Bo sami palaki mihrujuć u Niamieččynu.
Jak paviedamlaje paniadziełkavy numar varšaŭskaha štodziońnika «Metro»
Banalnaje paraŭnańnie siarednich zarobkaŭ u krainach, prapanavanaje hazietaj, padkazvaje, što i naleta płyń pracaŭnikoŭ nie źmienšycca. Santechnik u Polščy atrymlivaje 2,5 tys. złotych (900 dalaraŭ) suprać 2,15 tys. jeŭra ŭ Hiermanii,
Pavodle prafiesarki Krystyny Ihlickaj z Centra mižnarodnych stasunkaŭ, pakul što bolšaść palakaŭ vyjazdžaje za miažu mienavita na siezonnyja pracy. Ale jak tolki źniknuć farmalnyja pieraškody dla pastannaha pobytu, šmat maładych ludziej zastaniecca tam. Na fonie pracesu stareńnia nacyi u chutkim časie Polšča, hetak ža sama jak užo zaraz Niamieččyna, budzie pakutvać na vostry niedachop pracoŭnych ruk. Kab papoŭnić deficyt kadraŭ, zaznačaje K. Ihlickaja, Polšča musić najpierš raźličvać na ŭkraincaŭ, biełarusaŭ, a taksama vjetnamcaŭ i kitajcaŭ.
Kamientary