Mierkavańni22

Košyk

Narys Alesia Kaścienia.

Jakaja prostaja reč — košyk. I znoŭ ža niezabyŭny ŭspamin dziacinstva: na haryščy baćkoŭskaha doma visić ładny, u abchvat ruk košyk, źvierchu nakryty taksama plecienaj z łazy nakryŭkaj. Padymieš hetu nakryŭku — a adtul pach niepaŭtorny, zmanlivy. Tam, u kašy, lažać kaŭbasy, palcam pchanyja. Jany i ŭ letni čas tut nie psujucca, bo vietryk praduvaje haryšča, a zaadno i košyk sa zmanlivym najedkam. Tudy nie zalezie ni kot, ni pacuk. Tudy tolki čałaviek moža zapuscić svaju ruku, padniaŭšy davoli ščylnuju nakryŭku. A ŭ kašy — raskoša. Asabliva letam. Kaŭbasy vypuscili lišni łoj (tamu dobra taki zasochłyja), kaŭbasy zasochli da taho stanu, kali adłomvajucca z asablivym, vielmi śpiecyfičnym poščakam. Treś — i ŭ rukach u ciabie kavałak, jakija spažyvaješ užo nie na haryščy — kab darosłyja nie zaśpieli — a dzie-niebudź u zakutku, razam ź siabrukami.

Kaniešnie, pałasavacca možna adzin-dva razy, a potym baćki pabačać stratu. Maci asabliva viadzie ŭlik hetamu najedku, bo jaho ŭsio mienieje i mienieje. Heta zimoju, adrazu paśla zaboju kabana, ich narablajecca šmat i ŭliku anijakaha. A letam kaŭbasa pryznačajecca najpierš kascu ci, kali zastaniecca — na kapańnie bulby, bo tam sprava taksama nialohkaja, a tałaku treba pakarmić smačna. Ale ž jość siabruki, u jakich taksama jość haryščy, a tam taksama visiać kašy, u jakich svaja pryvabnaść. Nie, niešta skradali my ad baćkoŭ nie ad hoładu. U časy majho dziacinstva hoładu ŭžo nie było. Prosta pa svajoj, jašče viaskovaj zvyčcy našy baćki, tahačasnyja miestačkoŭcy, samaje smačnaje pierachoŭvali, źbierahali da śviataŭ kaladnych, vielikodnych i navat da partyjnych. A nam ža chaciełasia pałasavacca. Voś tamu i zazirali zredź času ŭ hetyja kašy na haryščach. Pilnujučysia, kab strata była nie vielmi prykmietnaj.

Siedziačy za kampjutaram nad hetym artykułam, paklikaŭ maci i pračytaŭ joj napisanaje. Jana ŭsmichnułasia: bačyli tady jany našy svavolstvy, prosta dazvalali nam ich, dzieciam — lepšaje. Darečy, maci skazała, što toj koš z nakryŭkaj navat siońnia na haryščy nad chataj. Nie palenavaŭsia — palez. Sapraŭdy tak — jon, toj samy. Praŭda, pachu raniejšaj kaŭbasy ŭ im zusim nie zachavałasia. Dy i kaŭbasa hetaja, palcam pchanaja, u našych chatach kali i vyrablajecca, to tolki z kuplenaha na kirmašy miasa, a heta ŭžo nie toje.

