MUZYKA
Kultura pačućciaŭ
«Łastaŭki ŭ stresie»
(R)(C) BMAgroup, 2000.
Novaja CD-seryja Biełaruskaj Muzyčnaj Alternatyvy, u jakoj vyjšli «Łastaŭki ŭ stresie», zadumanaja ź vializnym razmacham. Tvorcy prajektu, uzhadaŭšy imiony Michała Kleafasa Ahinskaha, Stanisłava Maniuški, Antonija Radziviła, abiacajuć “sabrać najsłyńniejšyja ŭzory biełaruskaj symfaničnaj, džazavaj, rok-muzyki, bardaŭskaj pieśni”. Abiacanka, zrešty, nie da kanca zrazumiełaja. Što majuć na ŭvazie šanoŭnyja spadary-vydaŭcy? Nu, z bardaŭskaj pieśniaj usio zrazumieła: tut aŭtar i vykanaŭca sumiaščajucca ŭ adnoj asobie. A jak vyłučyć “najsłyńniejšyja ŭzory” ŭ muzycy akademičnaha napramku (symfaničnaj, kamerna-instrumentalnaj, opernaj, vakalnaj i inšaj jakoj)? Bo jość admietnyja vykanaŭcy i admietnyja kampazytary, i čaściej za ŭsio hetyja całkam adroznyja admietnaści nie supadajuć ani ŭ časie, ani ŭ prastory. Treba vybirać niešta adno. Albo najlepšyja biełaruskija tvory (chaj navat i ŭ mizernym vykanańni), albo najlepšych vykanaŭcaŭ. U pieršym vypadku vy zadavolicie chiba tolki vykładčykaŭ muzyčnaj litaratury; u druhim — spryčyniciesia da źjaŭleńnia novych pytańniaŭ. Prykładam, kali biełaruski śpiavak vykonvaje italijskija aryi – heta biełaruskaja źjava ci nie? Na maju dumku, mienavita biełaruskaja.
Zabejda-Sumicki – u adroźnieńnie ad hanarlivych siońniašnich laŭreataŭ – luboŭna vykonvaŭ biełaruskija muzyčnyja tvory, nie zvažajučy na niedaskanałaści niekatorych ź ich. 74 chviliny hučańnia kružełki ŭtrymlivajuć dziesiać ramansaŭ i bolš čym dvaccać narodnych piesień. Dysk całkam biełaruskamoŭny. (Cikava, ci zdolejuć budučyja ŭkładalniki antalohijaŭ adkapać 74 chviliny čysta biełaruskaha hučańnia, kali dojdzie čarha da “biełaruskaj pierapiołački” Łarysy Aleksandroŭskaj ci jakoha-lubia inšaha śpievaka “klasyčnaje” biełaruskaje epochi? Ja čamuści sumniajusia…)
Što ž datyčyć novaha dysku Zabejdy-Sumickaha, dyk tut usio skroź tvory, jakich – aprača “Lavonichi” – nie adšukaješ u školnych prahramach. Dla cikaŭnaha čałavieka vokładka dysku vyhladaje prosta jak zaprašalny kvitok u biblijateku. Kolki imionaŭ, i ledź nie pałova ź ich – nieznajomyja!
Pieršy ž ramans – pieršaja niespadziavanka: chto taki Hałkoŭski? Niadoŭhaje korpańnie ŭ encyklapedyi – i adkaz hatovy. Kanstancin Hałkoŭski (1875-1963) – litoŭski i biełaruski kampazytar, narodny artyst Litvy, prafesar Litoŭskaj kanservatoryi. Uradženiec Vilni, pa nacyjanalnaści biełarus, vychavaniec Pieciarburskaj kanservatoryi (vučań M.Rymskaha-Korsakava, A.Hłazunova, A.Ladava), aŭtar šmatlikich ramansaŭ i choraŭ na vieršy F.Bahuševiča, Janki Kupały, Jakuba Kołasa, Maksima Tanka, Źmitraka Biaduli, K.Bujło.
A voś jašče nieznajomaje imia – A.Spaski, aŭtar ramansu “Noč” na vierš M.Bahdanoviča. Hetaha kampazytara navat u encyklapedyjach nie adšukać – mo tamu, što sučasnyja biełaruskija encyklapedyi skančajucca, u najlepšym vypadku, dzieści na litarach PUK.
Jašče bolš zahadkavych ci paprostu niečakanych imionaŭ spatykaješ siarod apracoŭščykaŭ narodnych piesień. Darečy, układalniki dysku nie ŭličyli, što isnuje vialikaja roźnica pamiž aranžavańniem i apracoŭkaj. Apracoŭka – heta pieratvareńnie žyvoj i volnaj narodnaj pieśni ŭ štyŭny i nudny kampazytarski tvor, napisany pavodle niejkich akademičnych praviłaŭ. A aranžavańnie – heta pierakład hatovaha tvoru dla arkiestru ci ansamblu instrumentaŭ, u daremnaj nadziei zrabić jaho krychu pryvabniejšym (u realnaści ž zvyčajna atrymlivajecca naadvarot). Adnak našyja sučasnyja archivisty nia durać sabie hałavy hetkimi tonkaściami i ŭparta ŭžyvajuć zusim nie biełaruskaje słova “aranžyroŭka”.
…Adnoje tolki vyvučeńnie imionaŭ kampazytaraŭ, što spryčynilisia da apracoŭki Zabejdavych piesień, adčyniaje pierad pilnym daśledčykam ceły śviet biełaruskaje kultury. Voś kampazytar Michaił Krasieŭ – karenny maskvič. U mianie jašče z akciabrackaha vieku zachavałasia kružełka z zapisam jahonaj dziciačaj opery “Marozka”… Dyk voś hety samy Krasieŭ u 30—40-ja napisaŭ muzyku dla pieršych nacyjanalnych spektaklaŭ BDT-2. U tym liku da “Paŭlinki” i “Prymakoŭ” Janki Kupały, “Pinskaj šlachty” Vincenta Dunina-Marcinkieviča. U kožnym spektakli hučała mnostva narodnych pieśniaŭ, jakija kampazytar źbiraŭ, vyvučaŭ i apracoŭvaŭ. Adna ź ich, da spektaklu “Ŭ puščach Paleśsia”, była napietaja samim Jakubam Kołasam.
Ci jašče adna prykmietnaja asoba – Alaksandar Hračaninaŭ, taksama rasiejski kampazytar, čyja muzyka amal nieviadomaja ŭ Rasiei, ale davoli papularnaja ŭ Amerycy. Vučań M.Rymskaha-Korsakava. Refarmatar rasiejskaj carkoŭnaj muzyki. U 1925 h. źjechaŭ na Zachad, doŭhi čas žyŭ u Paryžy, Ńju-Jorku. U 1923—24 h. pracavaŭ u Biełaruskaj piesiennaj kamisii, jakaja była stvoranaja ŭ Maskvie, pry Dziaržaŭnym instytucie muzyčnaj navuki “z metaj harmanizacyi biełaruskich narodnych piesień”, pieradadzienych Narkamatam aśviety BSSR, i składałasia vyklučna z rasiejcaŭ. Zapisy piesień byli zroblenyja A.Hrynievičam, U.Teraŭskim i M.Jančukom. Ciaham niapoŭnych dvuch hadoŭ było apracavana bolš za 250 melodyjaŭ. Nieŭzabavie vyjšła novaja dyrektyva: kamisiju likvidavać, siabroŭ nakiravać u Miensk, dziela stvareńnia Biełaruskaha muzyčnaha technikumu. Mienavita z hetych “siabroŭ” i paŭstała biełaruskaja kampazytarskaja arhanizacyja. Nu, a Hračaninaŭ tymčasam apynuŭsia ŭ Paryžy. A razam ź im – uvieś jahony tvorčy nabytak, ułučna z 17 apracoŭkami biełaruskich narodnych piesień dla hołasu i fartepijana i 11 apracoŭkami dla miašanaha choru, jakija ličylisia najbolš kaštoŭnym darobkam Biełaruskaj piesiennaj kamisii.
Ažno čatyry hračaninaŭskija apracoŭki my možam ciapier pasłuchać u vykanańni Michasia Zabejdy-Sumickaha. Try ź ich – “Oj, rana-rana kury zapieli”, “Koń biažyć, ziamla dryžyć” i asabliva “Ščuka-ryba ŭ mory” – heta sapraŭdnyja piesiennyja šedeŭry, chaj navat krychu sapsavanyja niedarečnym ramiesnym aranžavańniem. Prosta dziŭna, jakim čynam kampazytar, znajomy ź Biełarusiaj vyklučna z raspoviedaŭ svajho vučnia Michaiła Krasieva, zdoleŭ spaznać samuju dušu biełaruskaj pieśni – takoj adroznaj ad rasiejskaha falkloru. Ale cud adbyŭsia!
Inšyja tvory na Zabejdavym dysku bolš zasmučajuć, čym ciešać. Nudnyja, zahruvaščanyja apracoŭki; pseŭdanarodnyja ramansy, u jakich biełaruskaści mienš, čym u łukašenkaŭskich “Dažynkach”; amatarskija sproby piara, dzie na kožnym kroku vidać ślady zanadta ruplivaha vyvučeńnia rasiejskich klasykaŭ…
Zabejda nie spakušaŭsia Maniuškavym “Lirnikam”, nibyta admysłova napisanym dla jahonaha hołasu, bo mieŭ honar i nie chacieŭ daremnaje sprečki. Pavažaŭ i svajo, i čužoje – biez usialakaje błytaniny. Byŭ prafesijanałam. Daskanała rabiŭ svaju spravu. Śpiavaŭ toje, što musiŭ śpiavać – ci dziela chleba nadzionnaha, ci z pačućcia ŭnutranaha abaviazku, – nie pytajučysia, ci vartaje jano jahonaje ŭvahi. Ciapier, praz 19 hadoŭ paśla śmierci, jon viarnuŭsia na radzimu – chacia b u vyhladzie kampakt-dysku. Chiba nia samy čas u jaho vučycca?
A navučycca ŭ jaho j sapraŭdy možna mnohaha. Mianie zachapiła pierš za ŭsio biezdakornaja hustoŭnaść jahonaha vykanańnia – daskanałaje vałodańnie hukam i kultura pačućciaŭ, amal niedasiažnaja dla pieravažnaj bolšaści ciapierašnich našych śpievakoŭ. “Nu, a hołas?” – zapytajeciesia vy. Papraŭdzie, siońnia siarod biełarusaŭ jość ludzi z hałasami značna pryhažejšymi i macniejšymi za ścipły Zabejdaŭ tenar. Ludzi, jakija robiać bliskučuju suśvietnuju karjeru, – prykładam, Uładzimier Maroz. Hod tamu jon źjechaŭ u Pieciarburh i ciapier vykonvaje viadučyja barytonavyja partyi na najlepšych scenach śvietu. Ci mroiłasia hetkaja karjera Zabejdu? Naŭrad ci… “Nu, a jak ža Zabejdavy tryjumfy ŭ La Scala?” – zapytajeciesia vy, i ja iznoŭ mušu vas rasčaravać. Nie było nijakich tryjumfaŭ, a byŭ chiba tolki zvyčajny staž u La Scala, praź jaki prajšła dobraja pałova našych viadučych opernych salistaŭ. Ale niaŭžo Zabejda biez tryjumfaŭ dla nas mieniej darahi, čym z tryjumfami? Hałoŭnaje, što jon da nas viarnuŭsia.
Julija Andrejeva
Dva śviety, dźvie nastalhii
«Ja naradziŭsia tut»
(C) (R) Aleś Suša, 2000.
Skarby biełaruskich patryjatyčnych piesień viarnulisia da nas u albomie “Ja naradziŭsia tut”. Viarnulisia, praŭda, nie zusim tak, jak chaciełasia – zamała piesień, zaduža harniru. Pierš za ŭsio fatazdymkaŭ, u jakich uvasobiłasia nievierahodnaja samazakachanaść našych muzykaŭ. Voś Dzimačka Vajciuškievič u 3 hady – fatakartka ź siamiejnaha albomu. A voś jon ža – krychu starejšy, u husarskim kaściumčyku. A voś Alezis i Lavon – darosłyja, apranutyja ŭ indziejcaŭ. Krychu dalej – uvieś N.R.M. Pobač Pit z parašutam, Aleh Dziemidovič u seržanckaj formie i hetak dalej da biaskoncaści. Adnoj tolki Veraniki Kruhłovaj dzieviać fotak. Našto ŭsio hetaje dziacinstva? Kab adčuć siabie častkaju historyi?
Padobna, dziela hetaha ž staryja pieśni byli razbaŭlenyja “śviežymi” kampazycyjami Volskaha, Vajciuškieviča, Pamidorava. Nia ŭsie jany ŭpisvajucca ŭ styl ci ŭvohule vytrymlivajuć niepaźbiežnaje ŭ hetkich vypadkach paraŭnańnie. Vidavočnyja ŭdačy – “Ja naradziŭsia tut” Lavona Volskaha i “Radzinnaja pieśnia” Źmitra Vajciuškieviča.
Vielmi roznymi pavodle svajoj jakaści stalisia j aranžavańni našaje piesiennaje klasyki. Spadabałasia vykanańnie mo najbolš słavutaje biełaruskaje pieśni – “Byvajcie zdarovy”. (Samaje dziŭnaje, što jana była pazyčanaja nie z ajčynnych natazboraŭ, a ź niejkaha adnamu Bohu viadomaha śpieŭnika, nadrukavanaha ŭ 50-ch hadoch u Kanadzie.) Spadabaŭsia “Nioman” na słovy Astrejki. (Cikava, ci viadoma słuchačom, što aŭtar muzyki Nieścier Sakałoŭski ahučyŭ taksama dziaržaŭny himn BSSR i RB?) Nadta spadabałasia pieśnia na słovy Kanstancyi Bujło “Lublu naš kraj, staronku hetu…” Adnak, kab praśpiavać jaje ŭ bluzavym styli, tre było spačatku hetamu navučycca. Darečy, muzyku hetaje pieśni napisaŭ, jak mianie vučyli ŭ kanservatoryi, biełaruski kampazytar-emihrant Mikoła Ravienski; adnak na vokładcy paznačanaje imia Viačasłava Kačanskaha. Kamu ž vieryć: kanservatorskim prafesaram ci ŭkładalnikam kampakt-dysku? Bajusia, ani hetym, ani henym.
Infarmacyi na ŭkładcy da “tutaŭskaha” albomu značna mienš, čym fatazdymkaŭ. Voś, naprykład, pieśnia “Nie zahasnuć zorki ŭ niebie” z muzykaju Mikałaja Jančuka i słovami Janki Kupały (u aryhinale hety vierš nazyvajecca “Našaj Nivie”). Pieśnia hienijalnaja, dyj vykanańnie całkam “na ŭzroŭni”. Dyk čamu ž nie skazać słuchačam choć paru słovaŭ pra Jančuka? Nie pryhadać, što mienavita jon u 1907 h. upieršyniu ŭźniaŭ pierad Akademijaj Navuk Rasiei pytańnie pra vydańnie pomnikaŭ biełaruskaj movy, falkloru, mastackaj litaratury. Što mienavita jon aŭtar “Etnahrafii narodu Biełarusi” (1918-1920). Što jon u apošni hod žyćcia stajaŭ la kałyski Biełaruskaha dziaržaŭnaha ŭniversytetu…
Dla takoha aśvietna-postmadernisckaha albomu šče ŭ bolšaj stupieni nie staje infarmacyi pra pieśniu “My vyjdziem ščylnymi radami” z muzykaj Ŭładzimiera Teraŭskaha i słovami Makara Kraŭcova.
Jaŭnaj niaŭdačaj dysku mnie ŭjaŭlajecca pieśnia “A ŭ bary, u bary…” z muzykaj Teraŭskaha na słovy Janki Kupały. Zdajecca, napačatku muzyki namacali samuju jejnuju dušu, ale pa-dziciačamu spužalisia jaje trahizmu i pieratvaryli hetuju pieśniu ŭ viasielny ci restaranny pjany taniec.
Adnak nia ŭsio ž čaplacca da drobiaziaŭ! Varta j pra kancepcyju parazvažać. Niačasta ŭ našych muzyčnych kramach možna kupić niešta – prabačcie – kanceptualnaje. Niešta takoje, pra što možna ad dušy paspračacca ŭ ciopłaj kampanii. A ŭ hetym albomie kancepcyja jość. Moža, krychu druhasnaja – tak by mović, biełaruski varyjant “starych piesien o hłavnom”. Ale analohija ŭ dadzienym vypadku čysta vonkavaja. Chacia b z toj pryčyny, što ichniaje “hłavnoje” i našaje – pryncypova adroznyja. Rasiejcy nastalhujuć pa toj minuŭščynie, jakoj jany hanaracca, a my saromiejemsia, bo tak ci inačaj – chaj sabie i ŭ jakaści achviaraŭ – udzielničali ŭ toj žudasnaj tatalitarna-imperskaj hulni. Našuju minuŭščynu pieśniary savieckaha “ŭčora” z usioj mocy adprečvajuć, bo samym svaim isnavańniem jana pierakreślivaje ichnyja mity i mesijanskija ambicyi.
Karaciej kažučy, my ź imi nastalhujem pa-roznamu, chacia pryčyny dla nastalhii ŭ niečym padobnyja. I nam, i im patrebnyja siły dla revanšu, patrebnaje niejkaje apiryšča. A dzie jaho znajści, kali nie ŭ lehiendarnaj minuŭščynie, zachavanaj u pieśniach i padańniach? I niavažna, što hetaja lehiendarnaja minuŭščyna, jak napraŭdzie, sucelna adroznaja ad minuŭščyny realna-histaryčnaj. Hałoŭnaje – jana znajomaja, jak byvajuć znajomymi sny, nievierahodna pryhožaja, achinutaja ramantyčnym floram siamiejnych sahaŭ, prasiaknutaja miłym vodaram malenstva, kali maci i baćka byli maładymi i zdarovymi, a navakolnyja rečy skroź bačylisia ŭ idylična-ružovym kolery. Hetaja irealnaja rečaisnaść, miortvaja, kali hladziš na jaje praz pryzmu starych fatahrafijaŭ, ažyvaje ŭ pieśni i chvaluje dušu ŭjaŭnymi ŭspaminami.
