«Kab znajści dziesiać adroźnieńniaŭ pamiž tradycyjnymi Dziadami, Dniom Voli i Čarnobylskim šlacham treba dobra napružycca. Adny i tyja ž pramovy, vystupoŭcy, maršrut — u bok Banhałoru», — piša ahladalnica haziety «Novy čas» Volha Chvoin. Joj adkazvaje Barys Tumar.
«Kab znajści dziesiać adroźnieńniaŭ pamiž tradycyjnymi Dziadami, Dniom Voli i Čarnobylskim šlacham treba dobra napružycca. Adny i tyja ž pramovy, vystupoŭcy, maršrut — u bok Banhałoru», — piša ahladalnica haziety «Novy čas» Volha Chvoin u svaim artykule «Majsterstva šabłonu».
Dazvolcie! Na Dziady ni razu za 20 hadoŭ nichto nie chadziŭ nie Banhałor. U hety dzień ludzi chodziać u Kurapaty ŭ znak pamiaci pra achviary akupacyj.
Na Dzień Voli ŭ 2009-m ludzi nie chadzili na Banhałor. U 2008-m ludzi sprabavali prarvacca ŭ centr, i kadr z akryvaŭlenym fotareparcioram ź Miensku abyšoŭ śviet ceły. U 2007-m ludzi źbiralisia ŭ centry, i roznymi kałonami źbiralisia ad centru da Akademii. U 2006-m Dzień Voli pa-pad ačeplenym Placam Kalinoŭskaha, kali tysiača demanstrantaŭ praciahvała siadzieć u turmach, staŭ finalnym akordam Płoščy...
Słovy žurnalistki nie sychodziacca z realnaściu anijak.
Značeńnie niesavieckich palityčnych tradycyj dla farmavańnia nacyjanalnaj identyčnaści, alternatyŭnaha palitykumu vialikaje. Navat u časy maksimalnaj palityčnaj apatyi demanstracyi ŭ centry stalicy, šmatludnyja ci małaludnyja, jakija b maršruty ni abirali ich arhanizatary, zastajucca ŭ liku samych jarkich palityčnych padziej, traplajuć u centr uvahi ŚMI i vyklikajuć najbolšaje razdražnieńnie łukašenkaŭcaŭ. Ahidu vyklikajuć nie tyja šeści, kudy ludzi chodziać pa ŭłasnaj voli, a savietyzujučyja abrady, da jakich ideołahi zmušajuć nasielnictva.
Žurnalistka Chvoin, zachapiŭšysia rytualnymi lamantacyjami, prosta zabłukała ŭ troch chvojach.
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary