Baleła hałava, ale nie duša
24 lutaha paetu Ryhoru Baradulinu spaŭniajecca 65 hadoŭ, 25 ź jakich paet nia pje
Ryhor Baradulin: Ja ŭ zaviazcy ź siemdziesiat čaćviertaha hodu. Ale tut treba nia radavacca, nie vinšavać, a spačuvać. Tamu što ŭsio roŭna čałavieku treba vypić. Byvajuć u žyćci takija momanty, kali nieabchodna vypić. Ale ja svaju zapojnuju piacihodku pieravykanaŭ daterminova. A piŭ ja naahuł vydatna, možna skazać, hienijalna.
Na maim sumleńni jość adzin padpisany list suprać tak zvanaj «bieburnacy» (była takaja abrevijatura, što aznačała: biełaruskija buržuaznyja nacyjanalisty), jaki «Hołas Radzimy» źbiraŭ. Mnie tady pazvanili — my zaraz pryjedziem da Vas z hazety. Ja kažu: «pryjaždžajcie». I pryjechali. A ŭ mianie jakraz siadzieŭ Karatkievič. My vypivali. Vałodzia zaŭsiody byŭ razumniejšy za mianie. I jon zapiorsia ŭ bakoŭku, tak zvany «cieščyn pakoj», i pierasiedzieŭ tam. Ja vymušany byŭ padpisać i apynuŭsia ŭ durniach. Ale, navučany horkim vopytam, kali supracoŭniki «Hołasu Radzimy» pačali znoŭ patrabavać padpisać list, ja skazaŭ spačatku, maŭlaŭ, nia viedaju, chto taki Sacharaŭ. Jany stali tłumačyć. Paśla ja prosta piŭ, i kali padymaŭ słuchaŭku, dyk, što nazyvajecca, nie viazaŭ łyka j rabiŭ vyhlad, što sa mnoj prosta niemahčyma havaryć. Karaciej kažučy, ad mianie adstali. Takim čynam, harełka mianie vyratavała ad hetaje haniebnaje plamy.
U saviecki čas harełka była adzinym sposabam uciokaŭ ad sapraŭdnaści, ad «śvietłaha zaŭtra». Prychodziłasia nyrać na ciomnaje dno harełki, i jana ratavała. Na ranicu hałava, kaniečnie, raskałvałasia, ale zatoje duša nie baleła. Voś hetaje, badaj što, hałoŭnaje ŭ harełcy, kab baleła hałava, a nie duša.
Źmicier Bartosik
DAJNY
Z łatyskaje movy pierakłaŭ
Ryhor Baradulin
Zdaŭna łatyskaja dajna
Hučyć hareźliva j fajna.
***
Aj, Boža moj, Božańka!
U mianie, jak rožki, cycki,
Ja mahu chłapcoŭ susiedzkich
Cyckami pazabaści.
***
Nu, nu, nu, psik, psik!
Maci ja paskardžusia!
Što šukajuć heny chłopcy
U mianie za pazuchaj?
***
Mnie harełki, mnie harełki,
Nie mahu napicca pivam!
Dzieŭku, dzieŭku maładuju,
Spać ja nie mahu adzin!
***
Kab było ŭ mianie ŭ dvary
Voziera harelicy,
Na siaredzinie b ja płavaŭ,
Jak maleńki akuniok.
***
Stanu proci vietryku,
Chaj spadničku raźviavaje,
Chaj u vioscy chłopcy ŭbačać,
Na jaki tavar bahata.
***
Chłopcy, dzievak bieručy,
Cycku kožnuju praviercie;
Brat hladzieŭ moj adnym vokam —
Dzieŭku ŭziaŭ z adnoju cyckaj.
***
Dzieciuku nadoječy
Ja davała stojačy.
Ci ž z-za drobiazi takoj
Na ziamli lažać syroj?
Kamientary