“Ja naradziŭsia tut” – heta sproba stvaryć novy piesienny mit pra našuju minuŭščynu i našuju svabodu. Mit, u jakim by my pačuvalisia nia tymi, kim my jość. Ci, dakładniej kažučy, – nia tymi, kim my zrabilisia, pryzvyčaiŭšysia da štodzionnaha ŭcisku i hvałtu. Mit, u jakim my tryźnili b siabie ŭładarami ŭłasnaje krainy i, narešcie, pažadali b jaje zdabyć – nie dla sabie, dyk chacia b dla svaich dziaciej. Mit pra nas – hierojaŭ… “Ja naradziŭsia tut” – heta sproba pieratvaryć miortvyja viedy, zapazyčanyja z hazetnych artykułaŭ ci z padručnikaŭ, u žyvoje i haračaje pačućcio.
Pytańnie ŭ tym, nakolki ŭdałaj stałasia hetaja sproba.
Voś, prykładam, “Radzima maja darahaja”— krychu ironii, krychu abaviazkovaha ściobu, krychu zachapleńnia, prychavanaha dzieści ŭnutry, jak maha dalej ad čužych vačej. Zdajecca, my jašče nie hatovyja zaśpiavać biełaruska-savieckija pieśni zusim pa-novamu – z adkrytym sercam i rozumam. My ŭsio jašče čujem ich praz repraduktar na Leninskim praspekcie 7 listapada dyj, pavodle daŭnaje zvyčki, zatykajem vušy. Ci pačynajem kryŭlacca i błaznavać, harłajučy što jość mocy: “Radzima maja darahaja!” A pieśnia ž sapraŭdy pra Biełaruś!
Zrešty, mnohich svaich metaŭ albom paśpiachova dasiahnuŭ. “Sumiaščeńnie nibyta niesumiaščalnaha – nacyjanalizmu z kasmapalityzmam (kali chočacie, Biełarusi j Suśvietu)”, jak tłumačyŭ Lavon Volski, atrymałasia daskanała. Ci mo heta pieršaja łastaŭka novych časoŭ, kali biełarusy ŭžo nia buduć pačuvacca ŭ svajoj kultury jak u zapaviedniku, adharodžanym ad navakolnych stychijaŭ vysokaj ścianoj? Vorahi biełaruščyny nie mahli prydumać dla śviadomych biełarusaŭ lepšaje mianuški, čymś “marhinały”. Marhinalnaść – heta akurat toje, čym možna pužać nia tolki małych dziaciej, ale j padletkaŭ, jakija ad samoha naradžeńnia ni razu nie navažylisia adbicca ad svojskaha hurtu. Kali b ichnaja kampanija zaśpiavała pa-biełarusku, jany taksama achvotna b padchapili. Novamu dysku N.R.M. i S°, pavodle ŭsich prykmietaŭ, nakanavana zdabyć papularnaść. Chacia b tamu, što zapisanaja na im muzyka – pa sutnaści, čyściutki “pop”. Jakasny “pop”, jaki ŭsim padabajecca i lohka zapaminajecca, u adroźnieńnie ad elitarnaha “roku”. Mo narešcie na našych biełaruskich abšarach źjaviłasia muzyka, zdolnaja źjadnać natoŭp u narod?
Jak napraŭdzie, hetamu zaminaje tolki adna prazaičnaja abstavina: u mienskich muzyčnych kramach novy pradukt kaštuje ažno 10 dalaraŭ… Zrešty, słušnaść albo pamyłkovaść hetkich kirmašova-psychalahičnych raźlikaŭ moža paćvierdzić tolki žyćcio. Ci zaśpiavajuć našyja ludzi na mitynhach? Pra heta my daviedajemsia ŭ sakaviku. Ci pojduć jany na vybary hałasavać za biełaruskuju ŭładu? Heta stanie viadoma ŭletku. Vyniki piesiennaj ahitacyi siarod padletkaŭ my ŭbačym padčas nastupnaj vybarčaje kampanii, kali novaje pakaleńnie daraście da pravamocnaha vieku. Ale heta pry ŭmovie, što Biełaruś jak demakratyja datryvaje da nastupnych vybaraŭ.
Ju.A.
Kamientary