Litaratura11

Uładzimir Niaklajeŭ. Znaki prypynku

Novyja zapisy.

Jość vieršy z sakretami — i jość z tajamnicami. Sakret razhadaŭ — i ŭsio, vierš nazaŭsiody skončyŭsia. Tajamnicu ž nie razhadać.
Da prykładu, tajamnicu Bahdanoviča: «Ŭ krainie śvietłaj, dzie ja ŭmiraju, u biełym domie la siniaj buchty…» Albo tajamnicu Baratašvili ŭ pierakładzie Pasternaka: «Etot sinij-sinij iniej mhły nad imieniem moim».

* * *

Hanna Achmatava ŭ razmovie z Usievaładam Ivanovym:

«Ja była v vielikoj słavie, ispytała vieličajšieje biessłavije i ubiediłaś, čto v suŝnosti eto odno i to žie».

Chto nie pražyvaŭ takoje, nikoli ŭ takoje nie pavieryć. Ale heta praŭda.

* * *

Vystupajučy ŭ Miensku na III plenumie praŭleńnia Sajuza savieckich piśmieńnikaŭ (1936 h.), Barys Pasternak skazaŭ: «V tiečienije niekotoroho vriemieni ja budu pisať płocho s priežniej točki zrienija, vpłoť do toho momienta, poka nie svyknuś s noviznoj tiem i połožienij, kotorych choču kosnuťsia».

Z čaho raptam jon pastanaviŭ pisać kiepska «vpłoť do toho momienta, poka...»

Zrazumieć heta niemahčyma, kali nie viedać, čaho Pasternak baicca. Za dva miesiacy da plenuma ŭ haziecie «Iźviestija» byli nadrukavanyja dva jahonyja vieršy («Ja poniał: vsie živo…» i «Mnie po dušie stroptivyj norov…»), jakija nie spadabalisia nikomu: ni litarataram (Ju. Tynianaŭ, jak śviedčyć K. Čukoŭski, skazaŭ u źviazku z hetaj publikacyjaj: «Pastiernak opustošien i pišiet čiert znajet kakuju jerundu»), ni ŭładzie, jakaja paličyła zhadvańnie ŭ hetych vieršach imionaŭ Lenina i Stalina («I śmiech u zavalin, I mysl ot sochi, I Lenin, i Stalin, I eti stichi») ździeklivymi. Voś Pasternak i sprabuje patłumačyć heta tym, što staŭ pisać (i budzie pisać jašče niejki čas) kiepska, i pra tyja dva svaje vieršy kaža amal što słovami Tynianava, niby Čukoŭski jamu (što mahło być) ich pierakazaŭ: «Dva takich stichotvorienija ja napiečatał v janvarskom nomierie «Iźviestij», oni napisany shoriača, čiert znajet kak…»

Praz 20 hadoŭ, kali Stalina ŭžo nie stanie, Pasternak napiša, što ŭ vieršy «Mnie po dušie stroptivyj norov...» jon mieŭ na ŭvazie Stalina i siabie:
«No kto ž on? Na kakoj arienie / Stiažał on pozdnij opyt svoj? / S kiem protiekli jeho borieńja? / S samim soboj, s samim soboj». I skaža, što heta była «iskrieńniaja, odna iz silniejšich (pośledniaja v tot pieriod) popytka žiť dumami vriemieni i jemu v ton».

Heta ŭžo sproba apraŭdańnia nie pierad niekim (Tynianavym ci Stalinym), a pierad samim saboj. Majučy svoj dośvied (dziakuj Bohu, biez pahrozy rasstrełu) u pamknieńniach «žyć dumami času i jamu ŭ ton», mahu skazać, što sproby takija biezvynikovyja. Ni inšych (Tynianava ci Čukoŭskaha), ni samoha siabie imi nie padmanieš.

* * *

Tvorčaść — heta bolš čym žyvapis, muzyka, paezija. Jana — praktykavańni ŭ svabodzie.

* * *

Jon lubić ruch, žest, detal.

Jahonyja vieršy — strohaja hrafika.

Ekspresii, pry jakoj prajavy pačućcia vułkaničnyja, amal bieskantrolnyja, vola dajecca zredku:

Tam, dzie ŭ łuzie ź lubaj
Miod pili pčaliny,
zakusili huby
da kryvi kaliny.

Amal zaŭsiody na pieršym płanie ŭ jaho zrokavy vobraz — abjomny, šmatpłanavy. Tamu dla stvareńnia vierša jamu byvaje dastatkova adnaho radka: «Na hołas Błoka vypaŭzła źmiaja».

Ź im nie byvaje pustych sustreč. Badaj što prymaŭkaj stała znakamitaje jahonaje chočaš, ja tabie skažu…

Jon pramaŭlaje heta biez pytalnika.

— Chočaš ja tabie skažu: u Paŭła Vasiljeva jość radki, jakija mała kamu śnilisia… — I, pryžmuryŭšysia, pračytaje: «Tak idiet, čto sołov́ji čumiejut. Tak idiet, čto obłaka stojat». Pamaŭčyć paśla, a ŭ paŭzie jahonaj — ździŭleńnie i radaść: jak choraša, što jość jany, hetyja radki!.. Bo mahło nie być.

Jon hanarycca tym, što ŭ śviecie isnuje paezija.

