SUDY
AMAP suprać “Ałmazu”
Kryminalnaja sprava pra zabojstva amapaŭca ałmazaŭcam moža zaciahnucca
Druhi tydzień u mienskim haradzkim sudzie razhladajecca kryminalnaja sprava bajca “Ałmazu” Fiodara Lifanava. 25-hadovy staršy lejtenant ź milicejskaha specpadraździaleńnia pa baraćbie z teraryzmam źvinavačvajecca ŭ naŭmysnym zabojstvie j złosnym chulihanstvie.
Pavodle vynikaŭ papiaredniaha śledztva, u noč na 4 sakavika Lifanaŭ u niećviarozym stanie razradziŭ na dyskatecy tabelny pistalet Makarava, zabiŭšy maładoha supracoŭnika AMAPu Michasia Hlada j paraniŭšy čatyroch kalehaŭ zabitaha dy adnu žančynu. Trahičny vypadak adbyŭsia ŭ chole druhoha pavierchu kancertnaje zali “Miensk”.
Jak tolki adkryłasia pasiedžańnie, stała jasna, što pačatku incydentu, jaki skončyŭsia stralaninaj, nia bačyŭ nichto, akramia ŭdzielnikaŭ papiaredniaj svarki: samoha Fiodara Lifanava dy amapaŭcaŭ. Usie jany ŭ tuju noč adznačali dzień biełaruskaj milicyi, byli apranutyja ŭ cyvilnuju vopratku j nia viedali, što słužać u adnym i tym ža siłavym viedamstvie. Pakazańni paciarpiełych i padsudnaha mocna razychodzilisia: pieršyja pakazali, što “chłapiec u čornym kaściumie” byŭ mocna pjany, pa-chamsku siabie pavodziŭ, šturchaŭ sa sceny ŭ časie tancu supracoŭnika amonu Adaškieviča i nie supakojvaŭsia, niahledziačy na ŭsie namahańni siabroŭ Adaškieviča zamiryć kanflikt. Urešcie siabry pakryŭdžanaha paviali pjanaha chłopca z zali, ale kali adzin ź ich staŭ pasiaredzinie z metaj dalejšaha prymireńnia bakoŭ, to byŭ śmiarotna paranieny. Potym amapaŭcy razzbrojvali chulihana, ale toj akazaŭ šalony supraciŭ i paśpieŭ nanieści niamała ranieńniaŭ.
Pavodle ž padsudnaha, jon sutyknuŭsia z Adaškievičam śpinami u časie tancu, paraiŭ tamu być aścieražniejšym, ale toj, hruba adkazaŭšy, udaryŭ jaho nahoj u pach. Siabra Adaškieviča raźvioŭ ich u roznyja baki, ale trochi paźniej, bačačy, što Fiodar idzie da vychadu z zali, kampanija Adaškieviča paciahnuła jaho dalej, pry hetym niechta mocna ŭdaryŭ Fiodara ŭ skroń. Ledź nie traciačy prytomnaść, “ałmazaviec” adčuŭ niebiaśpieku dla žyćcia i zdaroŭja. Mahli, kaža jon, i skraści pistalet — tym bolej, što ŭsio adbyvałasia ŭ paŭciemry za społachami śviatłamuzyki ŭ takt hučnym rytmam dyskateki. Kab pryciahnuć uvahu achovy, jon streliŭ u stol, a inšaha nia pamiataje, bo aprytomnieŭ tvaram uniz na marmurovaj padłozie. Z razmovy niejkich ludziej za śpinaj daviedaŭsia, što zabity adzin i paraniena piaciora čałaviek.
Śledztva kanstatavała ŭ abvinavaŭčym zaklučeńni, što nie daje viery Lifanavu, bo toj prosta vyharodžvaje siabie. Naprykład, śćviardžaje, što dvojčy (pierad strełami j paśla, na padłozie) kazaŭ, što jon pracuje ŭ milicyi j maje pry sabie tabelnuju zbroju. Pakul što sud jašče nie paśpieŭ dakładna vyśvietlić šerah akaličnaściaŭ — naprykład, niajasna, addaŭ padsudny pistalet sam ci za jaho išła bojka. Niezrazumieła pakul, što dakładna rabiŭ tavaryš Lifanava pa “Ałmazie”, ź jakim jany razam pryjšli na dyskateku. Byccam by jon zdaŭ svoj pistalet paśla taho, jak u toj dzień pracavaŭ (achoŭvaŭ ukrainskuju delehacyju na viečarynie ŭ honar milicyi), bo, u adroźnieńnie ad padsudnaha, nia mieŭ dazvołu načalstva na pastajannaje našeńnie zbroi. Adnak i paciarpiełyja, i śviedki ź liku amapaŭcaŭ kažuć, što paśla razzbrajeńnia “chłopca ŭ čornym kaściumie” jahony siabra sprabavaŭ nastaŭlać na ich pistalet.
U chodzie pracesu pačali ŭspłyvać detali, što nia zhadvalisia ŭ vysnovach papiaredniaha śledztva. Skažam, kali Lifanaŭ z 20 hadzin da hadziny nočy vypiŭ 250-300 h harełki j ličyŭsia “vielmi pjanym”, to kampanija Adaškieviča pryblizna z 12 čałaviek spažyła 6-7 butelek na ŭsich — kožny niedzie paroŭnu z padsudnym. Kali “ałmazaŭcy” pranieśli vypiŭku ŭ zalu tajemna, to amapaŭcy sami nia viedajuć, jak, choć razhadka “niedzie blizka”: achovu na dyskatecy nieśli jakraz ichnyja tavaryšy pa słužbie, ź jakimi paciarpiełyja majuć dobryja adnosiny… Časam pakazańni amapaŭcaŭ-śviedkaŭ navat zbližajucca z epizodami pakazańniaŭ Lifanava: sapraŭdy, kali jaho ŭžo viali da “ŭazika”, kab advieźci ŭ pastarunak, toj nia moh sam iści z-za paŭprytomnaha stanu. Ale — “u mašynie pačaŭ padavać prykmiety žyćcia”, navat sam ulez u adsiek-“sabačnik”, jamu tolki akuratna dapamahli, a zusim nia kidali ŭniz hałavoju, jak jon kaža. Naŭrad ci ŭ takoje pavieryć toj, chto bačyŭ, jak amonaŭcy pchajuć u mašyny mirnych demanstrantaŭ!
Uvohule, kali b svarka śviatkujučych bajcoŭ z roznych specpadraździaleńniaŭ skončyłasia zvyčajnym mardabojem, a nia źniščanym adnym žyćciom i pałamanym druhim, vypadak moh by vyhladać anekdatyčna. Padpityja amapaŭcy zamovili ŭ dy-džeja pieśniu “Ataman”— i “ataman” pryjšoŭ. Ale pry realna isnujučym stanie rečaŭ uźnikajuć inšyja pytańni. Što nasamreč robicca ŭ ajčynnych “orhanach”, jakija zamiest złačynnaści časta zmahajucca ź inšadumstvam, a pry nahodzie skiroŭvajuć ahresyŭnaść na “svaich”? Čamu paciarpiełyja na praciahu čatyroch dopytaŭ śledčymi ŭviesnu zhadvajuć usio bolej detalaŭ, jakija abciažarvajuć vinu Lifanava i abialajuć ich samich (spačatku amapaŭcy bačać svarku “ałmazaŭca” ź nieviadomymi ludźmi; u rešcie rešt jon užo ŭsich šturchaje j prystaje da dziaŭčyny, što tančyć razam z Adaškievičam)? Čamu ahlad miesca złačynstva robicca tolki ŭ lipieni? Ci nia moža AMAP śviedčyć hetaksama, jak jon heta robić u palityčnych pracesach? Nakolki adbivajecca na vynikach spravy charakternaja dla siłavikoŭ karparatyŭnaja salidarnaść, kali kožnamu, tak by mović, bližšaja kašula, čym mundzir?
Darečy, toje, što peŭnyja naciažki ŭ adnosinach pamiž zhadanymi padraździaleńniami musiać isnavać (nie na viedamasnym, a na asabistym uzroŭni), vidać užo z zusim roznaj maniery bajcoŭ AMAPu i “Ałmazu” razmaŭlać z žurnalistami. I z kantrastu pamiž srodkami pieramiaščeńnia tych i druhich (inšamarki elitnaha “Ałmazu” j “Maskvič” AMAPu — zdajecca, toj samy, sini, 8373 MA, u jaki na adnym ź pikietaŭ sprabavali zaciahnuć Anatola Labiedźku).
Častka maich znajomych milicyjantaŭ była ździŭlenaja, što sud nad Lifanavym nie zrabili zakrytym dla presy — maŭlaŭ, vielmi ŭžo jon adlustroŭvaje pracesy inšyja, nie sudovyja, a bolš hłybinnyja. Raźbiracca ŭ ich, što praŭda, sprava nia našaja, a samich siłavikoŭ. Napaśledak ža źvierniem uvahu na dźvie rečy. Pieršaja — uzrost fihurantaŭ hetaje, zdavałasia b, całkam “milicejskaje” spravy: toje ž pakaleńnie ad 20 da 30 hadoŭ, što nia raz išło ścienka na ścienku na demanstracyjach, našaja hieneracyja, daŭno akreślenaja “stračanaj” (kab nie skazać “samaźniščalnaj”). Druhaja reč — zaŭvažny rost za apošnija paŭhoda kolkaści “ciomnych” spraŭ z aryštami supracoŭnikaŭ “Ałmazu”. Lifanaŭ, potym — zabojstva lidera rasiejskich fašystaŭ, versija dačynieńnia hetaj struktury da źniknieńnia Źmitra Zavadzkaha ŭ presie, pieraplecienaja z rasiejskim fašyzmam i čačenskim supracivam adnačasova; potym — abvinavačvańnie piaci “ałmazaŭcaŭ” u zabojstvie azerbajdžanskaj siamji. Lahična dumać, što albo antyterarystyčnaja struktura metaskiravana źniščajecca nieviadomaj siłaj ź nieviadomymi metami, albo sama vykarystoŭvajecca kimści dziela pravakacyjaŭ, albo ludzi ŭ joj (i nia tolki ŭ joj) paprostu źviarejuć z-za dadzienych im źvierchu ŭstanovak i aryjenciraŭ. Praŭdu tut mohuć viedać tolki sami tyja, chto abraŭ sabie hetkuju prafesiju.
Što ž da kankretnaha pracesu ŭ mienskim haradzkim sudzie — jon idzie davoli dynamična, ale naŭrad ci skončycca chutka. Škada baćkoŭ zabitaha j zabojcy. Darečy, apošni ŭparta nie pryznaje svajoj viny, ale amal nie dapuskaje, što ŭ paŭprytomnym stanie ŭ jaho mahli vyciahnuć z ruki zbroju j nacisnuć na kurok.
T.S.
Sensacyja ŭ sudzie
Milicyja zapłocić za niezakonnyja zatrymańni na letašnim Dni Voli
Sapraŭdnaj sensacyjaj skončyŭsia razhlad skarhi hramadzianaŭ Aleha Mironava j Hienadzia Pronina, paciarpiełych ad dziejańniaŭ milicyi 25 sakavika. U minułuju piatnicu Centralny rajsud Miensku paśla dvuchmiesiačnaha razhladu skarhi narešcie vynies rašeńnie. Vyrašana spahnać z MUS pa 50 tysiač rubloŭ na karyść kožnaha z padaŭcoŭ skarhi ŭ jakaści kampensacyi za naniesienuju im u Dzień Voli maralnuju škodu (niezakonnaje zatrymańnie). Siły pravaparadku ŭpieršyniu za čatyry z pałovaj hady vuličnych napadaŭ na demanstrantaŭ faktyčna pryznanyja parušalnikami zakonu.
Na dumku pravaabaroncaŭ ź Biełaruskaha Hielsynskaha Kamitetu, pradstaŭniki jakoha baranili intaresy A.Mironava dy H.Pronina ŭ sudzie, sudździa Valery Jeśman, mabyć, vyrašyŭ jak najchutčej zakryć hramadzianskuju spravu. Hetamu spryjali skandalnyja pakazańni jurydyčnych pradstaŭnikoŭ vajskovych častak MUS, dadzienyja imi na minułym sudovym pasiedžańni. Jak užo paviedamlałasia, milicyjanty admaŭlali prynaležnaść svajmu viedamstvu aŭtamabila, na jakim zatrymanych 25 sakavika razvozili pa roznych “anharach”, i ludziej u milicejskaj formie z aficerskimi pahonami. Kiraŭniki masavaha zachopu žurnalistaŭ, inšadumcaŭ i prosta minakoŭ pradstaŭnikami MUS byli nazvanyja nieviadomymi bandytami, jakija mahli nabyć formu navat na rynku ŭ Ždanovičach.
Niekalki hazetaŭ nadrukavali fota hałoŭnaha z hetych samych “nieviadomych bandytaŭ”. Jak vyśvietliłasia dziakujučy dobrym ludziam, hierojem zdymka akazaŭsia supracoŭnik MUS Jury Vachta. Imia kiraŭnika padziejaŭ Dnia Voli 13 kastryčnika było nazvanaje ŭ zali Centralnaha sudu, adnak na hety raz asprečyć jaho sapraŭdnaść nie było kamu – nichto ź milicyjantaŭ-adkazčykaŭ na pasiedžańnie nie źjaviŭsia. Cikava, što pry sprobie ŭručyć sudovuju pozvu samomu Jurju Vachtu toj, pačuŭšy, u čym sprava, tut ža ŭciok i razam sa svaimi kalehami začyniŭsia ŭ słužbovym pamiaškańni...
Uličvajučy kolkaść zatrymanych 25 sakavika, možna tolki ŭjaŭlać, jakija materyjalnyja straty moža panieści pravaachoŭnaje viedamstva, kali pryjdziecca kampensavać maralnuju škodu ŭsim astatnim.
Taciana Śnitko
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary