Siarhiej Sys piša pra radzimu – vioski Chołmieč, Dvarec, Kałočyn, Vielin, Levašy, Brahidoŭ, Krasny Most, Zaspa, Haroškaŭ.
Siarhiej Sys piša pra radzimu – vioski Chołmieč, Dvarec, Kałočyn, Vielin, Levašy, Brahidoŭ, Krasny Most, Zaspa, Haroškaŭ.
Maja radzima – moj Smutak. Bo toj, dla kaho hetaje zaciortaje, zašmalcavanaje słova nia tolki peŭny hieahrafičny aryjencir – raka, skažam, albo les, vyspa ci miesca, dzie znajšli apošni spačyn prodki, – a jašče i krynica biaskoncaha bolu, i chvalujučaja adkaznaść za jaje los, toj nia zmoža adčuvać luboŭ da baćkaŭščyny biaz Smutku. Vidać, hetaja vysnova ŭ značnaj stupieni datyčyć i mianie. Šerahi prodkaŭ maich – na mnohich mohiłkach, što raskidany nad čyrvonym hliniščam dniaproŭskaha abryvu ad Chołmieču da samaj Zaspy, na hetaj spradviečnaj pałasie žyćcia. Usie jany pachavany pa-słaviansku, nahami na ŭschod, ale nia tolki na ŭschod. Bo na ŭschodzie – Dniapro, častka ich śvietaŭsprymańnia, losu, žyćcia. Niekali adzin ź dziadoŭ, Ivan, zdajecca, tak i pamior u čaŭnie, kali šlohaŭ z raki płotak. I prybiła toj čovien da bierahu ažno pad Łojevam.
Baćku majho nasiła pa rečyckaj ziamli niamała, a razam ź im i maci i čaćviora dziaciej. Takim čynam jon nastaŭničaŭ. Baćkavy karani ŭ miastečku Chołmieč, tam, dzie niekali byŭ stary zamak i dvojčy na hod pravodzilisia vialikija kirmašy. Maci – z Dvarca. Sam ja naradziŭsia ŭ Prakisieli, a žyć davodziłasia i ŭ tym ža Dvarcy, i ŭ Chołmiečy, i ŭ Vułkanie, ci na Vułkanie, – bačycie, navat takija nazvy sustrakajucca! Tut naohuł z nazvami niechta pieramudryŭ, bo toj ža Vułkan znachodziŭsia u niedalokim minułym niedzie pamiž Marsam i Vienieraj. Na žal, vienieryjan u piacidziasiatych hadach pierasialili ŭ bolš perspektyŭnuju viosku. Narešcie, bolšaja častka dziciačych hadoŭ prajšła ŭ Zaśpie. U ščylnym łancuhu prybiarežnych viosak ciažka znajści takuju, dzie nie žyli b choć i dalokija, ale ž svajaki. Heta jašče, akramia nazvanych miaścinaŭ, i Haroškaŭ, i Kałočyn. Darečy, pamiž Dvarcom i Kałočynam, litaralna za 100 metraŭ ad miascovych mohiłak, dzie va ŭzroście 96 hadoŭ znajšła spačyn maja babula Sadavodava Hanna, słavutaje kałočynskaje haradzišča, jakoje dało nazvu cełaj archiealahičnaj kultury. A ŭ Haroškavie taksama – haradzišča, haroškaŭskaje. I pobač ź im svajaki; a jašče zusim niadaŭna byvaŭ tut najezdami ŭletku adnafamilec i vialiki Paet Anatol Sys.
Dźmitry Linh, prafesar Homielskaha dziaržuniversytetu imia Skaryny, jaki, darečy, taksama z rečyckaj ziamli, tak pisaŭ niekali pra tyja staradaŭnija haradziščy: «…u Rečycy i jaje navakolli zaŭsiody panuje niezvyčajnaja aŭra, niepaduładnaja źmienam na praciahu stahodździaŭ. Heta intuityŭna adčuli samyja staražytnyja ludzi ŭ Biełarusi, nievypadkova tut pobač mieścicca haradzišča zarubinieckaj i miłahradzkaj kultur, dzie da hetaha času možna znajści čarapki, manisty, kramianiovy nakaniečnik strełaŭ». Traplalisia ŭ malenstvie takija rečy i mnie, a niekatoryja i dahetul zastalisia sa mnoj.
