Paradavała Ministerstva adukacyi z hienijalnym prajektam — admianić pradmiet «Historyja Biełarusi» i vyvučać jaje dadatkam da cuśvietnaj. Ideja adpadnaja, adnak usio adno patrebna kapusta, kab tyja knižki drukavać. Vychad adziny — vyvučać historyju baćkaŭščyny ŭ ramkach pradmietu fizkultura. Feljeton Lolika Uškina.
Paradavała Ministerstva adukacyi z hienijalnym prajektam — admianić pradmiet «Historyja Biełarusi» i vyvučać jaje dadatkam da cuśvietnaj. Ideja adpadnaja, adnak usio adno patrebna kapusta, kab tyja knižki drukavać. Vychad adziny — vyvučać historyju baćkaŭščyny ŭ ramkach pradmietu fizkultura.
***
Dyjalohi z školnaha žyćcia
U školnym kalidory
— Što ŭ nas tam zaraz?
— Historyja FizBiełarusi.
— Słuchaj, a moža, sačkanuć. Ja damašku nie zrabiŭ. Što zadavali?
— Skoki i padciahvańnie pra pačatak Vialikaj Ajčynnaj.
— Trasca, zavał poŭny. Fizhistruk abaviazkova da mianie dakałupajecca. Pačnie maral čytać: Vova, kali nia budzieš zajmacca historyjaj, stanieš tłustym, jak toj Marhunoŭ. Jašče prymusić paśla urokaŭ skakać.
— Moža, paśpieješ u mianie pierakatać?
— Davaj!
— Hladzi, jak ja skaču. Raz‑dva‑try…
Nastaŭnickaja
— Siarhiej Piatrovič, čaho ŭ vas taki stomleny vyhlad? Vy ž histfizruk? U vas ža na histfaku z ranku da viečara ładzili ŭsiakija archiealahičnyja raskopki na brusach, na śviežym pavietry.
— Dy voś, klasa dastałasia mnie zusim durnaja. Nichto nia viedaje navat čyjo imia nosić linija Stalina. Daviałosia try razy asabista na kanat karaskacca.
— Ot ža licha, raście hieneracyja! Chutka na pytańnie «Ŭ jakim hodzie my pieramahli fašystaŭ?» buduć płyć baterflajem.
— I nie kažycie. Chočacca kinuć hetuju škołu! Uvieś naš vypusk z histfaku pajšoŭ u specnaz i nie škaduje.
— A čaho vy nie sychodzicie?
— Dy, viedajecie, lublu ja historyju rodnaha kraju. Historyk ja pa pryzvańni: kaliś u dziacinstvie mocna pa hałavie dali.
Klasnaja aŭdytoryja
— Pačynajem baćkoŭski schod! Budu kazać ščyra i prosta. Darahija baćki, nam patrebnyja novyja histaryčnyja snarady ŭ histzalu: prosim usich skinucca pa dvaccać tysiač.
— Dy što ž heta dziejecca? My ž tolki ŭ minułym miesiacy skidvalisia na hety snarad, jak jon tam zaviecca, — «histaryčny kazioł».
— A što skažacie rabić, šanoŭnyja baćki? My idziem da rynku. Heta realii. A historyju rodnaha kraju dzieciam viedać treba, jak toj Švarcnehier.
Dyrektarskaja
— Prachodźcie, šanoŭny. Ja nakont vašaha syna. Jon znoŭ sarvaŭ urok chimii. Chłopiec jon, pryznacca, nie błahi. Navat časam małajčynka. Pieramoh na haradzkoj alimpijadzie z historyi Biełarusi: zavaliŭ taho chłopca ź piataj škoły apierkotam užo ŭ trecim raŭndzie. Adnak heta nie daje jamu prava zryvać navučalny praces. Što vy sami dumajecie nakont jahonych žyćciovych planaŭ?
— Ja vam ščyra, tavaryš nastaŭnik, skažu — jołupień jon. Ja z žonkaj dniami na pracy, a jon volny. I ničym, akramia historyi Biełarusi, nie cikavicca. Ja dumaju, jon historykam stanie. Moža, jamu navat krapavy dyplom daduć…
— Prabačcie, šanoŭny, tut pa mabile turbujuć, z samoha ministerstva zvanok. (Pa telefonie). Tak, słuchaju. Što? Jakaja ideja? Skasavać pradmiet rodnaj movy i vyvučać jaje ŭ ramkach matematyki?! Moža, i ništo sabie — z punktu A ŭ punkt B vyjšaŭ «substantyvavany prymietnik u rodnym skłonie, utvorany sufiksalnym sposabam», da jaho nasustrač z punktu B «niepierachodny dziejasłoŭ zakončanaha tryvańnia ŭ prošłym časie». Raźličyć — u jakim punkcie jany sustrenucca z katanhiensam, kali «vykličnik prajšoŭ tuju dystancyju za try hadziny». Słuchajcie — niadrennaja ideja, tavaryš Radźkoŭ. Ja — za.
Kamientary