Archiŭ

Viktar Šnip. Vada

№ 32 (189), 7 — 14 žniŭnia 2000 h.


 

Viktar Šnip

Vada

 

Mnie było hady čatyry. U toj čas ja žyŭ u babuli Hanny ŭ Lahiezach. Viosačka nievialičkaja — usiaho niejkich dziesiać chat. Elektryčnaści niama, ale zatoje ŭ kožnaha haspadara svoj kałodziež, a to j niekalki. U babuli było try. Adzin kałodziež u dvary, druhi ŭ kancy sadu, a treci za płotam na kałhasnym łuzie (pry palakach łuh byŭ naš). I mianie na «naš łuh» adpraŭlali paśvić husiej. Pastuch ź mianie byŭ niavažny. I tak atrymałasia, što ja ŭvaliŭsia ŭ kałodziež. Ale nie ŭtapiŭsia, bo ŭ zabrany cavietami kałodziež viaskoŭcy skidvali łamačča.

Pamiž Lahiezami i Krapiŭnikami — Jaršoŭka. Dla niekaha heta prosta račułka, a dla mianie, chłapčuka — miaža, za jakoj — nieviadomy śviet. I kab biez dapamohi starejšych trapić Tudy, treba nia tolki nie zbajacca krapiŭnickich chłopcaŭ, ale j viedać, dzie ŭ rečcy brod. I naprasiŭsia ja razam ź dziadźkam Viciem źjeździć praz Krapiŭniki ŭ Jarševičy. I jechali my na kani praz rečku, i vada zmyvała z vozu sałomu, i jana płyła pa vadzie, jak reštki vosieńskaha sonca. I krapiŭnickija chłopcy hladzieli na mianie, jak na parušalnika miažy...

Paśla navalnicy, jakaja niečakana pačałasia j skončyłasia, vybieh na vulicu. Hladžu — u łužynach korpajucca kury i niešta dziaŭbuć. Padbieh bližej — akazałasia, rybu. A dziadźka Vicia skazaŭ, nałaviŭšy toj ryby: «Vichor prynios...»

U 1968 hodzie ja pajšoŭ u pieršuju klasu Puhačoŭskaj vaśmihodki. I ŭ hety ž hod ekskavatar raździaliŭ tranšejaj našu vulicu — pravodzili vadapravod. Chto chacieŭ — praviali vadu i ŭ chatu. Doŭhi čas tranšeju, u jakoj užo lažali truby, nichto nie zasypaŭ. I ja časta pa hetaj tranšei išoŭ ź siabrami ŭ škołu, a paśla nazad. Vypeckvalisia, jak čerci. Nieviadoma, kolki b taja tranšeja była, kali b adnojčy ŭ joj u kaluzie nie znajšli miortvaha viaskoŭca...

Źbirajučy hryby, natrapiŭ na paviešanaha sabaku. Pierapałochaŭsia. Lažaŭ z temperaturaj, pakul nie pryjšła babula Paraska i nie pieraliła praź jušku ŭ piečy vadu i nie dała mnie papić.

Łaźnia ŭ Puhačach adna na ŭsiu viosku. Letam mała chto ŭ jaje chadziŭ, bo mylisia chto ŭ sažałcy, chto ŭ rečcy, a chto dzie ŭładkujecca. Nia viedaju, chto jak i dzie myŭsia zimoj, a my mylisia ŭ bočcy z vadoj, jakaja ŭtvaryłasia ad rastałaha śniehu padčas hnańnia samahonki. Vada była ciopłaja i pachła brahaj. I čym čaściej baćki zimoj hnali samahonku, tym čaściej mylisia my, dzieci...

Mama pracavała na karoŭniku dajarkaj. Kali było šmat pracy, jana brała mianie, kab dapamahaŭ daić. I ja daiŭ, i viedaŭ, što maminy zarobki zaležać ad taho, kolki jana nadoić litraŭ małaka. I, hledziačy na inšych dajarak, adnojčy ja skazaŭ mamie: «Davaj i my ŭ małako nalijem vady...»

U časie pavodki, načytaŭšysia «Paleskich rabinzonaŭ» i padhavaryŭšy susiedzkich chłopcaŭ pavandravać, ściahnuŭ z budoŭli skryniu, u jakoj raźmiešvali cement. Amal ceły dzień zalivali smałoj dzirki. Navat prydumali nazvu svajmu čaŭnu — «Bał-Šni-Bał-Rut» (skaročanyja proźviščy našaj čaćviorki). Nanač pabajalisia płyć i tamu pakinuli prasmalenuju skryniu ŭ kustach na nievialičkim astraŭku ŭ bałocie. Ranicaj, uciokšy ad baćkoŭ, pa darozie da svajho čaŭna sustreli budaŭnika, jaki vałok naš čovien i łajaŭsia...

Siadžu z baćkam kala chaty. Raspytvajusia, jak i čamu tak nazyvajucca navakolnyja sienažaci. «Za Hańčynymi sotkami Małyšoŭka...» — havoryć baćka i tłumačyć: «Jašče pry palakach tam była rečka. Ciapier sienažać, a nazva tak i zastałasia...» Zastałasia adna nazva i ad Rabinaŭki...

Siarod nočy pračnuŭsia ad kryku: «Pažar!» Uśled za baćkami z chaty vybiehli i my, dzieci. Hareŭ Rutkievič. Hledziačy na baćkoŭ, i ja schapiŭ viadro z vadoj, i pabieh tušyć ahoń. I ściakała vada pa sčarniełych ścienach na sčarniełuju travu... I padymaŭsia nad chataj dym z paraj... I ŭ apalenaj nočy čulisia kryki: «Niasicie vadu!..»

Na druhim kursie architekturna-budaŭničaha technikumu žyŭ u internacie. Na prykancy viasny prychvareŭ na anhinu. I niejak viečaram zajšoŭsia da adnakurśnika Vałodzi Charłamava. Ź im amal nichto nie siabravaŭ, i žyŭ jon z manhołami. Majmu prychodu ŭzradavalisia: «Sadzisia, budziem hulać u šaški. Chto prajhraje, toj vypje słoik vady!» — «Ja hetak hulać nia budu!» — «Budzieš!» — i manhoły z žartami i pahrozami prymusili mianie hulać. I ja adrazu ž prajhraŭ. «Pi vadu!» — manhoł praciahnuŭ mnie poŭny słoik. «Nia budu ja pić! U mianie anhina!» — «Pi! A to prybjem!» I ja płakaŭ i piŭ vadu. A manhoły śmiajalisia... Vosieńniu, pryjechaŭšy na zaniatki, ja sustreŭ Vałodziu Charłamava, ad jakoha daviedaŭsia, što letam tyja manhoły, jakija prymušali mianie pić vadu, patanuli ŭ Mienskim mory...

Poźniaj vosieńniu nas, veełkašnikaŭ Litinstytutu, pavieźli na ekskursiju ŭ Suzdal i Ŭładzimier. Naša kuratarka Nina Aviarjanaŭna, jakaja, na majo adčuvańnie, u svoj čas była zakachanaja ŭ našaha Ŭładzimiera Karatkieviča (vučyŭsia na Vyšejšych litaraturnych kursach), nie zmahła abminuć carkvu Pakrava na race Nierli. Pryjechali, staim la vady, lubujemsia chramam na vostravie. Niechta žartam prapanavaŭ: «Davajcie schodzim u carkvu!» Śmiełych nie znajšłosia. A Nina Aviarjanaŭna, źviartajučysia da mianie, skazała: «A vaš Karatkievič — schadziŭ u carkvu...»

U padvale našaha domu z prairžełaj truby paciakła vada. Niekalki razoŭ vyklikali avaryjku, ale vada jak ciakła, tak i ciače. I pajšoŭ ja ŭ domakiraŭnictva. Da mianie ŭžo tudy amal usie susiedzi schadzili. Abiacali tam i mnie praz tydzień usio zrabić... Prajšło amal dva hady, a vada ciače...

Pozna viečaram viarnulisia ŭ Miensk sa śviata paezii ŭ Rakucioŭščynie. Stomlenyja, čuć nohi vałačom. I tut na tabie — Michaś Skobła, ubačyŭšy na Śvisłačy moładź na katamaranach, prapanavaŭ i nam pakatacca. I adkul uziałasia enerhija — papłyli. Da ŭsiaho Eduard Akulin byŭ z hitaraj, i my sa svaimi žonkami cełuju hadzinu na vadzie śpiavali biełaruskija pieśni. I chadziła pa bierazie milicyja...

«A biez vady i ni tudy, i ni siudy!» — kazaŭ učora susied, palivajučy aharod. A siońnia amal užo ceły dzień idzie doždž...


Kamientary

Ciapier čytajuć

Małady rabotnik «Minsk-Areny» pavinien zapłacić 71 miljon dalaraŭ4

Małady rabotnik «Minsk-Areny» pavinien zapłacić 71 miljon dalaraŭ

Usie naviny →
Usie naviny

Piać viežaŭ da nieba: jak viadziecca budaŭnictva mižnarodnaha finansavaha centra ŭ Minsku8

Zamiroŭskaja: Pakul ja nie pišu knihi12

Tramp choča, kab Infancina staŭ hienieralnym sakratarom AAN13

Hetaja raślina adpužvaje kamaroŭ nie horš za samuju papularnuju chimiju7

Jehipiet uvodzić elektronnyja vizy. Jak sistema budzie pracavać dla biełarusaŭ?

Na Biełarusi byŭ jašče adzin kryž, padobny da kryža Jeŭfrasińni Połackaj. Što ź im stała?18

Syrski: U jakim by statusie ja ni byŭ, ja budu słužyć Ukrainie da Pieramohi4

U Armaviry ŭ vyniku ataki bieśpiłotnikaŭ haryć naftabaza

U polskim Bydhaščy znajšli mužčynu i žančynu, jakija napali na siamiejnuju paru ź Biełarusi14

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Małady rabotnik «Minsk-Areny» pavinien zapłacić 71 miljon dalaraŭ4

Małady rabotnik «Minsk-Areny» pavinien zapłacić 71 miljon dalaraŭ

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić