Niezvyčajnuju niabiesnuju źjavu siońnia mahli nazirać žychary stalicy Tajłanda. Pa niebie pralacieŭ bujny nieviadomy abjekt, pakidajučy za saboj pałasu biełaha dymu. Pierad źniknieńniem abjekt uspychnuŭ, adnak huku vybuchu nie było.
Chutčej za ŭsio, žychary stalicy Tajłanda bačyli padzieńnie mietearyta. Aficyjnaha paćvierdžańnia hetamu pakul nie atrymana. Adnak žychary susiedniaj pravincyi Kančanabury, raźmieščanaj u 200 km ad Banhkoka, taksama bačyli niabiesnaje cieła i čuli huk vybuchu.
Ciapier čytajuć
Biełaruś užo nie tolki pra palitviaźniaŭ. Z čym Śviatłana Cichanoŭskaja pajechała na adzin z hałoŭnych forumaŭ pa biaśpiecy ŭ ZŠA i što tam rabiŭ Siarhiej Cichanoŭski

Kamientary