Tak i chočacca zaklikać: apranicie našyja śpiecsłužby pa-jeŭrapiejsku!
Tak i chočacca zaklikać: apranicie našyja śpiecsłužby pa-jeŭrapiejsku!
Pierad pačatkam sustrečy jeŭrakamisara Bienity Fierera-Valdnier z pradstaŭnikami niezaležnaha hramadstva, pasłami krainaŭ ES u Biełarusi ŭ hateli «Jeŭropa», pobač z budynkam dziažuryli niekalki mikraaŭtobusaŭ i lehkavikoŭ z pradstaŭnikami śpiecsłužbaŭ.
Mahčyma, heta było źviazana z tym, što na sustrečy prysutničali apazicyjnyja lidery, a moža i tamu što hrupa žančyn vyrašyła pieradać svoj zvarot jeŭrakamisaru (i im heta ŭdałosia, nia hledziačy na zachady śpiecnazu). Na toj momant jany, pieravažna asoby ŭ cyvilnym, na vočy nie pakazvalisia. Zatoje na vychadzie pa skančeńni sustrečy pobač z paradnym uvachodam haściej mierapryjemstva śvidravali kalučymi pozirkami niekalki mocnych dzieciukoŭ z dratami u vušach.
Apranutyja jany byli u spartovyja kaściumy, adzin — u jarka-čyrvony harnitur. Hetaja akaličnaść prymusiła zadumacca, što siłavyja struktury našaj krainy jašče nie navučylisia jak śled arhanizoŭvać takija sustrečy na jeŭrapiejskim uzroŭni.
Chočacca spadziavacca, što takija sustrečy stanuć častymi i ŭsio pryjdzie z karysnym vopytam. A pakul tak i chočacca zaklikać: apranicie našyja śpiecsłužby pa-jeŭrapiejsku!
Chto tyja dva piersanažy, jakija nie pili ŭ mižvajennaj Vilni, jak Zośku Vieras abudzili ad letarhii i ci praŭdzivaja bajka pra Karatkieviča i restaran
Kamientary