Šmat paźniej, zajmajučysia na fiłałahičnym fakultecie ŭniviersiteta, ja paznaŭ, što taki koš, dla zachoŭvańnia kaŭbasy, viandliny, nazyvajecca pa-biełarusku «sažam». Ja lublu karystacca słoŭnikami. Starymi i sučasnymi. Jany dajuć vielmi niebłahi materyjał dla maich rospaviadaŭ pra prostyja rečy našaha minułaha dy i sučasnaha žyćcia. Lublu paŭspaminać i vykazvanni našych piśmiennikaŭ pra hetyja samyja prostyja rečy. Pryznacca, pra koš u ich ničoha nie ŭspomniŭ. Tolki Kołas... Tak, u jaho niešta było pra koš baravikoŭ. Zdajecca, u «Novaj ziamli». Ale dapytlivaha čytača ja nakiruju da hetaj paemy, jakaja stałasia, niahledziačy na ŭsialakija zabarony i pieraškody 20—30 hadoŭ minułaha stahodździa, encykłapiedyjaj biełaruskaha žyćcia pačatku XX stahodździa, nie hublaje svajoj kłasičnaj niepaŭtornasci i ciapier. A ŭsio-taki znajšoŭ! U Arkadzia Smoliča, u jaho «Hieahrafii Biełarusi» ad 1922 hoda źmieščany navat zdymak kašykara, čałavieka, jaki vyrablaje košyk, placie jaho z łazy. Uvohule ž košyki vyrablalisia i z sasnovaj ci dubovaj dranki, z karanioŭ chvajovych dreŭ, z lipavaj ci biarozavaj kary. I nazvaŭ u kaša roznaha pryznačeńnia, roznych pamieraŭ, navat roznych rehijonaŭ Biełarusi vielmi šmat — korab, šajak, sałamianik, viareńka, kašel. U košyku nasili jesci ŭ pole baćkam, zrazumieła, nasili dzieci. I tamu było prystasavańnie, kab taki košyk zakinuć za spinu. Byli i śpiecyjalnyja kašy, jakija ŭstanaŭlivalisia na vazy dla pieravozki peŭnych hruzaŭ, naprykład, zbožža. Maładyja ludzi ŭžo ci viedajuć, ale našamu pakaleńniu pomnicca, što kašom nazyvali dy i ciapier nazyvajuć korab, jaki ŭstanaŭlivajecca nad młynam dla zasypańnia ŭ jaho ziernia.

Pišu pra zvyčajnuju reč — koš, a niešta ŭ pamiaci padkazvaje, takaja naša pamiać: «koš» — niešta źviazanaje i z kazactvam. I sapraŭdy tak. U zaparožskich kazakaŭ, u ChVII—ChVIII stahodździach tak nazyvaŭsia ich łahier znachodžańnia, navat samo kiravańnie hetymi kazakami nazyvałasia «košam». Siarod tych kazakoŭ było niamała biehłych chałopaŭ i navat šlachcicaŭ ź Biełarusi. Tamu i ŭ movie kazakoŭ šmat biełarusizmaŭ, na što źviartaŭ uvahu šmat hadoŭ tamu, čytajučy, naprykład, «Cichi Don». A što takoje koš? Niešta niapeŭnaje, źmiešanaje, ale abjadnanaje peŭnymi abručami, źjadnanaje ahulnaj idejaj. I ŭ azijackaj movie jość razumieńnie «kaša». Tolki heta architekturnaje, taksama zamknutaje, abmiežavanaje.

Ale asnoŭnyja ŭspaminy, źviazanyja z kašom, dla mianie bolš prazaičnyja. Dla nas, miestačkovych chłapčukoŭ, koš byŭ najpierš pryładaj pracy. U kašy my zbirali i bulbu, i buraki, i inšuju harodninu. Koš vyhadny tym, što ŭ adroźnieńnie ad viadra jaho treba strasianuć, i — vykinuć lišniuju ziamlu. Sa školnaha dziacinstva pomnicca, što kali paklikali nas u kałhasy na sielhasraboty, maci zaŭsiody davała z saboju nie viadro, a mienavita koš. Heta było aščadniej nie tolki dla tvajoj pracy — mienš ziamli paciahaješ, ale i dla samoj pradukcyi — nie tak bjecca, čyściejšaj kładziecca ŭ kuzavy traktaroŭ.

Tak składvajecca majo žyćcio, što i ŭ svaje, za piaćdziesiat, ad rańniaj viasny da poźniaj vosieni maju niemały kłopat na ziamli. I voś bulbačku, buraki ci morkvu kapaju tolki z kašom. Asabliva jon niezamienny, kali ziamla pry vilhaci. A patrasieš tuju ž bulbačku ŭ košyku — jana i pačyścieje, mienš treba sušyć.

Siońnia vielmi časta sustrakajucca kašy splecienyja z drotu. Z adnaho boku, heta vyhadniej. Ich i vyrablać chutčej, i bolš tryvałyja jany. Ale zatoje ciažkavata, pa-pieršaje, a pa-druhoje — nie chočacca kłasci na mietaličnuju sietku toj ža sarvany ŭvosień jabłyk, zdajecca što, pabyvaŭšy ŭ staraśvieckim, łazovym kašy, jon budzie i zachoŭvacca lepš.

A schadzić u hryby? Nu, nie ź viadrom ža isci na hetaje cichaje i pryjemnaje palavańnie. Kaniešnie, patrebien ładny košyčak. Jon i lohki dla chady pa lesie, i hryby ŭ im nie trucca. Mahčyma, heta niedzie milhała i ŭ litaratury, ale ŭsio-taki, musić, z narodnaha. Bo pomniu, babula, vialikaja była hrybnica, na pytańnie susiedki, što ž padabrała jana ŭ lesie siońnia, adkazvała:

— A ništavata, susiedačka, koš biełych, koš šerych.

Biełymi, zrazumieła, nazyvała jana baravički, jany išli na zasušku, a to i na prodaž, a voś astatnija hryby spažyvalisia adrazu — marynadaŭ ci zakatak tady nie isnavała. I ličylisia jany šerymi.

Šukajučy niejkija staradaŭnija źviestki pra košyk, natrapiŭ i na słova «kalita», u biełaruskaj movie hetaj rečy adpaviadała jašče vyznačeńnie «šabieta». Heta svojeasablivy, nievialiki košyčak, jaki pryviešvaŭsia da pojasa sielanina. U im jon zachoŭvaŭ kresiva, tytuń, scizoryk, lulku, miedziaki i inšuju drobiaź. Ale heta było charakterna dla poŭdnia Biełarusi, asabliva Paleśsia. A pomnicie, vyvučajučy niekali historyju SSSR, usie my čytali pra maskoŭskaha jašče nie cara, a vialikaha kniazia Ivana Kalitu, na samaj spravie byŭ jon Ivanam I na maskoŭskim pasadzie. Dy za pryžymistaść, umieńnie napoŭnić kniaskuju kaznu hrašyma i nadali jamu takoje prozvišča.

A ci vyrablajuć košyki ciapier? Vyrablajuć. Niekalki hadoŭ tamu dačka, jakaja tady pracavała ŭ adnoj z haradskich kram, pryniesła nam košyčak, splecieny z łazy. Zrazumieła, jon nie dla bulby ci inšaj aharodniny, łazovyja haliny pieraplecieny tak husta, što i ščylinak praktyčna niama. Dy i sam vyhlad jaho, padzialeńnie na dźvie častački, nie zusim toŭstaja ručka — havorać nie ab haspadarčym pryznačenni.

Viedajecie, i jon maje ŭ našaj hłybincy svajo funkcyjanalnaje značeńnie. Dla zbirańnia hryboŭ małavaty. A voś patrebna vam terminova ŭ kramu, chleba, naprykład, da abiedu nie akazałasia, śmiatany ci jašče čaho. Sadzišsia na rovar, kab chutčej. Voś zvyčajny pakiet tut niazručny, moža zakrucić u koła. A ŭ košyčku ŭsio budzie cełym i samomu kiravać rovaram lepš.

Tak što i nadalej niachaj słužyć nam prostaja reč — košyk.

Kamientary2

Ciapier čytajuć

A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam5

A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam

Usie naviny →
Usie naviny

Da Łukašenki pryjechaŭ Mirzijojeŭ

«Nie vieryŭ, što stanu hančarom». Maładyja pinčuki adkryli majsterniu i adradžajuć siamiejnuju spravu

Va USU zajavili pra źniščeńnie 19 tankieraŭ u Azoŭskim mory. Jany mahli vazić bienzin u Krym7

Rasija ŭviała poŭnuju zabaronu na ekspart dyzielnaha paliva

Minčuk vynajšaŭ sposab rehularna karystacca karšerynhavami «Tesłami» zadarma1

Na novaŭźviedzienym budynku muzieja ŭžo źjaviłasia novaja nazva, prapanavanaja Łukašenkam FOTAFAKT24

ZŠA buduć kuplać drony va Ukrainy — jakuju prapahanda nazyvała deindustryjalizavanaj i «krainaj 404»9

Na Biełaruś nasoŭvajecca cykłon «Biernadet»3

Ukraincam udałosia źbić rasijski źniščalnik Su-351

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam5

A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić