LITARATURA I HROŠY
Časopis «Uzvyšša» ŭ 1920-ch vydavaŭsia na hramadzkich pačatkach. Dniom — praca ŭ navučalnych ustanovach abo redakcyjach, uviečary — za hranki. A ciapier užo nia toje!.. «Narodnyja piśmieńniki» advykli pisać «dziela idei».
Biełaruskija piśmieńniki nijak nia mohuć dać viery, što ŭ ciapierašnim žyćci niemahčyma pražyć tolki za košt pisańnia ramanaŭ. Adbyłosia heta nie tamu, što ludzi raptam stali “niekulturnymi i ničoha nie čytajuć”. Prosta my pierajšli z epochi druku ŭ epochu telebačańnia. U časy tatalitaryzmu isnavaŭ nievialički kanał infarmacyi (dazavanaj i kantralavanaj). Tamu “Atlanty i karyjatydy” abo “Ŭ vajny nie žanočaje abličča” vychodzili miljonnymi nakładami. Možna było pračnucca “zorkaju” paśla adnaho artykułu ŭ hazecie.
Siońnia navat supolnyja tematyčnyja numary “NN”, “LiMa” i «Kałośsia» nia zrobiać ciabie zorkaju. Bo ŭ ludziej źjaviłasia proćma roznych zacikaŭleńniaŭ i spakusaŭ. Chtości hladzić BT, chtości MTV. Ciapier praktyčna niemahčyma dahadzić hustam vialikaj kolkaści čytačoŭ. Adsiul małyja nakłady, jašče mienšyja hanarary.
Navat kamunisty ŭžo nie dapamohuć. Jak niemahčyma sonca prymusić kacicca ŭ inšy bok, tak i biełarusaŭ — hladzieć tolki BT. Biełaruskija piśmieńniki musiać uśviadomić svajo inšaje nakanavańnie.
Spytajeciesia, navošta pisać, viedajučy, što za heta nie atrymaješ ni kapiejki? I sapraŭdy, navošta?
Da hetaje prablemy pa-roznamu staviacca ŭ stalicy i pravincyi. Pravincyjnyja litaratary, jakija nikoli nie žyli vyklučna z hanararaŭ, navat i nie zaŭvažyli pryšeścia prykraha novačaśsia. Čamu jany pišuć? Prosta jość patreba.
Ivan Fursievič, aŭtar časopisu “Kałośsie”, čałaviek, jaki ŭ junactvie paspytaŭ hułahaŭskaj pajki, niadaŭna mianie nievierahodna ździviŭ. U svaim liście jon prapanavaŭ pavialičyć peryjadyčnaść vychadu “Kałośsia”: maŭlaŭ, hatovy pačać źbirać hrošy ŭ rodnych Dokšycach. Viadoma, my admovilisia. Ale jakaja tendencyja!
Staličnyja ž litaratary u bolšaści svajoj pierš-napierš abaviazkova spytajucca pra rascenki za drukavany arkuš. Aburacca: jak heta biaspłatna? Stolki ž načej pracavaŭ nad rukapisam! I pačnuć raspaviadać pra ciažkaści tvorčaj pracy, jak pra niejkuju šabašku.
A voś Lavon Vaško z Mastoŭ ceły miesiac u listach apisvaŭ ideju stvareńnia “kaaperatyŭnaj drukarni”. Piśmieńnikaŭ dvaccać-dvaccać piać skidvajucca, na ahulnyja hrošy nabyvajuć ryzohraf i inšaje načyńnie i pačynajuć pa čarzie, jak blincy, piačy knihi. Jon navat kaštarys skłaŭ. Trysta baksaŭ z brata, i nijakich prablemaŭ. Z hetaj svajoj idejaj jon abyšoŭ pałovu Miensku. Ujaŭlaju, jak kamentavali prapanovy “volnaha drukara” ŭ staličnych kuluarach. Bo… navošta drukavać svaje knihi (viadoma, za ŭłasnyja hrošy), kali za ich nichto tabie nie zapłocić? Udvoch nabyć ryzohraf my, viadoma, nia zdoleli.
Nieŭzabavie ŭ Połacku pabačyć śviet zbornik vieršaŭ Hanny Breskaj, połackaj paetki-maładniakoŭki 20-ch hadoŭ. Jaje imia vy nia znojdziecie ŭ litdaviednikach. A paetka była talenavitaja. Jak nia vypravić niespraviadlivaść? Ale nichto nie daje viery, što Breskuju budziem vydavać za svoj košt. Pačynajuć vydumlać usialakija hłupstvy, aby tolki nia vieryć, aby tolki apraŭdać svaju biezynicyjatyŭnaść.
Połackaja paetka Nadzieja Sałodkaja ŭparta praciahvaje rabić na svaim persanalnym kamputary ŭłasnyja knihi. Niadaŭna padaravała mnie čarhovy, čaćvierty, zbornik “Arytmija”. Voś radki adtul:
Ja prasiła ŭ Boha nie bahaćcia —
Ščyruju, samotnuju dušu,
Nie spakoju ŭ apuściełaj chacie —
Hołasu, jakomu nie schłušu.Čysty arkuš, lampa i ałovak
I radkoŭ praniźlivy akord.
Nabiraje siłu hołas słova,
I sychodzić niematy dakor.
Sałodkaja bačyć svoj paratunak u napaŭnieńni kulturnaj prastory vakoł siabie.
Druhaja połackaja paetka, zusim junaja Taciana Chmara, z hetaj samaj pryčyny letaś pačała vydavać ułasnuju hazetu “Palimpsest”. Hetkich inicyjatyvaŭ katastrafična nie staje dla Biełarusi.
Razumieju skarynaŭski śvierb redakcyi «ARCHE». Vydajuć adzin časopis, druhi zadumali. Nia ŭnuki Rakfelera i nie plamieńniki Hiejtsa, a voś — vydajuć. Starejšyja ž našy piśmieńniki nivodnaha niezaležnaha vydańnia tak i nia zdoleli zasnavać. Zatoje ź jakoj nastalhijaj apaviadajuć jany pra “chlebasolstva” Makajonka abo sprečki litaraturnych halijataŭ, chto bahaciejšy. I hrošy mieli, i suviazi, i viadomaść. Usio stracili, čakajučy, kali im znoŭ pačnuć płacić hanarary. Zastalisia tolki kryŭdy.
Kamunisty navučyli atrymlivać dobryja hrošy za kulturnickaje słuhavańnie. Leciščy, persanalnyja aŭto, kvatery va ŭradavych damach. Ci stanieš paśla hetaha na hramadzkich pačatkach vydavać “Uzvyšša”? Pa-pieršaje, strašna biez dazvołu. Pa-druhoje, jak heta — biaspłatna?
A pravincyja ŭsio jašče pavažaje ludziej, jakich pa staroj zaviadzioncy zavuć “piśmieńnikami”. Jana jašče nie razvučyłasia čytać knihi i ščyra stavicca da pračytanaha. Tut siarod intelihientnych ludziej miascovyja vydavieckija prajekty majuć rozhałas i rezanans.
Piśmieńnik nia moža siońnia zavabić vialikuju kolkaść čytačoŭ, časam jon ciapier piša dla samych blizkich, časam jon viedaje ŭ tvar bolšaść addanych prychilnikaŭ ułasnaj tvorčaści. A chto moža być bližejšy za ziemlakoŭ, jakija hatovyja źbirać hrošy pa kvaterach na vydańnie tvajoj knihi?
Aleś Arkuš, Połacak
Ciapier čytajuć
A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam
Kamientary