Bo paet. Bo Anatol Vialuhin. Bo admirał, jak nazyvaje jaho Baradulin.

* * *

«Leta dzievianosta druhoha hoda vydałasia ŭ Biełarusi śpiakotnym i niezvyčajna zasušlivym.
Na Mienščynie raz-poraz uzharalisia lasy, nie chapała ni srodkaŭ, ni sił na toje, kab tušyć pažary — i nad Mienskam dniami i načami visieli dymy, jakija ciažka i dušna kłalisia na horad.

Pa zamarudžanym, zapavolenym horadzie, vycirajučy nasatkaj maładuju i zdarovuju łysinu, a bolej nijak nie źviartajučy ŭvahi ni na śpioku, ni na duchatu, šparka biehaŭ chiba što adzin čałaviek — u čornym harnitury, u čornych čaravikach, u biełaj kašuli i pry halštuku. Harnitur jahony zusim nie adpaviadaŭ nadvorju, zatoje całkam adpaviadaŭ palityčnamu cenzu, hramadskamu statusu hetaha čałavieka, a dakładniej — asabistamu jahonamu ŭjaŭleńniu pra zdabyty im cenz i nadadzieny jamu status».

Tak raspačaŭ ja niekali (paśla vypadkovy źniščany) raman «Krematoryj». Pratatypam adnaho z hierojaŭ (čałaviekam z maładoj i zdarovaj łysinaj) byŭ znajomy mnie dyrektar saŭhasa «Haradziec», deputat Viarchoŭnaha Savieta Respubliki Biełaruś Alaksandr Łukašenka.

Niejak ja spatkaŭ jaho, zašpilenaha ŭ paradny harnitur, kala budynku byłoha CK KPB, dzie miaściŭsia ŭ toj čas Viarchoŭny Saviet.

— Ty pahladzi, što robicca! — vycirajučy pot, uskliknuŭ Łukašenka i tknuŭ palcam u hazon pry fasadzie Viarchoŭnaha Savieta.

Ja pahladzieŭ — i ničoha nie ŭbačyŭ, aproč travy, jakuju piakielnaje sonca pierapaliła ŭ pažoŭkły pył. Tut niespadziavana paviejaŭ lohki vietryk, pył prypadniaŭsia trochi — i znoŭ biazvažka apaŭ na sparachniełuju ziamlu.

— Spaliła ŭsio, — skazaŭ ja. — Leta takoje.

— Dy kiraŭniki takija, a nie leta takoje! — kateharyčna adrezaŭ deputat i dyrektar saŭhasa. — Adzin hazon pry ŭłasnym domie abhaspadaryć nie mohuć, a źbirajucca abhaspadaryć usiu krainu! Voś pabačyš: kali ja ŭ hetym domie haspadarom siadu, dyk zimoj i letam i hazon u mianie budzie zialony, i va ŭsioj krainie zakvitnieje rajski sad!

«Piaro tabie ŭ azadak», — žartaŭliva i lohkadumna pažadaŭ ja hetamu ŭspaciełamu čałavieku, pad piakielnym soncam apranutamu ŭ čorny harnitur...

Praminuli dva hady, prajšli ŭ Biełarusi pieršyja prezidenckija vybary. Rajski sad va ŭsioj krainie nie zakvitnieŭ, ale ŭsio astatniaje zbyłosia — i šyldački pa źniešnim pierymietry byłoha budynku Viarchoŭnaha Savieta, jaki staŭ rezidencyjaj Alaksandra Łukašenki, davoli chutka papiaredzili mianie, kab da hazonu blizka ja nie padychodziŭ.

Hladzicie taksama:

Uładzimir Niaklajeŭ. Znaki prypynku

Kamientary1

Ciapier čytajuć

Voś chto toj chłopiec, jaki pajechaŭ na prapołku bulby i staŭ hierojem sacsietak6

Voś chto toj chłopiec, jaki pajechaŭ na prapołku bulby i staŭ hierojem sacsietak

Usie naviny →
Usie naviny

Dzikija koni ŭ Vałožynskim rajonie chavajucca ad śpioki na aŭtobusnym prypynku VIDEA5

Dziaŭčynka dapamahała baćku siekčy drovy, i heta kaštavała joj dvuch palcaŭ7

Ad udaru dronam zahinuŭ hałoŭny inžynier Zaparožskaj AES

Zialenski adstaŭlaje papularnaha maładoha ministra abarony. U taho nie było ŭzajemarazumieńnia z Syrskim34

U Krymie pjanaja rasijskaja palicejskaja naśmierć źbiła biełarusa — i ŭciakła ź miesca avaryi11

«Nad horadam» Šahała pryvieźli ŭ jaho rodny Viciebsk3

«Kali pamrom, to razam». Žonka mužčyny, jakoha ledź nie zasmaktała ŭ iluminatar samalota Ryanair, raskazała pra pieražytaje3

Prypyniŭ pracu bujny naftapierapracoŭčy zavod u Baškartastanie1

Nadzieja i Uładzimir z Irdorath paviedamili pra naradžeńnie syna2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Voś chto toj chłopiec, jaki pajechaŭ na prapołku bulby i staŭ hierojem sacsietak6

Voś chto toj chłopiec, jaki pajechaŭ na prapołku bulby i staŭ hierojem sacsietak

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić