Nam kažuć, što ŭ susiedziaŭ usio tak doraha, što jany, byccam našeście sarančy, ciapier źmiatajuć usio ź biełaruskich kramaŭ. Piša Śviatłana Kalinkina.
Biełarusy ź Litvy vyvoziać usio, što mohuć vyvieźci: harbatu, kavu, syry, alej, pralnyja paraški, pampiersy, budmateryjały… Pryčym, litoŭcy radyja, što na pryłaŭkach ničoha nie zaležvajecca. Jany nie tolki nie źbirajucca ŭvodzić abmiežavańni na vyvaz tavaraŭ hetym našeściem pakutnikaŭ z susiedniaha psieŭdaraju, ale navat vydajuć biełarusam nazapašvalnyja kartki, jakija dajuć prava na vialikija źnižki.
Biełaruś, naadvarot, uviała abmiežavańni na vyvaz tavaraŭ. Vyvieźci možna nie bolš za dva kiłahramy miasa ci, naprykład, kiłahram masła. I nasamreč heta dyjahnaz. Tamu što kali ekanomicy krainy niavyhadna, kab kuplałasia pradukcyja, zroblenaja na jaje zavodach, to heta nie ekanomika, a kiepska prychavanyja rytuały chłuśni vakoł niejkaj psieŭdaidei. U našym vypadku chłuśnia zaklikanaja padtrymlivać mif pra pośpiechi biełaruskaha dziaržaŭnaha budaŭnictva i prykryvać tuju jamu, da jakoj my pryjšli pad apładysmienty Usiebiełaruskich narodnych schodaŭ hałoŭnamu dakładčyku.
Pryčym samaja niebiaśpiečnaja chłuśnia — heta kali padmanvaješ sam siabie. Nam kažuć, što ŭ susiedziaŭ usio tak doraha, što jany, byccam našeście sarančy, ciapier źmiatajuć usio ź biełaruskich kramaŭ. A ja vam raskažu inšuju historyju. Maje
U vyniku jany nakuplali šmat litraŭ małaka 1,Aburalisia strašna, tamu što jany nie škodniki i svajoj krainie zła nie žadajuć. Ale5-pracentnaj tłustaści (bałazie, jano ciapier niekalki miesiacaŭ nie psujecca), tamu što małako vyjaviłasia… tańniejšym za vadu.
Jak takoje moža być? Jak moža być, kab vada, jakuju prosta vypampavali
Kaho my hetymi cenami padmanvajem? Chto ŭ zdarovym rozumie pavieryć, što pry narmalnaj ekanomicy małako nasamreč moža kaštavać tańniej za vadu? Užo bolš sumlenna prosta vydavać biełarusam biaspłatnaje małako za škodnaść žyćcia ŭ takich umovach, ale nie vystaŭlać nikoha idyjotami.
Naohuł, chłuśnia — strašnaja źjava. Jana zaŭsiody pačynajecca z maleńkaj biaskryŭdnaści, ale maje ŭnikalnuju patrebu ŭ samarepradukcyi i razrastańni. Kali chočacie, heta rakavaja puchlina jak čałaviečych adnosin, tak i
Naprykład, moj asabisty kanflikt ź dziaržavaj —
Voś, što b ni kazali pra Pieramohu ź vialikaj litary i pra Haharyna, ale nielha hanarycca krainaj, jakaja nie zdolnaja zabiaśpiečyć ludziam samaje nieabchodnaje.Za hetyja hady ahučanyja roznyja viersii pryčyn raspadu Savieckaha Sajuza, ale ja i siońnia pierakananaja, što SSSR zahubili nie ceny na naftu, nie Jelcyn z Šuškievičam, — Saviecki Sajuz zahubiła chłuśnia. Ułada padmanvała ludziej, pierakonvajučy, što mienavita ŭ nas usio najlepšaje: i balet, i pramysłovaść; što my pabudavali spraviadlivaje hramadstva, dzie ŭsie roŭnyja — i partyjnyja pravadyry, i
U Biełarusi ciapier adbyvajecca niešta padobnaje, asabista ŭ mianie adčuvańnie poŭnaha dežaviu z časami SSSR napiaredadni raspadu. Užo ŭsie ŭsio razumiejuć. I prosta čakajuć, kali heta skončycca. Choć pa inercyi ideołahi jašče kažuć staryja pramovy, televizar usio hetak ža viaščaje pazityŭnyja «ŭnutranyja naviny» i raskazvaje pra ŭsiakija kataklizmy ŭ susiedziaŭ, ułady dałdoniać pra kansalidacyju hramadstva i padtrymku naroda.
Ale narod užo daŭno sam za siabie: nikomu nie vieryć, zapasajecca dalarami i praduktami praciahłaha zachoŭvańnia, pje małako zamiest vady i, zaŭvažcie, uładu za heta nie chvalić, tamu što tak nie pavinna być, heta niapravilna.Łukašenka tut niadaŭna abviaściŭ, što jamu za takuju «niesaznacielnaść» biełarusaŭ soramna. Ale kali jon pierastanie siabie padmanvać, to napeŭna pryznaje, što ŭsio ž taki našy ludzi nie durni. Prynamsi, užo prosta niemahčyma nie zaŭvažyć, što słovam biełarusy vierać usio mienš.
Kamientary