«Nie chaču ŭsčynać chalivar pra ŭdzieł/niaŭdzieł u «vybarach», ale, na moj pohlad, navat kali b arhanizacyja kancerta Lavona Volskaha stała adzinym punktam kampanii Aleś Łahviniec, to jana, kampanija, siabie ŭžo apraŭdała b, — piša palityčny analityk Alaksandr Kłaskoŭski ŭ siabie ŭ fejsbuku. — Pry tym što nie treba być vialikim analitykam, kab razumieć: raniej nieba ŭpadzie ŭ Śvisłač, čym Alesia Łahvinca puściać sioleta ŭ Pałatu», — dadaje Kłaskoŭski.
«Ale čym Łahviniec i jaho siabry, jakija hetaj imprezaj kreatyŭna pakazali tysiačam, što «Žyvie Biełaruś!», mieniej maralnyja, čym niechta, katory horda bajkatuje palityčnyja (dy i psichałahičnyja, estetyčnyja, inšyja) mahčymaści kampanii ŭ svajoj naftalinavaj marhinalnaj nišy? Paryž varty imšy, i Sucharava taksama, kali tysiačy suajčyńnikaŭ znoŭ bačać, jak na vulicach, na volnym pavietry łunajuć BČB», — padsumoŭvaje Kłaskoŭski.
-
«Bolšaja častka siadzić sumlenna, ale cicha». Pavieł Vinahradaŭ pra palitviaźniaŭ, čyje proźviščy nieviadomyja
-
Polski dypłamat raskazaŭ, jak Łukašenka ŭmieje «ačaroŭvać surazmoŭcaŭ» i chto robicca jahonymi achviarami
-
«Dyk što vam jašče treba, šanoŭnyja kiraŭniki EHU?» Sieviaryniec zaklikaŭ biełarusizavać univiersitet, pakul nie pozna

Kamientary