamu nie dazvalaje synu bačycca ź jaje svajakami16

U hadavinu śmierci Žanny Fryskie Dźmitryj Šepieleŭ raspavioŭ, čamu nie dazvalaje synu bačycca ź jaje svajakami

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić