Palitviazień ažaniŭsia z kachanaj pa pierapiscy — raźvialisia praz dva miesiacy na voli
Bieraściejec Anton Sotnikaŭ adbyvaŭ svaje 4,5 hoda za pratesty ŭ kałonii, dzie pamierli Ašurak i Štermier. Adtul jon vyjšaŭ žanatym na dziaŭčynie pa pierapiscy — ale šlub razvaliŭsia vielmi chutka. Chłopiec raskazaŭ «Našaj Nivie» pra abstaviny svajho źniavoleńnia.

«Usie 4,5 hoda ja čakaŭ vyzvaleńnia, kab pajechać na mahiłku babuli i vybačycca za toje, što ŭsio tak atrymałasia»
Antona Sotnikava aryštavali ŭ 2021-m, kali jamu było 28 hadoŭ. Bieraściejec pražyŭ u rodnym horadzie bolšuju častku žyćcia — za vyklučeńniem niekalkich hadoŭ u kancy 2010-ch, kali źjazdžaŭ u Polšču pracavać.
Chłopca vychavała babula. Maci Antona źjechała za miažu, jašče kali toj byŭ daškolnikam, ciapier jana ź jaho siostrami ŭ Čechii. Što da baćki, toj žyvie ŭ Breście svaim žyćciom.
«Vučyŭsia ŭ Breście na inžyniera-budaŭnika, z univiersiteta vyhnali za prahuły. Kasiŭ ad armii, potym u 2018‑m mianie zabrali słužyć u 38‑iu bryhadu ŭ Breście. Tam słužyŭ paŭtara hoda ŭ vajskovaj raźviedcy, byŭ starejšym raźviedčykam-snajpieram.

U listapadzie 2019‑ha ja dembielnuŭsia, źjechaŭ u Jeŭropu da siamji. Kali pačaŭsia kavid, pajechaŭ u Brest, bo byli prablemy z dakumientami. Kali 9 žniŭnia byli prezidenckija vybary, ja nie stajaŭ u baku, bo davaŭ prysiahu Kanstytucyi i narodu, ź jakim zastaŭsia da kanca. Pačaŭ abaraniać svoj narod i Kanstytucyju, liču, što ja nie zdradnik Radzimy, a patryjot», — apisvaje chłopiec svajo žyćcio.
Anton byŭ siarod pratestoŭcaŭ, jakija vyjšli abaraniać vyniki vybaraŭ uviečary 9 i 10 žniŭnia 2020-ha. U pieršy viečar jon trapiŭ u sutyčku, sprabujučy abaranić žančynu. Taja vyjšła da siłavikoŭ, što stajali sa ščytami, i paprasiła ich prybrać ščyty, za što atrymała ŭdar pa tvary. Siłaviki paciahnuli žančynu da siabie, i bieraściejcy kinulisia jaje abaraniać — siarod ich byŭ i Anton.
11 žniŭnia la doma Antona zabili bajkiera Hienadzia Šutava. Chłopiec uspaminaje, što la miesca trahiedyi jon pabačyŭ narad DAI i supracoŭnikaŭ AMAPa, u mašynu daišnikaŭ jon kidaŭ zialonku.

Antona zatrymali ŭ lutym 2021-ha, a ŭ žniŭni abviaścili jamu prysud.
«Padčas sudoŭ babula ŭ mianie pamierła. Viadoma, było ciažka. Mnie dali 4,5 hoda turmy, ja dahetul nie pryznaŭ vinu. U 2024‑m pryjazdžali ŭ kałoniju i prasili pisać na pamiłavańnie, skazaŭ, što nie budu. Mnie zastavałasia 7‑8 miesiacaŭ.
Usie 4,5 hoda ja čakaŭ vyzvaleńnia, kab pajechać na mahiłku babuli i vybačycca za toje, što ŭsio tak atrymałasia».
Dla chłopca było važna nie zhubić čałaviečnaść za kratami:
«Było ciažka i maralna, i fizična, ale spraviŭsia. Adsiedzieŭ dastojna, nikomu ničoha drennaha nie zrabiŭ, naadvarot, padtrymlivaŭ usich našych chłopcaŭ-ekstremistaŭ. Tłumačyŭ koratka i maksimalna słušna, jak siabie pavodzić, kab jany nie trapili ŭ toj chaładzilnik, što ŭ kałonii — ŠIZA i PKT (Anton nazyvaje heta chaładzilnikam, bo ŭ tych pamiaškańniach zvyčajna drennaje aciapleńnie — NN).
Maja zadača była patłumačyć novamu asudžanamu — ty musiš zachavać tut svajo zdaroŭje, svoj rozum i zastacca čałaviekam. I nikomu nie daviaraj, bo nielha tut vieryć ludziam, asabliva tym, jakija pracujuć na supracoŭnikaŭ».
«Štermier upaŭ, dyk jamu nahoj dali ŭ hrudzi — maŭlaŭ, ustavaj, što ty prykidvaješsia»
Anton akazaŭsia ŭ škłoŭskaj kałonii ŭ listapadzie 2021‑ha — praz paŭhoda paśla taho, jak tam zahinuŭ Vitold Ašurak. Tady, uspaminaje chłopiec, u kałonii ŭsio jašče prachodzili pravierki pa toj spravie. Sotnikaŭ nazyvaje imiony siłavikoŭ, jakija, pa čutkach siarod viaźniaŭ, byli datyčnyja da śmierci Ašurka: heta były kiraŭnik režymnaha adździeła kałonii Siarhiej Karčeŭski i Alaksiej Maskaloŭ, namieśnik kiraŭnika kałonii pa režymna-apieratyŭnaj pracy.
Anton kaža, što z taho času Karčeŭskaha pavysili. Ciapier u jaho pasada namieśnika dyrektara RUP-17, to-bok pramzony kałonii.
Jašče adzin palitviazień, jaki tak i nie viarnuŭsia dachaty z PK-17 — hamialčuk Valancin Štermier. Jon pamior u kałonii ŭ pačatku 2025-ha.
Anton jaho dobra pamiataje:
«Jaho vyhaniali na pramzonu, a jon ledź chadziŭ, na jaho pastajanna psichałahična cisnuli. Niejak nas ź im viali ŭ ŠIZA — jon išoŭ napieradzie, a mianie za im vyvodzili łastaŭkaj. Jon upaŭ, dyk jamu nahoj dali ŭ hrudzi — maŭlaŭ, ustavaj, što ty prykidvaješsia.
Biaskryŭdny čałaviek, nikomu nie moh zrabić ničoha drennaha».
Valancin Štermier pamior, kali jamu było 50 hadoŭ. Ale Anton uspaminaje, što vyhladaŭ jon na 20 hadoŭ starejšym — zhorbleny, źniasileny i z patrebaj u špitalizacyi. Štermiera pastajanna padstaŭlali, nahavorvali na jaho i stvarali ŭmovy, kab mužčyna trapiŭ u ŠIZA.

Pavodle słoŭ Antona, Štermier byŭ mišeńniu stukačoŭ. Naprykład, viaźnia pa proźviščy Skavyš, jaki siadzić za zabojstva, ci inšaha kryminalnika-stukača, Palanskaha.
Sotnikaŭ apisvaje śvietapohlad tamtejšych stukačoŭ:
«Hałoŭnaje, kab danos byŭ pryniesieny, a čałavieka adpracujuć u lubym vypadku, vinavaty jon ci nie, tamu što my — «ekstremisty». Im nie važna, što zrabić, hałoŭnaje, kab nam było baluča, a im — dobra. Zrabić vyhlad, što jany pracujuć na supracoŭnikaŭ, kab ich zaachvocili».
Na pramzonie Antonu dastałasia praca ŭ drevaapracoŭnym cachu. Tam viaźni rabili skryni dla snaradaŭ «Hrad», jakija ŭ vyniku traplali ŭ Rasiju. Anton pahutaryŭ z tamtejšymi kiroŭcami, i jany jamu raskazali dalejšy šlach tych skryniaŭ:
«Rabili štomiesiac bolš za 2000 skryniaŭ. Usio heta vyvoziłasia niedzie pad Minsk na składy, tam užo ŭsio źbirali i vieźli zbroju na Rasiju, bo zamoŭca byŭ — Rasijskaja Fiederacyja.
U kałonii taksama rabili skryni dla minaŭ. Pierapracoŭvali mazaŭskuju humu, čormiet, šviejny cech pracavaŭ faktyčna na Minabarony».
«Šmat chto z maich znajomych byłych palitviaźniaŭ užo ŭ razvodzie, bo žonki ich nie razumiejuć i nie chočuć razumieć»
Pa stanie na čas suda ŭ Antona była dziaŭčyna. Ale ž kali stała zrazumieła, što sprava skončycca terminam, adnosinam pryjšoŭ kaniec.
«Jaje vybar — heta jaje vybar, a moj vybar byŭ vidavočny, i my ź joj ciapier nie kantaktujem. Jana paličyła, što ja tady niapravilna zrabiŭ, asudziła za toje, što ja zrabiŭ pravilnyja rečy jak mužčyna, hramadzianin i vajskoviec. Maŭlaŭ, doma treba było siadzieć», — raskazvaje chłopiec pra tyja adnosiny.
Ale ž doŭha być adnamu nie daviałosia. Anton atrymlivaŭ za kratami šmat listoŭ ad nieabyjakavych biełarusaŭ, i siarod ich akazalisia listy ad dziaŭčyny, ź jakoj atrymałasia asabliva dušeŭnaja pierapiska.
«Jana dasłała mnie paštoŭku z dobrym słovam, ja adkazaŭ. Niejak usio skłałasia, pierapisvalisia paŭhoda i vyrašyli pasprabavać ažanicca. Pierapisvalisia, uspaminaje jon, pra ŭsio na śviecie, mahli i prosta pra toje, jakoje siońnia nieba błakitnaje.
«Z čaho pačałosia kachańnie? Kachańnia nie było, byli roznyja pačućci, emocyi. Chaciełasia pachutčej jaje pabačyć. Stolki času znachodzišsia ŭ izalacyi i ź inšymi asudžanymi, a žančyna — heta zusim inšaje. Tym bolš jana na adlehłaści, jana pryciahvaje, i niejkija pačućci adkryvajucca. Raskazvaješ joj toje, što nikomu nie raskazvaŭ, źjaŭlajecca davier.

Čakaŭ list, jak zvarjacieły, i ŭ liście prosta rastvaraŭsia. Zasynaŭ z uśmieškaj, potym pračynaŭsia i čytaŭ toj list», — uspaminaje Anton.
Mienavita jon prapanavaŭ ažanicca. Dziaŭčynu ŭpieršyniu pabačyŭ na zdymku, jaki jana dasłała raniej, a na viasielli ŭžo pabačylisia ŭžyvuju — i chłopiec nie moža padabrać słovy, kab apisać svaje adčuvańni ŭ toj momant.
Niaviesta apranuła biełuju sukienku i pryviezła Antonu kaścium. Im dali 10 chvilin pahavaryć — maŭlaŭ, pojdziecie na hety šlach ci nie. Dziaŭčyna dryžała ad chvalavańnia, Anton abniaŭ jaje i paabiacaŭ, što nie pakryŭdzić. Dalej byŭ rośpis i spatkańnie na dva dni.
«Chutčej za ŭsio, była ščyraść, žadańnie dalej praciahvać i pahladzieć, što atrymajecca. Heta dobry i miły čałaviek, jaki pajšoŭ da mianie nasustrač, dapamahaŭ mnie, ja pra heta i siońnia nie zabyvaju», — razvažaje chłopiec.
Nastupnyja hady muž i žonka bačylisia tolki pa videasuviazi, bo Antonu nie davali ŭ kałonii nijakich spatkańniaŭ. Afłajn atrymałasia pahutaryć tolki paśla jaho vyzvaleńnia, kali jaho sustreli blizkija:
«Kali mianie sustrakali, u mianie byli šalonyja vočy. Ja tady vielmi mocna pałajaŭsia z supracoŭnikami kałonii — jany kazali, što mohuć mianie jašče zatrymać na 72 hadziny, a ja kazaŭ, kab mianie adtul vypuskali.
Na prachadnoj, kali zastałosia prajści apošnija dźviery, supracoŭnik mnie kaža — maŭlaŭ, zabudź heta ŭsio. A ja hladžu na jaho kryvavymi vačyma i kažu: «Ja zabudu heta? U mianie takaja na sercy rana, što ja pra heta nie zabudu».

Paru miesiacaŭ jany sprabavali budavać novaje žyćcio. A potym Anton vyrašyŭ źjechać za miažu, bo jaho pačali presavać siłaviki — znoŭ iści ŭ turmu chłopiec nie źbiraŭsia. Stała jasna, što krainu jon pakinie adzin.
«Ja nie zdoleŭ. Mianie pačali nie razumieć, i ja skazaŭ, što tak žyć nie zmahu», — kaža jon pra pryčyny razvodu.
I nie maŭčyć pra svaju rolu:
«Napeŭna, ja tady choć i vyzvaliŭsia, ale dumkami ŭsio jašče žyŭ u turmie i nie moh zvyknucca ź siamiejnym žyćciom, sa spakojem. Zaŭždy dumaŭ pra chłopcaŭ, jakija jašče tam znachodziacca, pra tych, dla kaho ŭsio jašče tolki raspačynajecca, kaho zatrymlivajuć i chto prachodzić praz dopyty i śledstva.
I dahetul ja dumaju pra ich. Siońnia ja pračynajusia, pju kubačak kavy, mnie tak dobra, i adrazu druhaja karcinka — chłopcy, jakija siadziać u ŠIZA, jakija čakajuć sustrečy z rodnymi. Nastroj padaje, tamu sprabuješ siabie pieraklučać».
Pierapisku z palitviaźniami, jak i adnosiny ź imi, niaredka ramantyzujuć. Ci mahčyma pieranosić takija adnosiny, jakija skłalisia ŭ Antona za kratami, u realnaje žyćcio?
«Ludzi z turmy vychodziać zusim inšyja, psichałahična raźbityja, u ich inšy śvietapohlad i inšyja kaštoŭnaści. Jany nie chočuć ničoha, nie chočuć siamji, im chočacca dla siabie pažyć. Jość ludzi z tryvałym charaktaram, jany sprabujuć trymać hety bol unutry siabie, ale ŭsio roŭna duša ŭ ich balić.
Šmat chto z maich znajomych byłych palitviaźniaŭ užo ŭ razvodzie, bo žonki ich nie razumiejuć i nie chočuć razumieć. Ale jość i šmat tych, kaho žonki padtrymali paśla vyzvaleńnia, i jany razam iduć dalej», — kaža Anton.

Ciapier chłopiec žyvie ŭ Varšavie i pracuje razam ź inšymi bieraściejskimi palitviaźniami, robić draŭlanyja budynki. Čakaje na voli siabroŭ, što jašče za kratami, asabliva tych, chto abiraŭ šlach uzbrojenaha supracivu — jak kaža Anton, «chto nie słovam, a spravaj abaraniaŭ našu krainu».
Siabroŭstva ź inšymi byłymi palitviaźniami dapamahaje nie hublać nadziei:
«Vielmi šmat traplaŭ u depresiju, apošni raz byŭ maksimalna varjacki. Ale jość ludzi, jakija dapamahli mnie ź jaje vyjści. Prosta ŭsio na adno nakładvajecca, tak što ŭ lutym ja ŭžo byŭ hatovy jechać na miažu ź Biełaruśsiu — maŭlaŭ, sadžajcie mianie ŭžo ŭ turmu, lepš ja tam pasiadžu. Ale ŭsio roŭna daŭ rady.
Napeŭna, dapamahli nadziejnyja siabry. Maralna było tak ciažka, što byŭ hatovy, kali nie ŭ Biełaruś, dyk jechać va Ukrainu vajavać».
«Naša Niva» — bastyjon biełaruščyny
PADTRYMAĆŁosik: Umovy ŭ kamierach u śpioku — heta dušahubka
Siamiejnaj pary rabotnikaŭ dziciačaha sadka dali za «zdradu dziaržavie» i «kantrabandu zbroi» 12 i 14 hadoŭ. Voś što kažuć siabry siamji
Kobrynca, jaki zastaŭsia biez nahi paśla vybuchu mašyny, pasadzili za kantakt z žurnalistami. Paśla vyzvaleńnia jon raskazaŭ svaju historyju
Kamientary
Chryścijanskija siamiejnyja tradycyi ściorty łukašystami i ichnym haspadarom.