U chodzie apieratyŭna-vyšukovych mierapryjemstvaŭ supracoŭnikami Kastryčnickaha RUUS Minska zatrymany padazravany ŭ sieryi kradziažoŭ z mahazinaŭ modnaha adzieńnia.
Jak paviedamili ŭ HUUS Minharvykankama, dla ŭčynieńnia złačynstvaŭ raniej nieadnarazova sudzimy 40-hadovy minčanin metanakiravana naviedvaŭ mahaziny, u jakich pradavałasia brendavaje adzieńnie, pry hetym staraŭsia vybirać handlovyja abjekty, nie asnaščanyja sistemami videanazirańnia.
Jon zachodziŭ u mahazin i braŭ dla prymierki adrazu niekalki par štanoŭ abo kašulaŭ. U prymieračnaj adzin z pradmietaŭ harderoba chavaŭsia pad adzieńniem, paśla čaho astatnija rečy viartalisia na miesca.Zatym złamyśnik biedavaŭ, što nie moža ničoha padabrać sabie, i sychodziŭ. Jak praviła, prapaža zaŭvažałasia nie adrazu.
Praŭda, u adnym z mahazinaŭ prydzirlivy klijent vyklikaŭ padazreńnie ŭ pradaŭca. I kali pakupnik pa adpracavanaj schiemie viartaŭ adzieńnie, jakoje nibyta jaho nie zadavoliła, rabotnik mahazina źviarnuła ŭvahu na adsutnaść pary džynsaŭ.Jana paprasiła viarnuć darahi tavar, ale mužčyna, zrabiŭšy ździŭleny vyhlad, chutkim krokam nakiravaŭsia da vychadu, a zatym kinuŭsia biehčy. Zatrymali vykradalnika praź dźvie hadziny paśla ŭčynieńnia złačynstva.
Materyjały pravierki ŭ dačynieńni da padazronaha ŭ kradziažach pieradadzieny ŭ rajonny adździeł Śledčaha kamiteta dla dačy pravavoj acenki.
Ciapier čytajuć
Chto tyja dva piersanažy, jakija nie pili ŭ mižvajennaj Vilni, jak Zośku Vieras abudzili ad letarhii i ci praŭdzivaja bajka pra Karatkieviča i restaran
Kamientary