
Połackija ratavalniki 11 vieraśnia źniali z dreva na vulicy Janki Kupały pakiet, u jakim znachodzilisia čaćviora ščaniukoŭ. Chto vyrašyŭ takim čynam raspravicca z žyviołami, nieviadoma. Pra zdareńnie raspaviała ŭ sacsietkach žycharka horada Maryna Katovič.
Maryna napisała, što, hulajučy, pačuła pisk. Zatym ubačyła vysoka na drevie žoŭty pakiet, jaki varušyŭsia. Zrazumieła, što huki danosiacca mienavita ź jaho. Žančyna ź siabroŭkaj vyklikali MNS:
— Chłopcy pryjechali chutka i źniali z dreva pakiet z čatyrma ščaniukami, jašče ślapymi.
Ratavalniki, pa słovach Maryny, nie źjazdžali da apošniaha — dapamahali žančynam prystroić ščaniukoŭ.
Marynie pašancavała sustreć miascovuju žycharku Natašu, u jakoj jak raz naradziła sabaka. Jana i budzie pakul vykormlivać znojdzienych ščaniukoŭ.

Kali ščaniuki padrastuć, Maryna Katovič płanuje znajści im dobrych haspadaroŭ. Žančyna ździŭlajecca, jak možna było tak pastupić sa ščaniukami:
- Toj, chto heta zrabiŭ, jak vam z hetym žyć?
Kamientary