Radyjo Svaboda ŭžo paviedamlała pra Ŭładzimiera Šulžyckaha — hramadzkaha aktyvista sa Smarhoni, jakoha pryciahnuli da sudu za toje, što jon raspaŭsiudžvaŭ samarobnyja ŭlotki z ukazańniem chvalaŭ Radyjo Svaboda. Sudovuju spravu pry hetym zaviali pavodle zvykłaha dla apazycyjaneraŭ abvinavačańnia ŭ łajancy. Učora, naŭprost z sudovaj zali, 18‑hadovy Ŭładzimier vypraviŭsia ŭ Miensk na «Čarnobylski šlach». Ź im sustreŭsia j pahavaryŭ Ihar Karniej.
«Davierlivaść padviała...»
Karespandent: «Uładzimier, hetaja sproba pryciahnuć vas da adkaznaści pieršaja?»
Šulžycki: «Tak, pieršaja. Ale pierad Dniom Voli mianie taksama šukali. Ja tady jašče ŭ smarhonskim PTV pryborabudavańnia vučyŭsia. Zrešty, tady ŭsim baćkam telefanavali dachaty vykładčyki, kab nikudy nie adpuskali dziaciej.
Kaniečnie, ad takoha psychozu było strašna. Na prezydenckija vybary ŭ Miensk nie pajechaŭ, taksama vielmi bajaŭsia. Nu, a jak skončyŭ vučelniu, dyplom atrymaŭ, to ŭžo strach nievialiki».
Karespandent: «Možacie vykazać mierkavańni, jak aperatyŭniki vyjšli na vaš śled?»
Šulžycki: «Ja, napeŭna, zanadta davierlivy. Na kožnym arkušyku paznačaŭ svoj numar telefona: kali ŭ kahości ŭźniknuć składanaści z nastrojkaj, to možna telefanavać, i ja dapamahu, bo amal usie savieckija prymačy viedaju.
U adzin taki dzień ja išoŭ na pracu, i mnie zatelefanavaŭ čałaviek. Paprasiŭ zajści, dapamahčy z nastrojkaj. Daŭ adras. Ja, naturalna, pajšoŭ. I zusim zabyŭsia, što budzie «Čarnobylski šlach», a tak by skiemiŭ, što, chutčej za ŭsio, łoviać (pierad Dniom Voli dyk dni try ja chavaŭsia)…
Pierad samymi dźviaryma pa ŭkazanym adrasie mianie čakaŭ učastkovy jašče ź niejkim milicyjantam. Zajavili, što ŭ hetym padjeździe ździejśnieny kvaterny kradziež i jany praviarajuć nibyta ŭsich.
Ja im pakazaŭ pašpart, usie svaje dakumenty, jakija mieŭ pry sabie. Hetaha akazałasia niedastatkova, i daviałosia jechać u pastarunak. Tam užo ja daviedaŭsia, što niecenzurna łajaŭsia na minakoŭ, nie reahavaŭ na zaŭvahi milicyi, za što i pravioŭ noč u kamery».
Karespandent: «Pra samvydat u pratakole nie pisali?»
Šulžycki: «Kaniečnie, pra heta nichto i nia zhadvaŭ. Kali čytaŭ materyjały spravy, nidzie hetyja listki nie prachodziać».
Kruci pedali — paśpieješ na akcyju
Karespandent: «Kali vy ŭžo zhadali pra «Čarnobylski šlach», to, viedaju, u Miensk dabiralisia z pryhodami...»
Šulžycki: «Tak, patrapiŭ dasłoŭna pad samy «Čarnobylski šlach», pad samy pačatak. Atrymałasia, što mianie z sudu vypuścili dzieści ŭ 11.15. A ŭ 11.30 adychodziŭ apošni ciahnik, jakim by ja moh paśpieć na «Čarnobylski šlach».
Ale kilametry dva da taho prypynku — i ja, viadoma, nie paśpieŭ. Tamu da Maładečna jechaŭ na rovary. Heta sorak kilametraŭ. Krychu bolš čym za dźvie hadziny dajechaŭ. A ŭžo z Maładečna ŭ Miensk zajechaŭ na elektryčcy».
Karespandent: «Uładzimier, što vas uvohule padšturchnuła brać na siabie vydatki, raspaŭsiudžvać samarobnyja ŭlotki z chvalami Svabody?»
Šulžycki: «Vydatki tut nievialikija, najbolš času prosta pajšło. Ja ŭ kamputarach nia vielmi raźbirajusia, ale jak moh va «Ŭordzie» zrabiŭ tablički, napisaŭ nadpisy z chvalami. Potym adnies da čałavieka, jaki dapamoh heta ŭsio razmnožyć».
Karespandent: «Inšymi słovami, brakuje ŭ rehijonach krynicaŭ infarmacyi?»
Šulžycki: «Jasna, nie chapaje. Što ciapier ludzi viedajuć? Była hazeta «Svaboda», jakuju ja raznosiŭ. I toje jana ŭžo nie prychodzić. «Narodnuju volu» kali chtości j vypisvaje, to na ŭsiu maju akruhu, moža, čałavieki dva‑try. Dyj toje ludzi, jakija chočuć, absalutna nia viedajuć, dzie na jaje padpisacca i jak».
Ad łukašysta — da demakrata
Karespandent: «Možacie ŭvohule skazać, chto paŭpłyvaŭ na vašy pierakanańni?»
Šulžycki: «Da dziasiataj klasy ja ŭvohule byŭ ščyrym łukašystam. Ale, pacichu słuchajučy Radyjo Svaboda, pačaŭ źmianiać pierakanańni. Kančatkova pierałamaŭsia jakraz pierad letašnimi prezydenckimi vybarami.
Pajšoŭ da Dzierhačova, prapanavaŭ svaje pasłuhi... Alaksandar Dzierhačoŭ — heta naš smarhonski pravaabaronca. Kaliści vyjhraŭ spravu ad imia AAN suprać našych smarhonskich uładaŭ.
Uvohule ŭ Smarhoni jon davoli znakamity čałaviek. Jakraz pierad vybarami jon raskidvaŭ samvydat «Prava na volu», «Naš smarhonski kraj». I ŭ hetych hazetach, taksama, jak i ja ciapier, davaŭ svoj numar telefona. Pierad vybarami ja ŭžo raskidvaŭ ulotki za Milinkieviča, potym źjaviłasia hazeta «Svaboda».
Da «Džynsavaha festu» zajmaŭsia pieravažna hetym. A pierad samymi vybarami ŭ miascovyja saviety Dzierhačoŭ prapanavaŭ mnie vyłučyć svaju kandydaturu».
Karespandent: «Jak ludzi reahavali, kali bačyli takoha junaha kandydata?»
Šulžycki: «Pa‑roznamu reahavali. Chtości pierad nosam začyniaŭ dźviery. Chtości heta vitaŭ — maŭlaŭ, daŭno para źmianić uładu. Tady, praŭda, jašče nia viedali druhoha kandydata, tamu ja raskazvaŭ i pra jaho taksama, pravodziŭ padvojnuju ahitacyju.
Darečy, navat tołkam nia viedaju jahonaha proźvišča: u adnoj ulotcy napisana Žłoba, u inšaj — Žłaba. Inžyner‑technolah z ahrehatnaha zavodu, smarhonskaha traktarnaha. Kandydat ad ułady. Jaho ŭ tvar ja ŭvohule nivodnaha razu nia bačyŭ. Ale mahu skazać, što ja pravioŭ našmat bolšuju pracu, čym jon.
Sam źbiraŭ za siabie podpisy, usiu svaju akruhu abyšoŭ, 1040 čałaviek, sa svaimi ŭlotkami. Miarkuju, kali ŭličvać uzrost i ŭsio astatniaje, u mianie musiła być pracentaŭ piaćdziasiat. Naličyli 70 na 30 — na jaho karyść».
«Zaśviaciŭsia» — budź palitykam
Karespandent: «Pačynajučy aktyŭnuju palityčnuju dziejnaść u takim maładym uzroście, razumiejecie, što heta ŭ biełaruskich umovach maje svaju specyfiku?»
Šulžycki: «Kaniečnie, heta davoli niebiaśpiečna. Ale pavinien być čałaviek, jaki hetym zajmaŭsia b. Inšych takich ludziej u maim asiarodku niama. Siak‑tak, naturalna, padtrymlivajuć niekatoryja znajomyja. Ale jany mohuć tolki pažadać udačy, padziakavać za toje, što prynies «Narodnuju volu» ci dapamoh nastroicca na «Svabodu».
Ale ŭsiaho astatniaha ludzi bajacca. Jašče raz paŭtaru: svoj vybar ja zrabiŭ, kali pajšoŭ da Dzierhačova. Potym užo byli vybary, i heta byŭ samy čas, kali ja «zaśviaciŭsia». I kali ciapier paraŭnoŭvać z vybarami, to heta ŭžo nia tak strašna».
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary