Apazicyja, abjadnoŭvajsia, pakul nie pozna
Adna maja znajomaja ŭvachodziła adzin raz u skład vybarčaj kamisii. I što vy dumali? Jana mnie raspaviała niadaŭna, jak staršynia ź joju razam nočču “tasavali biuleteni”.
Apazicyi treba abjadnoŭvacca. Što b ni havaryła Jarmošyna, ale jany bajacca hetaha varyjanta.
Baču, narod choča pieramien (bolšaść), ale baicca, što pryjduć inšyja i buduć chapać sabie ŭ kišeni, a stary, pa ich słovach, nachapaŭsia. Druhija kažuć, što i dalej budzie ŭsio roŭna takaja ž niespraviadlivaść. Voś u čym sprava!
Ja ŭžo stałaha ŭzrostu. Ja chacieŭ by pabačyć pieramieny ŭ našaj niezaležnaj, kvitniejučaj Siniavokaj. Moža pabaču, a moža nie! Ale kali nie, to kab moj syn i maje ŭnuki žyli dobra, spakojna i biez usialakaha strachu i razmaŭlali na rodnaj movie.
Naprykancy chaču skazać, što kali kraina niezaležnaja, pavažaje svaju kulturu, movu, to i jaje pavažajuć krainy ŭsiaho śvietu.
Kamientary