Maryja Roŭda: Jak ź Jadvisi kołasaŭskaj vyrastaje postsavieckaja pačvara-žančyna? Prablema emacyjnaha hvałtu — voś što mianie cikavić

Maryja Roŭda debiutavała svaim pieršym apaviadańniem u 18 hadoŭ. I tady, u 1993-m, Siarhiej Dubaviec adrazu pastaviŭ debiutny tvor na pieršuju pałasu haziety. «Vyrvi heta ź mianie» nazyvałasia toje apaviadańnie. Praz 22 hady paśla debiuta ŭ Roŭdy vyjšła debiutnaja kniha «Kliničny vypadak, albo Daremnyja ŭcioki». Z 40-hadovaj piśmieńnicaj hutaryć Cichan Čarniakievič.
— Maryja, jak tak stałasia, što paśla prykmietnych vychadaŭ na publiku ŭ 1990-ch i pačatku 2000-ch u «NN» i «ARCHE» Vas vykinuła na ŭzbočynu litaraturnaha žyćcia. Badaj, nie pamylusia, kali skažu, što imia Vašaje starońniamu čytaču biełaruskaj prozy — a navat i bolš-mienš abaznanamu – nie skaža ničoha. Heta byŭ śviadomy vybar šufladnaha piśma ci niepryniaćcie hłybaŭ i słajoŭ tahačasnaha litpracesu — što?
— Šmat što ŭpłyvała, źmianiaŭsia pierš za ŭsio sam styl. Najpierš heta była liryčnaja proza, potym mnie stała cikava pisać niešta psichałahična zavostranaje, potym niešta satyryčna-krytyčnaje. Paśla była vučoba ŭ aśpirantury, napisańnie i abarona dysiertacyi, što nadoŭha zaciahnułasia, vykładańnie ŭ linhvistyčnym univiersitecie. Urešcie, ja vyjšła ŭ dekretny adpačynak, hadavała dzicia. Chacia, treba skazać, što dzieci chutčej dapamahajuć pisać, čym pieraškadžajuć. Bo ty siadziš doma, faktyčna nikudy nie vychodziš, u ciabie strohi režym, a kali ty na pracy, to źjaŭlajecca tysiača roznych spraŭ, zacikaŭlenaściej.
— U jakoj stupieni kniha budzie niečakanaj dla čytača, jaki viedaŭ vas u 90-ja, šmat jon znojdzie novaha?
— Ja dumaju, što kniha budzie davoli novaj dla jaho. Naprykład, z troch apovieściej dźvie nidzie absalutna nie drukavalisia. Potym apošnija apaviadańni, pačynajučy z «Vaŭkałaka» i dalej pa źmieście – taksama novyja rečy. U rańnich apaviadańniach heta byŭ chutčej pošuk siabie praz kachańnie, pošuk taho, jak i ŭ čym mnie realizavacca, to ŭ hetych apoviedach asnoŭnaje — jak ja sumiaščajusia z hetym socyumam, što mianie pryvablivaje, što mnie ŭ im nie padabajecca; ci tut majo miesca ci mnie treba niekudy adsiul uciakać; jak mianiajecca horad, mianiajecca žyćcio, ludzi? To bok tut, u hetaj knizie try madeli śvietu, jakija pierachodziać adna ŭ adnu i źmianiajucca razam sa mnoj z 1990-ch u 2010-ja: liryčna-fiłasofskaja, sacyjalna-psichałahičnaja… Što mianie ciapier chvaluje najbolš — užo niešta zusim novaje. Ciapier mnie chočacca viedać, čamu ŭsio tak stałasia. I dzie maje karani.
Naprykład, u apovieści «Čornaja linija» ja ŭ peŭnaj stupieni madeluju śviet hierojaŭ — jakim jon byŭ i jakim jon moh by stać. Naprykład, tyja vypuskniki Vilenskaj biełaruskaj himnazii, pra jakich ja tam pišu: niechta ź ich zastaŭsia ŭ historyi Biełarusi, ich usie viedajuć, niechta byŭ represavany, niechta zahinuŭ na vajnie, chtości źjechaŭ u emihracyju. Ale pra šmat kaho ź ich my nie viedajem naohuł ničoha.
— Ciapier šmat havorycca pra hiendarny składnik u litaratury, pra toje, ci mahčymaja žanočaja proza jak takaja. Ci čytali vy, čakajučy vychadu svajoj knihi, apaviadańni Jevy Viežnaviec, Aleny Brava? Ci adčuvali vy siabie častkaj «žanočaha litaraturnaha pracesu»?
— Nie skažu, što ja čytaju ŭsiu biełaruskuju litaraturu. Skažam, ja vielmi pavažaju tvory Jevy Viežnaviec, ale chutčej viedaju jaje pa rańnich publikacyjach i mała što mahu raspavieści pra jaje najnoŭšuju prozu. Značna bolš na mianie paŭpłyvała Śju Taŭnsend, ja by pra heta havaryła bolš achvotna.
Žančyna-hierainia mnie cikavaja najbolš praz analiz psichałohii. Kali budzie sacyjalnaja krytyka, to abaviazkova ź ironijaj. Ja hladžu: voś jość taki čałaviek, voś taki charaktar, los raźvivajecca peŭnym čynam — zajšła dziaŭčyna zamuž ci nie zajšła, naprykład. Muž, siamja, dom — typovaja historyja. Što jana ŭ hetym znachodzić ci nie znachodzić? Jak na jaje ŭpłyvaje hetaja situacyja albo nie ŭpłyvaje? Atrymlivaje jana svaju samarealizacyju ŭ hetym jak čałaviek ci nie, u jakich momantach? Tady atrymlivajecca toje lusterka, u jakoje možna hladziecca. Albo čorna-biełaja fatahrafija, jakuju možna razhladać i čytać charaktar, nie adchilajučysia na koler.
— Jak pačynaješ čytać ad najraniejšych tekstaŭ – apaviadańniaŭ pieršaj jašče pałovy 1990-ch – i pakrysie ruchaješsia dalej, to mižvoli adčuvaješ źmieny ŭ mietadzie piśma. Možna skazać, heta pastupovy sychod ad uskładnienaha madernisckaha siniestetyčnaha piśma, z dalejšym pahłybleńniem u refleksiju, za jakoj dosyć ciažka byvaje ŭpilnavacca. Apovieści niadaŭnija — heta chutčej siamiejnaja saha, heta rodavyja padańni, familnaje dreva. Z čym u litaratury vy sama siabie źviazvajecie, ź jakimi «suśvietnymi familnymi drevami»?
— Pačałosia heta ź Liceja pry BDU. Tam dobra vyvučałasia litaratura, na toj čas — zhublenaja, schavanaja, stračanaja, jakaja viartałasia ŭ pieršaj pałovie 1990-ch. Potym byŭ Linhvistyčny ŭniviersitet, prosta šykoŭnyja kursy anhlijskaj litaratury. Heta byŭ i Moem, i Virdžynija Vułf, i Faŭłz, i Džojs. Dypłom ja pisała pa Džojsie. Tady navat dumałasia: našto pisać, kali ŭsio ŭžo napisana, usie słovy pachapali, i niama čym novym karystacca. Kaniečnie, na pačatku mnie było važna sprabavać pisać tak, jak nie pisali inšyja. Užyvicca ŭ tekst, u charaktar, niedzie ŭžyć zamiest dziejasłova mietafaryčnaje dziejańnie, stvarać karcinu asobnymi farbami, kali paraŭnoŭvać užo z vyjaŭlenčym mastactvam. Tamu tut byli važnyja i madernisty, i mastaki, ja ciapier dumaju pra Sieleščuka, Buščyka, voś taki mietad.
— Kali vy kažacie, «nie pisać tak, jak inšyja», to havorycie pra suśvietnuju litaraturu ci ŭsio ž pra biełaruskaje piśmienstva 1980-ch — 1990-ch, jakoje vam tady spadarožničała?
— Chutčej pra litaraturu naohuł. Što da biełaruskich aŭtaraŭ, to na toj momant ja vielmi pavažała Vasila Bykava, jaki j ciapier staić dla mianie pobač z Sartram. Ja liču, što heta prykładna toj samy ŭzrovień. Dla biełaruskaj litaratury vialiki honar, što jość taki aŭtar. Potym heta Janka Bryl, jaki pa mastackich srodkach, pa advažnaści, pa psichałahiźmie, taksama niepieraŭzydzieny aŭtar. Heta i Michaś Stralcoŭ, jaki i novyja temy ŭvodzić, i stavić novyja pytańni, naprykład: chto ja — mastak ci ramieśnik?
Jakraz u licei ja pračytała apaviadańnie «Švedar» Uładzimira Ściapana. Uraziłasia. Maŭlaŭ, ničoha sabie, i ŭ nas jość litaratura z čałaviečym tvaram. Nu, i potym, kaniečnie, heta byŭ Hłobus. Nie było voś raniej internetu, mabilnych telefonaŭ, ničoha, tolki knihi. I, pamiataju, jedu niekudy daloka za miažu i što biaru z saboj — knižačku vieršaŭ Hłobusa.
Kali havaryć pra biełaruskaść, to ŭ mianie nijakich pytańniaŭ nie paŭstaje. Ja jaje bačyła. Bačyła tahačasnych haradskich aŭtaraŭ, my sustrakalisia, razmaŭlali pa-biełarusku. Zrešty, i ŭ siamji heta było naturalnym. Moj dzied, dyryžor Viktar Roŭda, vučyŭsia ŭ Vilni da vajny, a babula Sofja Vajavodskaja, jahonaja žonka, naohuł skončyła Vilenskuju biełaruskuju himnaziju. Jany i pamiž saboj razmaŭlali na niekalkich movach — pa-biełarusku, pa-rusku, pa-litoŭsku, pa-polsku, a kali vyjaśviatlali adnosiny, to pierachodzili na łacinu, kab my ich nie zrazumieli i nie nasłuchalisia čaho.
Naahuł za biełaruskuju litaraturu možna nie chvalavacca. Pračytaješ, naprykład, Siarhieja Bałachonava «Ziamla pad kryłami Fieniksa», i adrazu razumieješ, što naša litaratura nie budzie staroj, nie budzie takoj, jakoj jana była. Usio źmianiłasia, i mnie heta vielmi padabajecca.
— Ciapier debiutnych knižak vychodzić niamała, jość navat prestyžnaja hrašovaja premija imia Maksima Bahdanoviča. Dla časoŭ vaša pieršaha praryvu ŭ litaraturu, na pačatku 90-ch, hetak padtrymlivać zusim maładych aŭtaraŭ było nie pryniata. Tym nie mienš u 17 hadoŭ vam udałosia nadrukavacca ŭ dubaŭcoŭskaj «Našaj Nivie». Moža, raspaviadziecie, jak hetak atrymałasia?
— Heta ŭvohule atrymałasia vypadkova i mistyčna. Tady my siabravali ź Sieviarynam Kviatkoŭskim, u jahonaha baćki Alesia Kviatkoŭskaha ja zajmałasia žyvapisam. U nas była viasiołaja kampanija, i Sieviaryn tady pastajanna rekłamavaŭ «Našu Nivu», usiudy ź joju chadziŭ, tamu, viadoma, i ja pačała za im čytać. Treba było chadzić na praśpiekt, tam stajaŭ znakamity šapik, dzie pradavałasia biełaruskaja litaratura, haziety. Heta byŭ ceły rytuał — pryjści na praśpiekt i kupić novuju «Našu Nivu».
I voś ja napisała apaviadańnie «Vyrvi heta ź mianie». Nie viedaju, što mianie padbuchtoryła, ale ŭziała i dasłała jaho na adras «Našaj Nivy», biez fatahrafii, bieź jakich źviestak pra siabie. Była heta viasna 1993 hoda, nijakaha vodhuku nie stałasia, dy ja ŭžo i zabyłasia na heta. I voś niejak uvosień idziem my ź siabroŭkaj, rytualna kuplajem «Našu Nivu», miž inšym, dla taho, kab pačytać novy artykuł Sieviaryna Kviatkoŭskaha. I voś, ja, značyć, razharnuła hazietu, čytaju Sieviaryna, i tut mnie siabroŭka kaža: «Słuchaj, a Maryja Roŭda — heta nie ty?» — «Nu tak, tak, ja». — «Dyk a «Vyrvi heta ź mianie» ty napisała?» — «Nu, ja, ja, a čamu ty pytaješsia?» — «Dyk ty ž na pieršaj staroncy!»
— Chvilina słavy!
— Tak, sapraŭdy. Heta byŭ taki avans na budučyniu. Vielmi zdorava naahuł, kali jość ludzi, jakija padtrymajuć na samym pačatku. Skažam, hledziačy na ciapierašnich 30-hadovych, bačyš, što źjaviŭsia ceły płast ludziej, i jany ŭžo nastolki šmat zrabili, vydali knihi. I ŭsio heta jakasnyja rečy, niama prachadnych tekstaŭ. Heta vielmi raduje, vialikaja praca robicca.
— Ciapier, paśla vydańnia «Kliničnaha vypadku», hruntoŭnaha, možna skazać, vyčarpalnaha padahulnieńnia, čym žyvie Maryja Roŭda? Ci pišacca štości?
— Novaje pišacca. Mahčyma, ŭ vyniku budzie niešta bujnafarmatnaje, prynamsi pakul što razrastajecca i razrastajecca. Ideja takaja: jak z cudoŭnaha stvareńnia, dziaŭčynki-Jadvisi kołasaŭskaj, vyrastaje postsavieckaja pačvara-žančyna. Jak heta ŭsio atrymlivajecca? Jak takoje naohuł moža być? My zabyvajem časta prablemu emacyjnaha hvałtu — toje, što nielha tołkam spraŭdzić, toje, pra što ciažka byvaje raskazać u sudzie. U čym pryčyna emacyjnaha hvałtu – u socyumie, u historyi, u radavodnym drevie. Moža, zastalisia ŭsio-taki ŭ nas naščadki šlachty, ci niasiom my na sabie hrachi prodkaŭ? Voś prykładna takija pytańni mianie chvalujuć ciapier, kali ja pišu novuju reč.

Ciapier čytajuć
Novyja detali źniknieńnia Anatola Kotava. Jachta ź im źmianiła kurs na Abchaziju, dzie jaho vyvieli supracoŭniki FSB. Ale vykradańnie ci insceniroŭka?
Kamientary