Biełaruskija ramieśniki adhuknulisia na zabaronu telefonaŭ u škołach, i prapanujuć novy tavar — telefońnicy
Nie paśpieła jašče vysachnuć farba na ŭnutryškolnych zahadach ab tym, što zabaraniajecca karystacca mabilnikami ŭ škole, jak narodnyja ŭmielcy žyva adreahavali na novuju modu.
I stali vyrablać telefońnicy — skrynački dla taho, kab možna było zachoŭvać u ich telefony, jakimi nielha karystacca padčas urokaŭ.
Ramieśnica ź Minsku Volha Judzina raskazała «Našaj Nivie» pra novy vyrab.
«Telefońnicy ja stała rabić tolki tydzień tamu. I ja była ŭ hetym pieršaja. Ciapier ja ŭbačyła, što robiać ich i z dreva, i z płastyku. Ale ad hetaha zamoŭ u mianie nie stała mienš. Telefońnicy ja rablu na stanku, paśla źbiraju ich uručnuju, i dla mnohich jany zdajucca niatannymi», — raskazvaje ramieśnica.
Telefońnica kaštuje 45 rubloŭ.
«Ja sama pracuju ŭ piedahohicy, ja nastaŭnik-defiektołah u dziciačym sadku. Maja dačka pajšła ŭ pieršy kłas, zaraz my ź inšymi baćkami i nastaŭnicaj abmiarkoŭvajem, ci patrebna kłasu telefońnica. Kali tak, to z zadavalnieńniem zrablu. Nastaŭnikam padabajucca maje pracy, ale dla baćkoŭskaha kamitetu heta zadoraha», — udakładniaje Volha Judzina.
Kamientary