Archiŭ

Chatni kancert. Chatni kancert

№ 24 (181), 12 — 19 červienia 2000 h.


 

Nadzieja Baturyckaja

Chatni kancert

 

Sustreča praz tryccać hadoŭ była sumnaj i chvalujučaj. Al-šanskija mohiłki ŭ Prazie. Na ścipłym pomniku nadpis: MichaL Zabejda 1(14).6.1900--21.12.1981 Belorusky Koncertni a operni pevec a pedagog. Nižej: «Michaś Zabejda, piaśniar biełaruski. Žyŭ pieśniaj i pieśniaj davaŭ ludziam radaść...» Praź dziesiać hadoŭ źjaviłasia prypiska: Nadezda Kostecka 17.10.1922--10.3.1991.

Heta jana, Nadzieja Kasteckaja, vučanica sp.Michała, žonka Lu-bamira Kasteckaha, kiraŭnika Śmietanavaha kvartetu, na pačatku 1982 hodu rassyłała pavie-damleńni ŭ čornych prostakut-nikach usim siabram i znajomym.

A zdavałasia, što jon budzie žyć viečna. Daktary nazyvali jaho fenomenam, bo j na siomym, i na vośmym dziasiatku achvotna i pryhoža śpiavaŭ.

Vieryć nia chočacca, i ja biahu na Polskuju, 12 — heta zusim niedaloka ad taho miesca, dzie ciapier znachodzicca Radyjo Svaboda. Voś jon, šery dom la Ryhrovaha parku. Zabiehčy na druhi pavierch? Mianie sustrakaje zamok z 12 knopkami, suprać jakich proźviščy žycharoŭ. Čytaju i čamuści zapisvaju. Nie, niama siarod ich Zabejdy. Pavolna idu pa Błanickaj, što viadzie da Italjanskaj. Znajomaj nazvy Nad rozhlasem užo niama, značyć, niama i stałaha naviednika restarana...

Pad čas hastrolaŭ 1963 hodu ŭ Biełarusi nam sustrecca nie daviałosia. Pryjšłosia «dahaniać» dziadźku Michasia ŭ Prazie. Sa mnoj fotazdymak, zrobleny ŭ Miensku («dziela znajomstva», — napisali na im siabry), «Žmienia soniečnych promniaŭ» Janki Bryla («biełaruskamu sałaŭju, jaki pakul što ŭ vyrai»). Uhladajusia ŭ nazvy vulic, znachodžu patrebnuju i niaśpiešna padychodžu da padjezdu jahonaha domu. Cisnu na knopku zvanka pobač z šyldaj «Zabejda».

...Maleńki, zavaleny notami, knihami, časopisami, listami, fotazdymkami pakojčyk nijak nie stasavaŭsia da pana prafesara, majstra-vakalista. Kancertny rajal, vialiki pryjmač, servant, stoł. Zamiest łožka — kanapa. Staroje, jak Praha, lustra, śmiešnaja lampa. I padarunki, uznaharody. Tut i vianki sa stužkami, i karciny, i biust śpievaka, zrobleny žonkaj jaho vučnia, i bukiet pažuchłych kvietak, i śviežaja lileja. Stoł «zasialili» biełarusy: Nił Hilevič ź siamjoj, Jazep Siemiažon bieź siam'i, Maksim Tank, Pimien Pančanka, Łarysa Aleksandroŭskaja, Ryhor Šyrma ź Michałam Zabejdam u Karłavych Varach, maładyja Lavon Akałovič, Viačasłaŭ Rahojša.

Ciapier u Michała Zabejdy dźvie «Žmieni soniečnych promniaŭ»: pieršuju padaryŭ aŭtar. Razhornuty 10-y numar «Połymia» (1965 h.). «Podych navalnicy» Ivana Mieleža čytaŭ z asablivaj hordaściu. «A tyražy našych časo-pisaŭ usio ž rastuć», — paviedamiŭ z zadavalnieńniem.

Napiaredadni artyst viarnuŭsia z hastrolnaj pajezdki ŭ Polšču, adkul pryvioz «płytki» z zapisami biełaruskich i hišpanskich piesień. Ja paprasiła prakrucić. «Z zadavalnieńniem». Pačaŭ z «Kały-chanki», toj samaj, što praśpiavaŭ paśla 20-hadovaje razłuki z maci pa zvarocie z Italii. Maci Alaksandra tady pieršy raz słuchała syna na kancercie.

