U Hrodzienskaj vobłaści dziejničaje rezidencyja biełaruskaha ŭładara zimy. I heta nie Dzied Maroz FOTY
U Bierastavickim rajonie, što na Hrodzienščynie, druhi hod pracuje rezidencyja biełaruskaha ŭładara zimy, piša Źviazda.

Jana adkryta ŭ dziciačym azdaraŭlenčym letniku «Bierastavicki», jaki znachodzicca niepadaloku ad rajonnaha centra. Tut prapanujuć sustrecca nie z tradycyjnym Dziedam Marozam, a ź biełaruskimi haspadarami zimy — Ziuziaj i Zaviejaj. Miascovy Bierast-Ziuzia nie doryć padarunkaŭ, zatoje prapanuje vyprabavać siabie i pieramahčy abstaviny.
Rezidencyja ŭ dziciačym letniku pracuje druhi hod. Prajekt zapuścili letaś, možna skazać, u ekśpierymientalnym režymie — pracavali tolki pa zajaŭkach. Ale dla adzinočnych naviedvalnikaŭ taki varyjant akazaŭsia niazručnym — treba było čakać, kab sfarmiravałasia hrupa. Sioleta ideju padpracavali i vyrašyli vyznačyć dla pradstaŭleńniaŭ peŭny čas. Tak i zrabili. Ciapier animacyjnaja prahrama idzie dvojčy ŭ dzień až da staroha Novaha hoda.
— My sustreli padtrymku ad rajonnaj ułady, — raskazvaje namieśnik dyrektara Bierastavickaha centra kultury i narodnaj tvorčaści Juryj Zajac. — Bolš za toje, prapanova zasialić rezidencyju nie Dziedam Marozam, a biełaruskim uładarom zimy Ziuziaj, taksama pryjšła ad kiraŭnictva rajona. Tak letnik nabyŭ novy status i niezvyčajnych mifałahičnych piersanažaŭ.
Rolu Bierast-Ziuzi ŭziaŭ na siabie sam Juryj Zajac. Uvohule, sprava dla jaho zvykłaja, šmat hadoŭ jon vystupaŭ u roli Dzieda Maroza. Ale akazałasia, što novy piersanaž davoli ekscentryčny. Naprykład, zhodna z padańniem, jon chodzić bosy i nosić bułavu zamiest posacha.
— Ziuzia — heta nie Dzied Maroz, choć taksama davoli stały, ź biełaj baradoj, ale adziety značna praściej — u zvyčajnym sialanskim kažušku, sa stužkaj na vałasach, i, što samaje niezvyčajnaje, z bosymi nahami. U takim stanie mnie pryjšłosia letaś adkryvać rezidencyju, praŭda, u lohkim abutku, — žartuje Juryj.
Svajho hieroja nie pryjšłosia doŭha šukać. Dastatkova tolki paznajomicca ź biełaruskaj mifałohijaj. A tut vam i Damavik, i Łaźnik, i Lesavik, i Vastrucha, i Chleŭnik, i Bałotnik, i Złydni… Znajšoŭsia i ŭładar zimy — Ziuzia. Kab jaho zadobryć, biełarusy na kalady pieršuju łyžku kućci kidali jamu ŭ akno, prasili maroz ścišycca.
Dla zabaŭ na terytoryi rezidencyi abstalavana šeść placovak, na jakich sustrakajuć samyja roznyja mifałahičnyja piersanažy z haspadyniaj Zaviejaj. Hałoŭny numar prahramy — kaladny fest. Adnym z vyprabavańniaŭ stała chada na łyžach. Niekatoryja dobra spraŭlajucca navat bieź śniehu. U rezidencyi častujuć haračymi stravami — juškaj i kašaj, haračym čajem.
— Sioleta my robim akcent na mifałohiju — złyja i dobryja duchi. Kali ŭsie vyprabavańni projdzieny, dzieci iduć da Ziuzi, jon ich vinšuje, i jany ŭžo mohuć atrymać na Novy hod padarunki, bo zasłužyli ich, — tłumačyć Juryj Zajac.

