Nakidy na zakidy namieśnika staršyni «Maładoha frontu» Ivana Šyły.
Ad pačatku razumiejučy, što, aprača cisku ŭłady, hramadzianskuju kampaniju «Havary praŭdu!» budzie paskubvać, nie roŭna dychajučy, jašče j apazicyja, ja ŭziaŭ za praviła nie adkazvać ni na jakija zakidy ŭ naš bok. Nie ŭłazić ani ŭ jakija apazicyjnyja razborki. Nie hublać na heta siły i čas — zajmacca spravaj. Adnak praviłaŭ, jak viadoma, nie byvaje biez vyklučeńniaŭ…
Čamu ja vyrašyŭ adkazać (pry ŭsich astatnich paprokach i abvinavačvańniach) mienavita na zakidy Ivana Šyły? Pa-pieršaje, tamu što simpatyzuju jamu asabista: jon z tych maładafrontaŭcaŭ, dziejańni jakich (a značyć, i pazicyja) zasłuhoŭvajuć pavahi. Pa-druhoje, tamu što jon z taho pakaleńnia, dziela jakoha (i ź jakim) my j raspačali hramadzianskuju kampaniju «Havary praŭdu».
Ź jakoj metaj?
Voś dakumient, jaki nazyvajecca «Stratehija kampanii «Havary praŭdu» i jaki pieradadzieny mnoj u rabočuju hrupu pa vypracoŭcy ahulnaj stratehii abjadnanaj apazicyi na čarhovych prezidenckich vybarach.
Cytuju pačatak:
«Kampanija «Havary praŭdu!» stvarajecca ŭ źniešniepalityčnaj i ŭnutrypalityčnaj situacyi, spryjalnaj dla pieramohi demakratyčnych sił u Biełarusi.
Dziejnaść kampanii ŭnutry krainy skiravanaja na stvareńnie ŭmoŭ dla dasiahnieńnia pieramohi, najpieršaj ź jakich źjaŭlajecca adzinstva demakratyčnych sił. Pry niemahčymaści kansalidacyi kampanija dziejničaje samastojna.
Źniešniepalityčnaja dziejnaść kampanii skiravanaja na ŭzajemadziejańnie z palityčnymi siłami, jakija svaimi ŭpłyvami zdolnyja nablizić prezidenckija vybary ŭ Biełarusi da demakratyčnych standartaŭ.
Toje, što hety dakumient dasiul my nie publikavali — nie stratehija, a taktyka. Treba było paśpieć nabracca siły da taho, jak nas pasprabujuć źniščyć. I my paśpieli.
Kali meta ŭstalavać demakratyju «ničoha nie ŭjaŭlaje ŭ idejnym sensie», dyk što tady ŭ tvaim razumieńni jość ideja, Ivanie?
Adzin z dokazaŭ našaj «adsutnaści idei» nibyta ŭ tym, što, nie nadta raźličvajučy na pieramohu idei (duchu), my ŭklučyli ŭ baraćbu nie duchoŭnaje, a materyjalnaje: hrošy. Što my pierakuplajem siabroŭ roznych partyj i ruchaŭ, na šmatki raździrajučy apazicyju, jakaja dasiul była cełasnaj, a pra hrošy navat nie śniła.
Pakiniem u baku sny…
Kali my praličvali, jakija srodki spatrebiacca dla praviadzieńnia kampanii, my razumieli: kolki b my hrošaj ni sabrali — u Łukašenki ich budzie bolš. Amapaŭcu zapłaciać nie stolki, kolki vałancioru. Ale kožnamu — za što?.. I ŭ hetym «za što?» — pieravaha kožnaha vałanciora nad kožnym amapaŭcam.
Razumiejučy heta, raźličvali i raźličvajem my nie na hrošy, a na ludziej. Na ciabie, Ivanie, i na takich, jak ty.
U nas zusim nie stolki srodkaŭ, jak niekamu ŭjaŭlajecca. Prosta my starajemsia efiektyŭna ich skarystoŭvać. Kancentrujem na asnoŭnych napramkach. I vyrašajem zadačy, jakija stavim. Jakija — prystupka za prystupkaj — viaduć nas da mety.
Ja vieru ŭ toje, što my da jaje dojdziem. Što pieramožam — i źmienim Biełaruś.
Ciabie cikavić: u jaki bok?..
Praz kanstytucyjnuju reformu ŭ bok parłamiencka-prezidenckaj respubliki z nadańniem usio bolšych paŭnamoctvaŭ parłamientu i abmiežavańniem paŭnamoctvaŭ prezidenta, kab u Biełarusi nikoli ŭžo nie ŭźnikła nie toje što dyktatura — sama mahčymaść jaje.
Praz ekanamičnuju reformu ŭ bok rynkavaj ekanomiki z realnymi inviestycyjami ŭ vytvorčaść, u novyja technałohii, ź nieparušnaj pryvatnaj ułasnaściu — u tym liku na ziamlu.
Praz abiedźvie reformy ŭ bok nasamreč niezaležnaj, zamožnaj, demakratyčnaj — ź jeŭrapiejskimi tradycyjami — Biełarusi. Ź jeŭrapiejskimi tradycyjami, bo našy prodki — stvaralniki adnoj ź pieršych (i najlepšych) jeŭrapiejskich kanstytucyj.
Usio heta ŭžo daŭno pavinna było b u nas być. Čamu ž da siońnia my hetaha nie dasiahnuli? Čamu 16 hadoŭ (amal usio tvajo śviadomaje žyćcio, Ivanie) u Biełarusi panuje ŭłada, jakaja splažvaje ŭsio biełaruskaje? Čałaviečaje. Hodnaje, vysokaje… Kaho, aproč ułady, u tym vinavacić? Apazicyju? Kaho ŭ apazicyi?..
Ja nie staŭ vinavacić nikoha, aproč siabie samoha. Toje samaje raju zrabić i astatnim.
Sam ja ŭ hetym časie žyŭ. I ničoha nielha śpisać na toje, što ja paet, što palityka — nie maja sprava. Nichto nie moža apraŭdacca tym, što jon nie palityk. Bo kožny — hramadzianin.
Prablema, zrazumieła, nie ŭ maich — ci ŭ niečych — refleksijach. Nie ŭ vinie i pošukach apraŭdańniaŭ. Usio heta mnoj adkinuta (pakinuta na paśla), kab nie zaminała. Kab jasna bačyć metu i šlach da jaje.
Ja b vielmi chacieŭ, kab na hetym šlachu ty byŭ pobač, Ivan. Nie zvažajučy na plotki i čutki, byŭ z praŭdaj. Bo, jak skazaŭ nieviadomy mnie pałkoŭnik ź videarolika, źniataha ŭ dzień tvajoj vajskovaj prysiahi: «Praŭda ŭ nas adna».
U traŭni hetaha hoda pradstaŭnikami 12 moładzievych arhanizacyj byŭ pryniaty «Miemarandum biełaruskaje moładzi». U im skazana:
«…My, nižej padpisanyja pradstaŭniki moładzievych demakratyčnych abjadnańniaŭ, padpisvajem nastupny miemarandum hałoŭnych patrabavańniaŭ da kandydataŭ u prezidenty ad demakratyčnaha ruchu Biełarusi:
Pa-pieršaje, kožny palityk, katory ahučyŭ svaje prezidenckija ambicyi, pavinien ad pačatku svajoj pieradvybarčaj dziejnaści zaklikać hramadzianaŭ Biełarusi nia tolki prychodzić na vybarčyja ŭčastki, ale i prychodzić na hałoŭnuju płošču Biełarusi — płošču Kastusia Kalinoŭskaha, kab razam damahacca praŭdzivych vynikaŭ hałasavańnia.
Pa-druhoje, kožny kandydat u prezidenty, katory pradstaŭlaje demakratyčny ruch, pavinien patrabavać praviadzieńnia svabodnych vybaraŭ i adstojvać sapraŭdy padlik hałasoŭ da poŭnaj pieramohi».
Na miemarandum moładzi nie adreahavaŭ pakul nivodny z mahčymych kandydataŭ u prezidenty. Možaš ličyć, Ivan, što hetym listom da ciabie ja padpisvajusia pad hetym miemarandumam.
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary