Leanidu Jaŭmienavu — 70
Vieršy šeptam, iścinu na poŭny hołas
My ź Leanidam Jaŭmienavym sustrelisia ŭpieršyniu na pasiadžeńni litaraturnaha abjadnańnia — jak paety-pačatkoŭcy. Pomnicca, akramia maniery čytać vieršy, jon zacikaviŭ jašče i tym, što ŭ adroźnieńnie ad nas, studentaŭ-filolahaŭ, vučyŭsia na adździaleńni filazofii histaryčnaha fakultetu BDU. Praz kolki hadoŭ ja pavitaŭ vychad u śviet pieršaha zbornika vieršaŭ užo viadomaha navukoŭca-filozafa i vykładčyka. Leanid Jaŭmienaŭ pisaŭ ab zamiežžy, hruntujučysia nie na čutkach ci čužych raspoviedach i nie na hazetnaj infarmacyi, a na ŭłasnych nazirańniach i ŭražańniach, pisaŭ u svaich “vieršach dalokich daroh i viartańniaŭ” pra toje, što sam bačyŭ, čuŭ, pieražyŭ i asensavaŭ. Potym ja, jak redaktar štohadovika “Dalahlady”, ź cikavaściu čytaŭ i prymaŭ achvotna da druku pierakłady Leanida Jaŭmienava z francuskaj paezii.
Siońnia mnie było b praściej havaryć pra jaho jak pra kalehu pa paetyčnym cechu, jak pra aŭtara vieršavanych zbornikaŭ “Čužaja planeta”, “Blizkija dali” i “Isnaść”, razhledzieć takija jaho novyja, narodžanyja złobaj dnia tvory, jak “Amal pierad Apakalipsysam”, “Šeraść”, “Usiakaja ŭłada ad Boha?”, “Tolki b cicha aby”, “Plamy”...
Ale adkładziom heta da nastupnaj nahody. Dziela taho, kab spynicca na inšaj ipastasi Leanida Jaŭmienava. Svaim asnoŭnym prafesijnym zaniatkam jon ličyć filazofiju. Jana — jaho žonka, paezija — paluboŭnica.
Jość taki ŭkrainski žart: “Chto taki filozaf? Filozaf — heta čałaviek, jaki ničoha nia robić, a tolki dumaje, i dumaje vielmi pryblizna”. Leanida Jaŭmienava nijak nie adniasieš da katehoryi takich “filozafaŭ”. Jašče ŭ 60-ja — hady maralna-palityčnaha razvodździa — jon nastojliva vyvučaŭ prablemu adčužeńnia i pryjšoŭ sa svaimi kalehami da adnaznačnaha śćviardžeńnia: isny (“realny”) sacyjalizm całkam pranizany metastazami adčužeńnia. Prablemu tut ža “začynili” palitahitatary z brežnieŭskaha CK.
Nie abychodziłasia, viadoma, i biaz chibaŭ, biez adchileńniaŭ ad abjektyŭnaha analizu padziej i źjavaŭ. Jak pryznajecca sam Ł.Jaŭmienaŭ, jon vystupaŭ inšy raz bolš jak ideolah systemy, čym vučony, jak ideolah nie pa viedach, a pa palityka-ekanamičnaj viery. Pryznajecca, bo, jak kaža: “Chočacca być čystym pierad sudom historyi i ŭłasnym sumleńniem. Ad ich schavacca niemahčyma”.
U asobie Leanida Jaŭmienava my majem filozafa, analityka, palemista, dobrasumlennaha šukalnika i haračaha prychilnika toj samaj abjektyŭnaj iściny. I jašče — filozafa-hramadzianina i patryjota, hłyboka zaniepakojenaha siońniašnim stanam rečaŭ u našaj krainie, losam jaje nacyjanalnaj dziaržaŭnaści, jaje movy i kultury.
Pra svaje paetyčnyja tvory Leanid Jaŭmienaŭ havoryć:
Šapču ja vieršy, jak malitvu,
Jak spoviedź pieršuju kaliś.
A filazofskuju publicystyku jon pramaŭlaje na poŭny hołas. U vieršach jon spaviadajecca, a ŭ daśledavańniach prapavieduje, zmahajecca, šukaje i adstojvaje iścinu.
Anatol Viarcinski
Kamientary