Ci zrazumieli dzieci novaha piersanaža? Pa słovach načalnika adździeła ideałahičnaj raboty, kultury i pa spravach moładzi Bierastavickaha rajvykankama Aleny Ihnatovič, dziaciej treba zacikavić. Tady ŭsio atrymajecca. Naprykład, biełaruskaha zimnika Ziuziu sprabavali ŭkaranić u svajoj prahramie na papularnaj hrodzienskaj turystyčnaj bazie, ale ideja nie pryžyłasia, i ad hetaha piersanaža admovilisia. U Bierastavicy vyrašyli, naadvarot, hetu temu ŭdaskanalić, a sam piersanaž zrabić tradycyjnym dla svajho rehijona. Bo, sapraŭdy, Dziedaŭ Marozaŭ i tak chapaje, a voś Bierast-Ziuzia — adzin taki na ŭsiu Hrodzienskuju vobłaść.
— My praviali šyrokuju infarmacyjnuju kampaniju, — paviedamiła Alena Ihnatovič. — U škoły nakiravali piśmy dla dziaciej ad Bierast-Ziuzi i Zaviei z zaprašeńniem naviedać rezidencyju. Heta vielmi pryhoža aformlenyja kanvierty. U piśmie raskazvajecca ab tym, chto taki Ziuzia. Bo Dzieda Maroza ŭsie viedajuć, a voś mifałahičny Ziuzia, jaki miž tym źjaŭlajecca biełaruskim zimnikam, amal nieviadomy. Da taho ž jon nie kankurent Dziedu Marozu, bo nie kładzie padarunki pad jołku, tamu Dzied Maroz u hetym sensie budzie mieć pieravahu, zatoje Ziuzia moža zamarozić čas, i Novy hod nie pryjdzie, kali im hrebavać. Mienavita takaja ideja lažyć u asnovie navahodniaha kvesta.
Užo zaraz u rajvykankamie adznačajuć vysoki popyt na animacyjnuju prahramu ŭ niezvyčajnaj zimovaj rezidencyi. Siudy naviedvajucca jak miascovyja školniki, tak i z susiednich rajonaŭ. Zručna i dla turystaŭ — rezidencyja znachodzicca jakraz na šlachu da Biełaviežskaj puščy.
Adździeł ramiostvaŭ padrychtavaŭ adpaviednyja suvieniry. Ich možna nabyć za simvaličnuju canu ci vyjhrać u łatareju. Cacki na jołcy taksama niezvyčajnyja, jany zrobleny z pryrodnych materyjałaŭ. Pryčym udzieł u hetym prymali i darosłyja, i dzieci. Usio zroblena svaimi rukami. Vystaŭka-kirmaš tak i nazyvajecca — «Samarobny cud». Jak adznačyli arhanizatary, u rezidencyi chaciełasia pakazać jak maha paŭniej našu biełaruskuju etničnuju kulturu. A ŭ niečym — ź inšaha boku. Usia animacyjnaja prahrama viadziecca na biełaruskaj movie.
Darečy, Bierast-Ziuzia i Zavieja nie siadziać biazvyłazna ŭ svajoj rezidencyi. U navahodniuju noč jany pryjduć na haradskuju płošču, kab razam z usimi śviatkavać prychod Novaha hoda.
-
Ź bienzinam biada, a jeli na bardziury: byłaja frystajlistka Asol Śliviec z čatyrma dziećmi viartajecca z adpačynku ŭ Rasii
-
U Hrodzienskim zaaparku alpaka kataje na śpinie dahiestanskaje turania VIDEA
-
Biełaruskaja błohierka źjeździła ź siabroŭkami ŭ Picier i pierakananaja, što zasialiłasia ŭ kvateru z «pałterhiejstam»
Kamientary