Mahija imia
U 1981 hodzie maje baćki nabyli prajhravalnik «Vieha-232» i razam ź im cełuju kipu kružełak. Zvyčajny na toj čas nabor składaŭsia z Ały Puhačovaj, Safii Rataru, Čyrvonych Makaŭ, Džo Dasena, «Abby» dy Ŭładzimiera Vysockaha. Prykładna ŭ takim vyhladzie moj muzyčny kruhahlad praisnavaŭ da 1987 hodu. Naturalna, na ŭrokach muzyki ja, u miežach dadzienaha mnie pryrodaju talentu, harłaniŭ pra «vo poli bieriezka stojała, vypiła sto hram i upała» dy pra Saŭku z Hryškam, što zmajstravali biaz daj patreby dudu. Ale ŭsio heta była mastackaja samadziejnaść, udzielničać u jakoj było kali nie abaviazkova, to vielmi navat pažadana. Z baćkoŭskaha muzyčnaha naboru adzinym, što pryjšłosia mnie da hustu, byli kružełki Vysockaha. Viartajučysia sa škoły, ja staviŭ na «viartak» padrapanyja hrubaj ihołkaj kružełki i žyŭ pad hetyja pieśni ažno da samaha viartańnia baćkoŭ z pracy. U toj čas ja moh by dać takoje vytłumačeńnie słovu «vola» — heta toj čas, kali baćkoŭ niama ŭ chacie.
Frenk Zapa niejak skazaŭ, što pisać pra muzyku, heta ŭsio roŭna, što tančyć pra architekturu. Ale ci byŭ Uładzimier Vysocki muzykam? Kali dać stanoŭčy adkaz na hetaje pytańnie, to treba pryznać muzykam luboha panka, u jakoha chapiła ciarpieńnia navučycca rytmična torhać dźvie struny na hitary. Jakaści paetyčnych tekstaŭ Vysockaha ničym nie vyłučajucca z ahramadnaj łaviny vieršavanaj pradukcyi paetaŭ «treciaj ruki». Ale dastatkova na kružełcy nadpisu «Uładzimier Vysocki», kab zabiaśpiečyć joj niemały kamercyjny pośpiech. Ja niejak pasprabavaŭ zrabić siarod svaich znajomych nievialičkaje sacyjalahičnaje daśledavańnie. Ludziam z samym roznym adukacyjnym cenzam i hustam, z roznych sacyjalnych słajoŭ zadavaŭ adno j toje ž pytańnie «Ci padabajecca Vam Vysocki?», i adkazy byli absalutna adnolkavyja — «Nu nia ŭsio, viadoma. Ale sioje-toje z zadavalnieńniem słuchaju».
Jaho słuchali j słuchajuć u abšarpanych praletarskich małasiamiejkach i na pasiadziełkach bahiemy, dzie pjuć trunki praz sałominku dy puskajuć tonkimi strumieńčykami pad stol cyharetny dym. Fenomen kultavaści Ŭładzimiera Vysockaha ŭ savieckaj kultury trymajecca na jahonaj prafesii —aktorstvie. Jon chacieŭ i padabaŭsia veteranam vajny, hrubym stalavaram i šachcioram, šviejam-matarystkam, u internatach, zasielenych pryščavymi petevešnicami, futbolnym treneram i inžyneram. Jahonyja dościpy, jak tyja pokazki pra Piećku z Vasilom Ivanavičam, byli dastupnyja maleńkim dzieciam, ale ŭ toj ža čas śmiešnyja dla prafesury. Jon biezdakorna kapijavavaŭ žesty, słovy, manieru pavodzinaŭ ludziej taho ci inšaha sacyjalnaha słoju j paŭsiudna stanaviŭsia «svaim mužykom». Frantavikom, alpinistam, fizykam, błaznavatym praletaram — kim zaŭhodna. Pražyvi jon jašče hadoŭ dziesiać — to kasiŭ by pad rokiera j davaŭ by supolnyja kancerty ź jakim-niebudź zakłapočanym sacyjalnaj prablematykaj Šaŭčukom, śpiavaŭ by žartoŭnyja pieśni pra novych ruskich, mo j pra PPRB što-niebudź zaryfmavaŭ. I jaho b lubili j šanavali. Jak šanuje narod talenty hazetnych mastakoŭ-karykaturystaŭ.
U Biełarusi padobnaj tryvałaściu paśmiarotnaj narodnaj lubovi moža pachvalicca druhi Ŭładzimier Siamionavič... Karatkievič.
Andranik Antanian
Kamientary