Siarhiej Dubaviec asudziŭ sioletniaje śviatkavańnie Dnia Voli. Jamu adkazvaje Jarasłaŭ Ściešyk.
Siarhiej Dubaviec asudziŭ sioletniaje śviatkavańnie Dnia Voli. Jamu adkazvaje Jarasłaŭ Ściešyk.
Što dla nas Dzień Voli? Honar? Uspamin? Biełaruś? Kožny sam vyrašaje. Kožny svabodny hramadzianin dziejničaje, jak choča. I kožny maje prava asudzić dziejańni inšaha.
Siarhiej Dubaviec asudziŭ biełarusaŭ, jakija adśviatkavali Dzień Voli na vulicy i na Akreścina. Asudziŭ nia tych, jakija cicha žłukcili harełku na kuchniach, i nia tych, jakija łupcavali dručkami svaich suajčyńnikaŭ. Prajšoŭšysia pa «Biełsacie», jon sam nie zaŭvažyŭ, jak źniavažyŭ mužnaść aktyvistaŭ.
«Zrabili bojku. Spravakavali ŭładu na čarhovuju akcyju zastrašeńnia», — zakidaje lideram palityčnaj apazycyi S. Dubaviec.
Pavažany spadaru Dubaviec, vy, moža, u svaich Palestynach zabylisia, što takoje aŭtarytaryzm? Kali tak, to nahadaju – dyktatura razhaniaje najpierš tyja mitynhi, jakija jana nia ŭ stanie paviarnuć na svaju karyść. I bojku 25 Sakavika ładziła nie staličnaja moładź i pahatoŭ nijakija nie apazycyjnyja lidery. Da bojki supolna, staranna, zhodna z zaćvierdžanym scenarom daviali specnaz, milicyja i DAI pa zahadzie zhary.
«Rabić tre było śviata, pryciahvajučy da jaho jak najbolšuju kolkaść narodu. Chaj sabie j na Banhałory…» «Źbiracca treba było kala Akademii navuk — tam, dzie atrymali dazvoł», – daje parady S. Dubaviec.
Sapraŭdy, a čamu nichto nie pajšoŭ na Banhałor? Niama čaho bajacca, chłopcy, ułada dazvoliła nam pastajać u hrazi, pakryčać. Chadziem na sabačnik! Tam nie pabjuć...
Bolšaść ludziej na Banhałor nie pajšli i nia pojduć. Niekatoryja lidery, moža, i chacieli b pravieści čarhovy mitynh na sabačniku, ale ž narod suprać. Kolkaść prychilnikaŭ, pra jakuju tak pieražyvaje spadar Dubaviec, nasamreč padaje mienavita paśla banhałoraŭ i biaździejańnia apazycyi. A chapuny i represii tolki hurtujuć i hartujuć nacyju. Ich treba tryvać, nie sychodziačy ŭ krajnaści, mužna, niehvałtoŭna adstojvać svajo prava na svabodu.
Mahčyma, spadar Dubaviec zabyŭsia na 2006 hod. Heta byŭ hod, kali narod pakazaŭ svoj honar. Ludzi zastalisia na Płoščy, chacia niekatoryja lidery prasili razychodzicca. I na Dzień Voli ŭ 2006 ludzi nie spužalisia, pajšli na Akreścina, praz uvieś horad, praz svoj strach. Jany pajšli vyzvalać suajčyńnikaŭ, chacia adziny kandydat skazaŭ, što śviata skončyłasia, a jahonaja žonka zaklikała: «Nie paddavajciesia na pravakacyi, idzicie dachaty!». I paśla taho jak žorstka było razahnanaje šeście, na Čarnobylski Šlach - 2006 sabrałasia jašče bolš narodu. Praŭda, narod paviali na Banhałor, i jon znoŭku rasčaravaŭsia, pajšoŭ zajmacca svaimi nadzionnymi spravami.
Kali b biełarusy rabili tolki toje, na što dała dazvoł ułada, to Biełarusi b nie było. Biez supracivu nielha dabicca ničoha: ni pryznańnia Dnia Voli histaryčnaj dataj, ni vydańnia niezaležnych ŚMI. I Andrej Lankievič, ź jakoha iranizuje Dubaviec — treba ž, usiaho nos pabili, jość tamu prykładam. Jon zajmajecca svajoj spravaj, ryzykujučy, ale adstojvajučy svaje prafesijnyja pravy — ale taksama prava manifestantaŭ, kab pra ich pisali, kab ichny hołas čuli.
Viadoma, Dubaviec maje racyju ŭ tym, što žyćcio nie abmiažoŭvajecca vulicaj, mitynhami i hrafici. Hetak i linija baraćby za svabodnuju Biełaruś pralahaje nia tolki praź plac Kalinoŭskaha, jon idzie praz usie prajaŭleńni našaha žyćcia – mova, zakon, kultura, presa… Ŭsiudy treba zmahacca, ŭsiudy treba hurtavacca.
Voś tamu asabista mnie niepryjemna bačyć, jak biełarus pluje ŭ biełarusaŭ za prajaŭleny honar. Spadaru Dubaviec, vy taksama robicie svaju spravu, taksama dapamahajecie. Ale, kali na Dzień Voli vy nie pryjechali ŭ Biełaruś, to rabicie jaje moŭčki.
-
«Bolšaja častka siadzić sumlenna, ale cicha». Pavieł Vinahradaŭ pra palitviaźniaŭ, čyje proźviščy nieviadomyja
-
Polski dypłamat raskazaŭ, jak Łukašenka ŭmieje «ačaroŭvać surazmoŭcaŭ» i chto robicca jahonymi achviarami
-
«Dyk što vam jašče treba, šanoŭnyja kiraŭniki EHU?» Sieviaryniec zaklikaŭ biełarusizavać univiersitet, pakul nie pozna
Kamientary