Niejak na Vialikdzień vydałasia nahoda prajechacca ź siabrukom Valerjem pa dniaproŭskim pravabiarežžy – vioskach Chołmieč, Dvarec, Kałočyn, Vielin, Levašy, Łunačarsk (Brahidoŭ), Krasny Most, Zaspa, Haroškaŭ. Miescami pamiać nie zachavała dakładnych aryjenciraŭ, ale chaty svajakoŭ časam dapamahali znajści tamtejšyja žychary. Valera tady žartavaŭ: z takoj, maŭlaŭ, radnioj možna žyć dy radavacca (viadoma ž, Vialikdzień: i pačastujuć, i naljuć, i z saboj daduć). U Dvarcy nad stromaju staroha raŭčuka, parosłaha volchaj i laščynaj, urastaje ŭ muroh, dažyvajučy svoj viek, asiraciełaja chacina baby Hanny. Zajšli na dvor, a jaho – dvara – niama. Usio zachapili ŭ ščylny pałon maładyja parastki asinak i biaroz; prosta sapraŭdnyja nietry, ledźvie pradzierlisia da dźviarej. Stajaŭ u hetym maładym i nachabnym lasku, pryhadvajučy, jak sadziŭ tut, na schile rova, hod tryccać ź niečym tamu kuścik bezu. Ciažka paddavałasia jamka, bo rydloŭka nie mahła adrazu prabicca praz płast rakavak taŭščynioj z łokać. Babula rastłumačyła, što siudy, za płot, štodnia dziasiatkami hadoŭ skidvali skražki ad račnych biazzubak. Ich źbirali ŭ race dzieci, kab miasam z rakavak karmić kačak i śviniej.
A na sercy, niahledziačy na śviaty dzień Chrystovaha ŭvaskrasieńnia, było ščymliva. Sa mnoju padarožničaŭ Smutak. I kudy ad jaho padziecca… Lahčej, napeŭna, być čałaviekam biez karanioŭ, istotaj nadnacyjanalnaj, Nomo zvyčajnym, čym voś tak, pastajanna, adčuvać prysutnaść u sabie hetaha nieŭmiručaha Smutku.
A ŭ malenstvie ž takoha pačućcia nie było. Padletkam, kali ci nia kožny ciopły viečar na koły rovara namotvalisia kilametry znajomych daroh, radzima była mnie ŭsiudy: i ŭ Śvirydavičach, kudy dabiralisia ŭ klub na tancy, i ŭ Levašach, i na Mai, dzie nas, zaśpienskich chłapcoŭ, čakali najpryhažejšyja ŭ śviecie dziaŭčaty… Anidzie nie było adčuvańnia, što ty pryšły, što nia doma. Ra-dzi-ma! Hady, zrazumieła, pašyryli dalahlady samoha paniaćcia: stali svaimi, blizkimi, i Homiel, i Miensk, – adnak paralelna čas nieŭprykmiet zvuziŭ hieahrafiju adčuvańnia Smutku. Prykładna tak, jak u fokusie pavieličalnaha škielca. Hladžu ŭ jaho, baču – Zaspa. Tut maci, tut zusim niadaŭna pamior baćka. Heta vioska, jakaja nikoli nie była rodnaj, ale nia stała i čužoj. Za dziesiacihodździ žyćcia pa-za joj źjavilisia novyja vulicy, damy i, viadoma, šmat novych ludziej. Častka ź ich – vymušanyja pierasialency ź viosak, apalenych čarnobylskim popiełam. Da taho ž akryleła novaje pakaleńnie. Zaraz i pavitacca na vulicy časam niama z kim. Chiba što pad miascovym mahazinam, dzie ŭžo apoŭdni cmyholać cyharety i adnahodki, i siabry dziacinstva. Zdarajecca kali-nikali, u tutejšaj dziaŭčyny ci chłapca zaŭvažaješ charakternyja, viadomyja zdaŭna rysy tvaru i tady zdahadvajeśsia, što jany nosiać na sabie adbitak vobrazu svaich baćkoŭ. I ŭspaminajucca tady rody Kurtaŭ, Cukierak, Jarcaŭ, Sambreraŭ ci Stryžakoŭ.
Ale ž iznoŭ pieraśleduje Smutak. Ad biezvychodnaści i niepapraŭnaści źmienaŭ, ad taho, što zamknionaść, abmiežavanaść indyvidualnaha vałodańnia Radzimaj pavoli niščycca, ad taho, što častka viaskoŭcaŭ biessensoŭna staić pad miascovaj kramaj.
Dy ŭsio ž na ŭsie časy, da samaha majho skonu zastajecca sa mnoju Dniapro. Barysfenes, Słavucič, baćka našych rek. Zredku naviedvajučy Zaspu, nie mahu nie sustrecca z hetaj viekavoj vieličču. Ad samaha malenstva viadomyja mnie jaho starycy i rukavy, mializny j pierakaty, viry i kručy. Raka – heta cełaja kraina, u jakoj jość usio: miežy, centralnyja rajony i pravincyi – Hruda, Samoŭnia, Zasabka, Pieravał, Jevin piasok, Vinčavaje voziera... A ŭ žniŭni tut čyrvaniejuć čaroŭnyja karunki čylimu – reliktavaha vadzianoha arecha, jakim niamožna nie pałasavacca. Dziŭnaja hetaja raślina. Kali śpiełaja kalučka padaje na dno, to zusim nieabaviazkova, što ŭviesnu jana praraście. Moža prajści dziesiać ci naahuł piaćdziasiat hod da taho momantu, kali nad hładździu vady źjavicca nievialički zielenavaty karunak, – značyć, syšlisia zorki i naśpieŭ jahony čas. I dahetul staić na bierazie baćkoŭski čovien, a ruka i ciapier nie stamlajecca apuskać viasło ŭ ćmianyja hłybini vady. I tady pačynajecca padarožža ŭ dziacinstva, u toj čas, kali miežy Radzimy byli tut, a značyć, była i sama Radzima. Chacia ci mahčyma ŭvajści ŭ adnu i tuju ž vadu dvojčy? Raniejšy plaž – pabraŭsia tvańniu i brudam. Na Hałoŭcy – takuju nazvu maje vostraŭ pasiarod Dniapra – plastykavyja butelki, bitaje škło. Kali traplaju siudy i vyznačaju miesca dla stajanki, kab pavudzić u vychodny dzień, spačatku niekatory čas prybiraju śmiećcie, spalvaju jaho na vohniščy. Pralivy pazarastali łotaćciu i sierpareźnikam, dyj raka pavoli zvužvaje svaje bierahi. Tady achinaje Smutak. Moj śvietły Smutak pa majoj viečnaj Radzimie. Vyzvalicca ad jaho, vidać, niemahčyma, dy i nie chaču. Niamieckaja piśmieńnica Anhielina Mechtel skazała niekali:
- «Chto prydumaŭ jaje sabie,
Hetuju niełaskavuju krainu,
Radzimu maju».
Ja dadam: svaju radzimu i svoj śvietły Smutak ja stvaryŭ sabie sam.
Zahałovak ad Redakcyi. Aŭtarski zahałovak – «Moj śvietły Smutak».
-
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
-
U nastupnuju subotu ŭ Vilni projdzie Siamiejny biełaruska-litoŭski fest ź litscenaj
-
Dziaŭčyna stvaraje miłyja VIDEA ź biełaruskich haradoŭ u styli hulni The Sims
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary