Mova-2000
Nazaviem rečy svaimi imionami
Jak pa-biełarusku televizar? Ci — aŭtobus? Abo — vantuz?.. Dyj mikrachvalovaja piečka, zhadziciesia, — nie pa-biełarusku. Naša mova nie žyvie ŭ realijach taho času, u jakim žyviem my sami. Zdajecca, jašče dziasiatak hadoŭ, i ŭsio jaje žyvoje cieła zamienicca takimi voś pratezami.
XX stahodździe ŭ biełaruskaj movie nie adlustravałasia, nie ŭvajšło svaimi realijami i źjavami ŭ jaje tkaninu i kantekst. Usie zdabytki cyvilizacyi, jakich za minułyja sto hadoŭ była proćma, my nazyvajem zapazyčanymi słovami, čužymi nam pavodle duchu i litary. Hetyja słovy nie naležać movie. Jany jość u joj, a mohuć i nia być, bo jany — nie kaštoŭnaść, bo jany jość i ŭ inšych — u rasiejskaj, praź jakuju da nas pryjšli, abo ŭ anhielskaj, niamieckaj, francuskaj, u jakich, jak praviła, naradžalisia. Abjom takoj niezasvojenaj leksyki ŭ biełaruskaj movie raście, bo bolšaje vakoł nas lik usio novych cyvilizacyjnych vyhodaŭ.
Tak adbyvajecca zusim nie tamu, što biełaruskija navukoŭcy ničoha nie dali suśvietnamu navukova-techničnamu prahresu. Z hetym jakraz prablemaŭ niama. Ale mova prahresu ni koliś, ni ciapier — nie biełaruskaja. I ŭ hetaje źjavy pryčyna ŭžo čysta palityčnaja. A mienavita — rusifikacyja, u jaje samych hłybinnych i padstupnych prajavach.
Pačniem sa słoŭnika. Da prykładu, voś terminy, jakija pačynajucca z «elektra». Elektrapyłasos. Mahčyma, isnavali i niejkija inšyja pyłasosy — mechaničnyja ci pneŭmatyčnyja. Niechta nadzimaje miachi abo ščoki, a niechta druhi soŭhaje ščotkaj pa padłozie. Abo — elektraprajhravalnik. Heta — pra viniłavy adaptar, jaki syšoŭ u niabyt, na masavym, prynamsi, uzroŭni. Biełaruskaja mova navat nie paśpieła ŭsio heta zasvoić, a jano ŭžo i źnikła. Elektrakambajn, elektralampa, elektratranspart... Prosta zavarožvała našych ludziej hetaje elektra- jašče ŭ siamidziasiatyja. Padobna, jak siońnia zavarožvaje prystaŭka eŭra-: eŭraramont, eŭrašyby, eŭradźviery... Viadoma, navukova-techničny prahres — heta tolki vonkavaja prajava, infrastruktura, jakaja nie źmianiaje i nia źmienić sutnaści čałavieka. Ažno mova, što ni kažy, musić zasvojvać terminalohiju hetaha samaha prahresu.
Voś ciapier — usieahulnaja kamputaryzacyja. Heta ci nie kamputary my jašče ŭčora nazyvali EVM — elektronna-vyličalnaja mašyna? Jaki-niebudź «fajł» palaki nazyvajuć «plik», a my kažam — fajł. Pryčym, dla nas heta — rasiejskaje słova. Bo ŭsie prahramy ŭ biełaruskich karystalnikaŭ, jak praviła, ruskamoŭnyja. Što Windows, što Internet Explorer, što Word. Choć ułasna rasiejskaha ŭ ich niašmat. Kažuć: ty pracuješ na pisi, a ja na makintošy. Što tut rasiejskaha? A voś što — dobraachvotny vybar. Kali niama svajho, čamu nie karystacca aryhinałam — anhielskimi prahramami? Ja j chaču zrazumieć — čamu?
Što EVM, što VCSPS u školnym słoŭniku vyhladajuć adnolkava, jak rečy adžyłyja, zabytyja, a ŭžo ciapierašniamu školniku i niezrazumiełyja. Prajechali. Nie začapilisia, nu j niachaj. Ad nas, jak byccam, nie adniałosia. Moža, hetak prajedziem i ŭsio inšaje — tyja fajły z uindaŭsami?
A praŭda, moža zachavać movu na ŭzroŭni spradviečnaj leksyki i nie «psavać» jaje navatvorami. Urešcie, toje, što nie raźvivajecca, nikoli j nie pamiraje.
Ci treba kultury zasvojvać toje, što praminaje z časam?
Kab adkazać na heta, ja abraŭ dva šlachi. Pa-pieršaje jość takija sfery žyćcia, dzie kultura i technalohija niepasredna sutykajucca i ŭzajemadziejničajuć. Inšymi słovami, techničnaja terminalohija i paetyčnaje słova tut časta tojesnyja. Da prykładu, u architektury. Voś ža biełaruskaja architekturnaja terminalohija, napracavanaja viakami, u XX st. nie pašyryłasia, nie madernizavałasia. Značyć — strata.
Druhi šlach — paraŭnańnie z moŭnaj praktykaj i moŭnym dośviedam našych susiedziaŭ. Tut vynik adzin: im usio heta «nada», a nam — nie. Čamu?
U škole pieršym prykładam nealahizmu nazyvali kasmanaŭta. Maŭlaŭ, razam sa źjaŭleńniem novych realijaŭ źjaŭlajucca i novyja słovy. Heta tak, ale ŭsie, badaj, biez vyklučeńnia nealahizmy ŭ biełaruskaj movie byli nealahizmami rasiejskaj movy, bieź jakoj-kolviek istotnaj adaptacyi. Bolš za toje, uziatyja ź pijetetam da rasiejščyny. Zhadajma, što słovy «bolševik» abo «soviet», albo «kommunizm» śpiarša tak i pisali pa-biełarusku — praz «o». Heta značyć, što zasvajeńnia abo adlustravańnia ŭ movie novych realijaŭ žyćcia paprostu nie adbyvałasia. Lusterka movy było ŭ XX st. zaviešanaje, jak zaviešvajuć lusterka ŭ chacie, u jakoj jość niabožčyk.
Susiedzi — palaki ci litoŭcy — pa krupicach lepiać sučasny vobraz svaich movaŭ, imknucca ŭvodzić ich i ŭ kamputar, i ŭ parlament, i na biržu — bałazie, paŭsiul heta rehlamentujecca zakonami. U Estonii konkursy navatvoraŭ pravodziacca z šaścidziasiatych hadoŭ. A ŭ Polščy hadoŭ piać tamu vielizarny konkurs pravodziła «Gazeta Wyborcza». Vyśviatlali, da prykładu, jak moža pa-polsku hučać seks-šop. Dla biełaruskaj realnaści takija ŭsienarodnyja inicyjatyvy vyhladajuć, zhadziciesia, dziŭnavata. Čamu?
Adkaz znachodzim u inšym baku. Dziŭnavata heta ŭsio vyhladaje ŭ rasiejskaj realnaści. Ad sproby ŭvodzić nealahizmy ŭ pačatku stahodździa tam zastalisia chiba što anekdoty pra łapci-makrastupy. U cełym ža Rasieja tradycyjna biare zachodnieeŭrapiejskuju leksyku, nia nadta jaje pierarablajučy. Pryčyna hetaha — va ŭśviedamleńni niedasiažnaje vieličy nacyi i dziaržavy. A vielič sparadžaje son dušy. Zakłapočany ŭ takoj sytuacyi moža być tolki nievialiki, jakomu praz usiu historyju staić prablema vyžyvańnia. Biezumoŭna, hetaksama, jak litoviec abo čech, musiŭ by pavodzić siabie i biełarus. Ale biełarus — u poli rasiejskaha snu.
Hetaj rassłablenaściu, jakaja pryjšła da nas z rusifikacyjaj, tłumačycca, darečy, nia tolki staŭleńnie da svajoj movy, ale j da historyi, i, kali chočacie, da palityki, haspadarki. Urešcie — da siabie samoha. U vialikim i małym. Moža być, jakraz heta i jość samaja sapraŭdnaja rusifikacyja — paraluš voli i žadańniaŭ.
Biarusia śćviardžać, što mienavita ŭ takich kłopatach, jak moŭnaja tvorčaść, čałaviečaja asobina pieratvarajecca ŭ čałavieka. Zrok robicca tančejšym, adčuvańnie svajho, najbolš adekvatnaha sabie robicca vastrejšym, źjaŭlajecca ŭmieńnie canić abstraktnyja, byccam by, intelektualnyja kaštoŭnaści. Hetak najbolš darahoj vyhladaje kniha, achajna dahledžanaja ŭ viaskovaj chacie. Advarotny prykład — kali kažuć, što darmajedy-piśmieńniki jaduć chleb pracoŭnaha naroda. Na žal, u ciapierašniaj Biełarusi pašyrajecca jakraz advarotny prykład.
Usio skazanaje i pabudziła redakcyju «Našaje Nivy» abvieścić kampaniju «Mova-2000», u ramkach jakoj našyja čytačy buduć prapanoŭvać svaje zamieńniki abo navatvory dla «prateznych» słovaŭ. Pišycie nam. Davajcie abmiarkoŭvać i stvarać. Što pryžyviecca, toje pryžyviecca. Hałoŭnaje — nazaviem rečy svaimi imionami.
Siarhiej Paŭłoŭski
Kamientary