Para zakruhlacca
U Biełarusi žnivo — psychoz. Sienakos, pasiaŭnaja — znoŭ psychoz. Stychijnaje biedztva. Navat za Mašeravym takoha nie było.
Urad štohod pieratvaraje zbor ziamnych pładoŭ u mini-hramadzianskuju vajnu. Kali hladziš na hetuju “zvodku Savinfarmbiuro” — mapu Biełarusi z vynikami žniva pa rajonach, uražvaje roźnica miž pakazčykami pieradavikoŭ i adzadnikaŭ. Siaredniaja ŭradžajnaść zbožža z hiektara składaje 56 centneraŭ u katalickim Haradzienskim rajonie, 51 u pravasłaŭnym Bierastavickim, 44 — u Karelickim, 45 — u Niaśviskim. Ličy, jak u Niamieččynie. Ź inšaha boku, u “dzivosna ŭradžajny hod” u Łahojskim, Łojeŭskim, Chocimskim rajonach — usiaho 18 c/ha. U siarednim pa krainie 27 centneraŭ na kruh.
Jak by ni vysilvalisia kałhaśniki ci fermery, Biełaruś nia budzie mieć vysokapradukcyjnaha ziemlarobstva na svaich małaŭradlivych hlebach. Kali nie ličyć Słuččyny, Haradzienščyny, Aršanščyny, Navahradčyny dy jašče pary takich łapikaŭ, vyšej hałavy na našych piasočkach nia skočyš. Asabliva ź siońniašnimi investycyjami. Dyj pry kancy savieckaje epochi, kali ŭ biełaruskaje masła i bulbu buchali miljardy naftadalaraŭ, uradžai nie pieravyšali sioletnich. A tych miljardaŭ my nikoli bolš nie pabačym, navat kali padpišamsia ŭ čornaje rabstva da “starejšych bratoŭ”.
U minułyja stahodździ nieŭradlivaść rabiła Biełaruś tym, čym zrabiła, — biednaj staranoj, jakoj ciažka było zmahacca z bahaciejšymi susiedziami. Heta z-za jaje, z-za biednaści našaje hleby, my trapili pad abcas Polščy, a paśla ŭ carskaje jarmo. Ale heta z-za jaje ž my stali samym ruplivym narodam ŭsioj Eŭropy. Na svajoj bałacinie ŭmieli žyć bahaciej za susiedziaŭ.
Ciapier sielskaja haspadarka zabiaśpiečvaje ličanyja pracenty ad nacyjanalnaha praduktu. Z časam jana budzie značyć proci pramysłovaści i sfery pasłuhaŭ jašče mienš. Plus Čarnobyl. Dakładniej — minus Čarnobyl.
Sielskahaspadarčy psychoz nia maje pad saboj ekanamičnaha abhruntavańnia. Heta palityčny vybar. Z ekspluatacyi pakorlivaje vioski sacyjalna aktyŭnym horadam žyvie luby aŭtarytarny režym. Płacić try hrošy, a paśla kłapocicca teleekranava.
Łukašysty pałochajuć sacyjalnym vybucham, kali tysiačy viaskoŭcaŭ zastanucca biaz pracy i kinucca ŭ harady. Kivajuć na prykłady bidanvilaŭ. Maŭlaŭ, lepš kanservavać sytuacyju. Ź inšaha boku, nacyjanał-kanservatary bačać u vioscy, jaje ładzie i zvyčajach viaršyniu nacyjanalnaha duchu, uzor nacyjanalnaha paradku.
A ludzi nia chočuć pracavać za łamany šeleh u toj vioscy, u tym piekle. Voś ličby: najmienšy konkurs u VNU — 0,4 čałavieka na miesca — sioleta zarehistravany va Ŭniversytecie spažyŭkaaperacyi na buchulik i aŭdyt u ahrapramysłovym kompleksie.
Kali investavać mizernyja dziaržaŭnyja resursy nie ŭ zamazvańnie (dakładniej, zalivańnie) vačej kałhasnym niavolnikam, a ŭ stvareńnie novych pracoŭnych miescaŭ u pramysłovaści, kali pakinuć viosku ŭ spakoi, jana daść sabie rady. Adnak heta znoŭ ža — pytańnie palityčnaje voli. Heta pytańnie źmieny kursu, pytańnie “reformy” — słova, jakoje ŭ biełarusaŭ pa-raniejšamu asacyjujecca vyklučna z abrazańniem nuloŭ na bankaŭskich biletach.
Jak niama ŭ krainie resursu dla raźvićcia sielskaj haspadarki, dyk niama čaho j mučyć ludziej i “hałoŭny viertalot krainy” hetymi kałhasami dy ŭboračnymi.
Barys Tumar
Kamientary