Paźniej śpiavak nia raz viartaŭsia da hetaha viečara ŭ Ružanach. Słuchačy zachacieli pahladzieć na čałavieka, jakomu pryśviačajecca pieśnia. «Vyciahnuli» mamu na scenu», — kaža sp.Mi-chał.

Proźvišča maci — Sumickaja.

Mnie ciažka apisvać jaho hołas. Ale nikoli bolš ja nia čuła stolki dušy ŭ pieśni, niavykazanaha smutku i... pavahi da słuchačoŭ. Nie zaŭvažyła, kali pierastała bačyć repraduktar. «Płytka», jak kaža Zabejda, spyniłasia. «Jašče raz?» — pravakuje dziadźka Michaś. «Nie, — adkazvaju, — kali łaska, nia treba». — «Ty nie adna, chto prosić ab hetym». Ja ni pra što nie pytałasia, prosta siadzieła. Ja navat nie hladzieła na jaho. Ja bajałasia heta zrabić.

Mnie para adychodzić... «Dziakuj za toje, što sarvała maje plany, u piatnicu ja budu śpiavać namnoha lepš, — niejak vielmi prosta skazaŭ sp.Michał i radasna dadaŭ. — Ciapier ja nie adzin! Dzieviać miesiacaŭ nie adzin! Heta zdorava!»

Praź dzień my idziem pa zaprašalnym bilecie na kancert baŭharskaha choru. «Jak ža ja?» — zapytałasia. — «Mnie dazvolili ŭziać z saboj dačku», — adkazvaje.

Kancertnaja zala Žofin na Słavianskim vostravie. Zabejda źviartaje ŭvahu na svoj halštuk ź biełaruskim arnamentam. «Ryhor Šyrma padaryŭ».

Niadziela, 14 listapada 1965 h. Pieršy vychodny, addadzieny sp.Michału. Prapanuje: «Chočaš, budu tabie bratam, dziadźkam?» — «A čamu nia baćkam?» — «Bajusia, što zabiareš usiu maju svabodu». Śmiajemsia. Sprabuju niešta vypytać pra jaho žyćcio. Tvar robicca surjoznym: «Maja Radzima, maja maci, maje siabry — heta maje pieśni». — «Ci sprabujecie niešta pisać?» — «Nie, škaduju času. Pakul mahu, budu vykazvać usio pieśniami».

Jak ža biez Nacyjanalnaha teatru? Naturalna, pryniała prapanovu dziadźki «pasłuchać maich byłych supracoŭnikaŭ z opery». Davali «Dzimitryja».

Na zaŭtra zaplanavany chat-ni kancert. «Błahosłovlaju vas, lesa» P.Čajkoŭskaha hučyć mocna i ŭračysta. Krucim pła-ścinku, jakaja pryznanaja lepšaj za apošnija piać hadoŭ: Michał Zabejda vykonvaje Mocarta, Hluka.

Čytaju vodhuki presy na niadaŭnija vystupy ŭ Polščy.

Michałova, Milejčycy, Bielsk, Hajnaŭka, Sakołka, Haradok, Biełastok — tam nia prosta pabyŭ Michał Zabejda ŭ časie tydniovych hastrolaŭ, a «vioŭ svaich słuchačoŭ na viaršyniu», jak pisała Viera Laŭčuk, časam va ŭmovach, kali prychodziłasia sahravacca, raścirajučy ruki nad elektryčnaj plitkaj, što stajała na scenie.

I ŭsio ž ciažka adrazu zrazumieć, čamu jon adzin, čamu žyvie ŭ takim maleńkim pakojčyku, čamu nia jedzie ŭ Miensk na stałaje žycharstva. Abiacali, jon kazaŭ, pracu ŭ kanservatoryi i dvuchpakajoŭku: adzin pakoj dla instrumentu, druhi — dla snu. «Užo i čamadany padrychtavaŭ», — pryznaŭsia paźniej. «U mianie była vialikaja meta. Ja išoŭ da jaje ŭparta, achviarujučy mnohim. Chaciełasia dać ludziam jak maha bolš, bo ja bačyŭ, što im patrebnaje mastactva jak srodak udaskanalvańnia siabie, svajoj dušy. A žyćcio nia pieściła, časta biła pa hałavie. Ros adzin, nia mieŭ nijakaj padtrymki, tamu pryvyk spadziavacca na svaje siły. Byvali časy, kali nia vieryŭ u svaje zdolnaści. Tak, u Charbinie na dva hady zakinuŭ muzyčnuju vučobu. I ŭsie ž viarnuŭsia. Nia moh nie viarnucca, choć praciahvaŭ nabyvać specyjalnaść jurysta, dumaŭ, spat-rebicca, kali ničoha nia vyjdzie z artystyčnaj karjery. Biehaŭ u Operny teatar na repetycyi. Maryŭ i ja, jak usialaki śpiavak, pra italjanskuju škołu. Pačaŭ źbirać hrošy. Dziesiać hadoŭ źbiraŭ. I voś Milan. Moj nastaŭnik — Fernanda Karpi, słavuty śpiavak i pedahoh. Čatyry hady vučoby zrabili mianie samastojnym. Kancertavaŭ u opery, vyjaždžaŭ u roznyja harady Italii».

«Meloman» (tak padpisany artykuł u «Biełaruskaj hazecie», 1942, № 75) pisaŭ: «Šedeŭram vakalnaha majsterstva źja-viłasia italjanskaja pieśnia «Spira te pur spirate» («Viejcie, viejcie») Donaŭdy, u jakoj lohkaść, uspavietranaść dasiahajuć svajoj miažy, dzie huk śpievaka łunaje ŭ zali, jak lahutki letni vietryk italjanskaha ŭźbiarežža, dzie i naradziłasia heta cudoŭnaja pieśnia. Śpiavak vykanaŭ jaje tak, jak moža vykanać tolki čałaviek, jaki paradniŭsia z Italijaj, čałaviek, jaki zapraŭdy apanavaŭ usimi tajamnicami italjanskich va-kalistaŭ. I dalej: «Što ž skazać pra rodnuju biełaruskuju pieśniu? Lepš vykanać jaje, zdajecca, niemahčyma».

Dziadźka Michaś praciahvaje.

«Mnie prapanavali zastacca ŭ Milanie. Ale daloka ŭ Biełarusi mianie čakała pamirajučaja mama. Ja ž adzin u jaje zastaŭsia, usie astatnija šaściora dziaciej pa-mierli, chto ad suchotaŭ, chto jašče ad čaho».

Raptam zmaŭkaje i prosić: «Pačytaj što-niebudź». I ja čytaju, čaściej vieršy.

Chatnija kancerty stali zvy-kłymi, ale nikoli nie byli zvy-čajnymi. Dziadźka Michaś adnojčy paabiacaŭ uziać mianie z saboj i na kancert, ale papiaredziŭ: «Pierad kancertam ja byvaju strašny, tabie ciažka budzie la mianie. Ja nikoli nikoha nia braŭ na svoj kancert».

Data pryznačanaja — 18 lutaha (1966 h.). Budziem vystupać u Bahdančy, što kala 100 kilametraŭ ad Prahi. Vyjaždžajem aŭtamabilem na pačatku piataj viečara. Pierad vyjezdam maestra praviaraje noty, jašče nie-kalki razoŭ repetuje. Pryznacca, heta mianie ździŭlaje, bo pieśni buduć tyja, što śpiavaŭ dziasiatki, a to j sotni razoŭ. Spakavany kancertny kaścium. Jedziem. Usiu darohu sp.Michał maŭčyć, tolki niekalkimi słovami pierakidvajecca z akam-panijataram Hubičkam. Spachmurnieły tvar artysta prymušaje ŭspomnić pra papiaredžańnie i maŭčać. Tolki na nastupny dzień vyśvietliła, što pryčynaj, akramia napružanaści, byŭ akampanijatar, jaki nie zahlanuŭ u noty pierad kancertam.

Kancert. Dzie dzieŭsia rachmany, miakki, dabradušny dziadźka Michaś! Strohi maestra, akazvajecca, jašče j režyser, i kanferanśje. Karotkija tłumačeńni pa-česku, čarhavańnie małaznajomych melodyjaŭ z papularnymi, klasyki j narodnych piesień, na roznych movach. Mocnymi vo-pleskami zala patrabuje jašče piesień na biełaruskaj movie. «La-vonicha» pavinna była zaviaršyć hety viečar. Jaje śpiavała ŭsia zala.

Michał Zabejda havaryŭ:

«Na kožny kancert ja idu, jak na boj. Mnie prychodzicca zmahacca za kožnaha słuchača. Takija ŭmovy. Maja zbroja — mastactva, a jaje treba čyścić i vastryć rehularna. Kab ty viedała, jakija chviliny ja pieražyŭ u časie hastrolaŭ u Biełarusi! Dziaŭčaty z Maładačanščyny kinuli mnie pad nohi achapak maładoha žyta z vasilkami i skazali: «Biełaruskamu sałaŭju — kvietki našych paloŭ». Nie, takoje nie zabyvajecca!»

Miensk, Viciebsk, Horadnia, Mahiloŭ, Homiel, Słonim, Vaŭkavysk, Lida, Baranavičy...

Niadziela, 13 sakavika. Abie-dali ŭ restaranie Nad rozhlasem. Čytali «Žyćcio Bethovena» Ramena Ralana, «Radyjus dziejańnia» Roberta Raždziestvienskaha. Hladzieli chakiej. Uviečary chadzili na «Dueńju» Prakofjeva.

Praź miesiac u Bracisłavie ceły kancert biełaruskaj pieśni (i sučasnaj litaratury). Akryleny i stomleny viarnuŭsia z Słavaččyny. «Ujaŭlaješ, 24 bie-łaruskija pieśni adśpiavaŭ!»

14 traŭnia. Ździejśnili ekskursiju na haru Pietršyn, ź jakoj vidać uvieś horad. Praŭda, nie pracavaŭ funikulor, i my nie padnialisia na samy vysoki punkt, ale na załatuju Prahu ŭ promniach viečarovaha sonca paŭ-hladalisia z roznych bakoŭ. Doŭha razhadvali, dzie što raźmieščana. Zabejda adrazu paznaŭ svoj Ryhrovy park i madernovuju ahromnistuju budyninu sacyjalnaha zabieśpiačeńnia.

Nadychalisia pachami bezu, kaštanaŭ, śviežaha siena i daŭ-niny. Amal usio adćvitaje, ale jašče vielmi pryhoža. Nikoli nia bačyła takich hihanckich symetryčnych kaštanaŭ, takoha fantastyčnaha spałučeńnia farbaŭ u radadendronaŭ.

Paśla viačery muzyka. Słuchali pieradačy z «Praskaj viasny».

Niečakana prapanavaŭ: «Davaj navuču ciabie śpiavać». Zaśmiajałasia. Ale prafesar hladzieŭ tak surjozna, što ja hatovaja była pavieryć: jon navučyć śpievu luboha.

Čytali list Niła Hileviča: «Zamieny Vam niama, i ŭ chutkim časie nie pradbačycca». Viedajem, što heta praŭda.

Maestra raskazvaje z horyčču: «Usiudy, dzie byvaju, rablu płaścinki, usiudy, akramia Biełarusi». Jon usio jašče spadziavaŭsia, što Mienskaja filarmonija, jak abiacała, daść jamu svaju scenu. Na hetuju nadzieju davali jamu prava poŭnyja zachapleńnia listy ź Biełarusi ad siabroŭ, znajomych i nieznajomych ludziej, jakim paščaściła słuchać jaho pad čas hastrolaŭ viasnoj 1963-ha. Jon vieryŭ moładzi, jakaja jaho mocna tady paciešyła i ŭzrušyła.

12 červienia 1966 h. Siońnia dziadźka Michaś asabliva dobry, pryjemny, ščyry, uvažlivy. Abied na Italjanskaj i tradycyjnaja prahułka pa Ryhrovym parku. Šukaje «svaich» špakoŭ. «Lublu ja ich duža. Jany takija sprytnyja, ruplivyja».

-- Davaj zrobim śviata, — niečakana prapanuje.

Vypili pa kilišku čyrvonaha vina. Navat sam vypiŭ (pieršy raz za vosiem miesiacaŭ). Potym usio było, jak u rai: hrejpfruty, čarešni, truskałki, kampot.

14 červienia. Dzień naradžeńnia. Ružy, biełaruski ru-čnik, kniha Mieleža ad Słavy Rahojšy i Lavona Akałoviča.

22 červienia. Małaja zala Domu mastakoŭ. Kancert pieśni i paezii Rabindranata Tahora. Michał Zabejda śpiavaje pa-benhalsku. «Ździŭlajeśsia? — chitra pytajecca. — Heta ž 18-ja mova, na jakoj ja budu śpiavać. Niechta admoviŭsia, a mnie nielha».

Pierabirajem papiery. Za-trymlivaju ŭvahu na dakumencie, na jakim staić numar 18: zaklučny zamiežny kancert sezonu 1962—63. Michał Zabejda — tenar (narodžany: Biełaruskaja SSR), hość Milanskaj i Varšaŭskaj opery i Nacyjanalnaha teatru, z prahramaj piesień majsterskich i narodnych usiaho śvietu na movach karennaha nasielnictva. Nimburc, vialikaja zala, piatnica, 25 krasavika 1963 h. u 19.30.

U prahramie 6 cyklaŭ. Pieršy pradstaŭleny proźviš-čami: Kaldara, Džardani, Mocart, Bethoven, druhi: Śmietana, Dvoržak, Fibich, Čajkoŭski, treci: Aładaŭ, Turankoŭ, Trajan, Marcini, Hurnik. Paśla paŭzy jašče try cykli. Pieradapošni ŭklučaje pieśniu sibirskich viaźniaŭ Karatyhina, ukrainskuju Łysienki, polskuju Navavienskaha i «Kałychanku» ŭ apracoŭcy Pieka.

Natrapiła na brašuru Bakača i Lisieca «Biełaruski śpiavak Zabejda-Sumicki i jaho radzima», vydadzienuju ŭ Prazie biełaruskim kulturnym tavarystvam u 1940 hodzie. «Kali ŭ Kiepury stychija hołasu zabivaje dušu, zvodzić usio da niamieckaje chałodnaści, to ŭ Zabejdy-Sumickaha naadvarot — hołas razam sa słovam słužyć dla vyjaŭleńnia ŭsich tych adcieńniaŭ, navat samych dali-katnych i tonkich u pieražyvańniach i nastrojach, jakija zachavany ŭ pieśniach», — pisaŭ Ryhor Šyrma («Kałośsie», 1937, № 2(11)).

31 lipienia. Apošni tydzień majho pobytu ŭ Prazie. Nadvorje cudoŭnaje. Apošni raz hladzim na panaramu horadu. Pady-chodzim da kijosku z marožanym. «Nikoli nia jeŭ, — pryznajecca Michał Ivanavič, — ale čaho nia zrobiš dziela ziamlački».

Siadajem na łaŭku. Ptuški ŭskokvajuć na kaleni, na ruki. Zapluščyŭšy vočy, maestra słuchaje šept liścia (byŭ vialiki viecier). «Ja ŭ Miensku, baču jaho vulicy, baču Tanka, Šyrmu, Bryla, Skryhana, Mieleža, Hileviča, Łojku, Siemiažona, Pančanku...» I raptam: «Dobry dzień, maje špaki».

...Žmienia rodnaj ziamli ciapier lažyć na miescy jaho apošniaha prystanišča. A moža nie apošniaha? Jon tak chacieŭ u Biełaruś...

Lubamir Kastecki apaviadaje pra apošnija dni majstra. «My prasili jaho nie vychodzić z domu biez supravadžeńnia. Paś-liznuŭsia. Kab nia hety pierałom, moh by jašče pažyć».


Kamientary

Ciapier čytajuć

Budzie płavicca asfalt. U niadzielu i paniadziełak uskvaryć da 34—39°S. Mahčyma, pabjom usie mahčymyja rekordy

Budzie płavicca asfalt. U niadzielu i paniadziełak uskvaryć da 34—39°S. Mahčyma, pabjom usie mahčymyja rekordy

Usie naviny →
Usie naviny

Ukraina ŭdaryła piaćciu «Fłaminha» pa zavodzie ŭ Vałhahradzie, dzie vyrablajuć «Arešnik»15

Zbornaja Kaba-Verde vyjšła ŭ płej-of čempijanatu śvietu7

Što takoje «alpijski razvod»? Źjava, pra jakuju lepš viedać zahadzia, kab zastacca ŭ žyvych u pachodzie3

Chiet-tryk Dembiele dapamoh Francyi razhramić Narviehiju2

U Hałyhinych naradziŭsia treci syn. Nazvali jaho Łuka20

Radasłaŭ Sikorski nazvaŭ nieadekvatnymi pavodziny Polščy ŭ situacyi z ordenam Biełaha Arła17

«Budziem spadziavacca na dobry vynik». Daradca Cichanoŭskaj raskazaŭ pra kantakty z ZŠA nakont palitviaźniaŭ

Pamior Ivan Antaniuk1

Pryvatnuju mastackuju kalekcyju pradali na aŭkcyjonie za amal 400 miljonaŭ dalaraŭ. Byli i tvory našych ziemlakoŭ

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Budzie płavicca asfalt. U niadzielu i paniadziełak uskvaryć da 34—39°S. Mahčyma, pabjom usie mahčymyja rekordy

Budzie płavicca asfalt. U niadzielu i paniadziełak uskvaryć da 34—39°S. Mahčyma, pabjom usie mahčymyja rekordy

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić