Na aŭtavakzale «Varšava-Zachodniaja», da jaje zzadu padyšoŭ nieviadomy mužčyna prykładna 35 hadoŭ i ŭdaryŭ kułakom pa hałavie.

«Niekalki dzion tamu na maju siabroŭku Alaksandru Hierasimieniu, viadomuju biełaruskuju spartsmienku, čempijonku śvietu pa płavańni, napali prosta ŭ centry Varšavy», — paviedamiła ŭ svaim fejsbuku redaktarka sajta «Chartyja-97» Natalla Radzina
«Na aŭtavakzale «Varšava-Zachodniaja», kudy Saša pryjechała pa spravach ranicaj 10 lipienia, da jaje zzadu padyšoŭ nieviadomy mužčyna prykładna 35 hadoŭ i ŭdaryŭ kułakom pa hałavie. Pry hetym jon nie skazaŭ ni słova i adrazu pajšoŭ.
Ad šoku i bolu Saša nie adrazu zrazumieła, što adbyłosia. Paklikać na dapamohu nie było kaho — ludzi śpiašalisia na svaje rejsy i navat nie źviarnuli ŭvahi na zdareńnie. Kali jana aprytomnieła, to pajechała ŭ palicyju.
Ja pryjechała da Sašy ŭžo ŭ Komenda Rejonowa Policji Warszawa III (vuł. Opaczewska, 8), dzie jana dała pakazańni i raskazała pra toje, što adbyłosia.
Adnak pry mnie supracoŭnica palicyi skazała, što znajści napadnika budzie davoli składana: nie fakt, što zdareńnie trapiła na kamiery nazirańnia; navat kali videazapis jość, nieviadoma, jakoj jakaści budzie vyjava; i, narešcie, mahčyma, hetaha čałavieka niama ŭ palicejskaj bazie danych. Kali ž jaho i znojduć, to, chutčej za ŭsio, nie pasadziać, bo kali traŭmy nie ciažkija i nie majuć vidavočnych prykmiet, heta moža być kvalifikavana jak drobnaje chulihanstva», — napisała jana.
Kamientary
Polša nie v sostojanii zaŝitiť