Padčas adpačynku ŭ Rečyckim rajonie ŭ svajoj babuli.
Sustaršynia arhkamitetu Biełaruskaj Chryścijanskaj Demakratyi Pavał Sieviaryniec da kanca leta znachodzicca ŭ tvorčym adpačynku na vioscy Unoryca Rečyckaha rajonu Homielskaj vobłaści.
Tut jon pracuje nad svajoj novaj knihaj, a raz‑poraz z zadavalnieńniem chodzić u hryby ŭ najbližejšy les na bierazie Dniapra. Padčas apošniaha vizitu pa baraviki dy lisički palityka čakała dziŭnaja sustreča.
— Ubačyŭ dziŭnuju istotu — niešta skača, nibyta hulaje ŭ šachmaty. Akazałasia, heta zajac, jaki daŭ siabie złavić, a jaho pavodziny prymusili mianie zanieści žyviolinu ŭ viosku,— raspavioŭ Pavał Sieviaryniec.
— Na zajca pryjšło pahladzieć paŭvioski. A skakaŭ jon tak dziŭna, bo, akazałasia,
heta ciažarnaja zajčycha, jakaja maje chvoryja vočki.
Na siamiejnaj naradzie vyrašyli pakinuć zajčychu na azdaraŭleńnie ŭ vioscy.
— Uličvajučy abstaviny sustrečy, jakija nahadali mnie padziei suśvietna viadomaj knihi Ljuisa Kerała, ja nazvaŭ jaje Alisaj. Kansultacyi ź vieterynaram adbyvajucca praz mabilny telefon — jamu vysłali zdymki chvorych vačej žyvioły.
Novaja kvatera Alisy — iržavaja telefonnaja budka, jakaja staić u dvary babuli Sieviarynca. U Alisy dobry apietyt, jana amal nie pužajecca ludziej.
— Zajčycha dobra kormicca ź viaskovaha harodčyka. Tamu, spadziajusia, tut jana nabiare siły dy padlečycca. Voś tak u mianie źjaviŭsia svoj čaroŭny trusik, — žartuje Sieviaryniec.
Kamientary