Viktar Marcinovič: Zakon ab adterminoŭkach pašyryŭ koła tych, chto razumieje, što tut adbyvajecca nasamreč

Fota Siarhieja Hudzilina
Viktar Marcinovič na budzma.by razvažaje pra rezanansnyja papraŭki ŭ zakonie ab pryzyvie.
Papiaredni sacyjalny kantrakt pamiž uładaj i nasielnictvam układaŭsia ŭ nastupnuju formułu: kali tabie niešta nie padabajecca — vali na zdaroŭječka za miažu. Adkrytaść miežaŭ i svaboda vyjezdu dla ŭsich katehoryj hramadzian, jakim dušnavata ŭ Biełarusi, była asnoŭnym adroźnieńniem siońniašniaj dziaržavy ad BSSR. Adnačasova heta było harantyjaj ad sacyjalnych zabureńniaŭ i masavych pratestaŭ. Bo samyja aktyŭnyja, samyja adukavanyja zamiest imknieńnia źmianić niešta ŭnutry krainy šukali pahody ŭ zamiežžy.
Skandalny zakonaprajekt ab słužbie ŭ vojsku — pieršy viadomy mnie vypadak, kali hety załaty pryncyp pierastaŭ pracavać. Ciapier za miažu ciabie prosta nie puściać.
Adukavanuju, aktyŭnuju moładź staranna viartajuć na radzimu i nieabačliva padšturchoŭvajuć da palityčnaha ŭdziełu. Baćki hetych dziaciej, raniej zaniatyja źbirańniem hrošykaŭ na ŭtrymańnie svajho dziciatki ŭ Jeŭraźviazie, ciapier azirajucca vakoł i dumajuć, jakimi instrumientami siabie abaraniać.
Heta, darečy, cikava: bo instrumientaŭ niama anijakich. Jak pakazvaje Brest, ni pietycyi, ni hramadskaje abmierkavańnie, ni pieramovy ŭ vykankamach ni da čaho nie viaduć, pakul nie ŭźniknie chacia b i nievialikaha, ale tryvałaha hramadzianskaha ruchu. Jaki hatovy admabilizavać ludziej z «VKantaktie» ŭ reał. I mienavita tudy, u reał, ciapier kličuć tych, kamu ŭžo vusna pryhrazili niavyjezdam.
Hety złom śviedčyć pra pryncypovaje, fundamientalnaje źmianieńnie ŭ sistemie samaadčuvańnia biełaruskaj ułady. I takich hłabalnych niuansaŭ u situacyi z «zakonam ab adterminoŭkach» možna prasačyć adrazu niekalki.
Naprykład: raniejšy sacyjalny kantrakt praduhledžvaŭ uchileńnie hramadzian ad aktyŭnaj zacikaŭlenaści vybarami ŭ Pałatu pradstaŭnikoŭ. Biełaruski parłamient biaspraŭny, ničoha nie vyrašaje. Dyk navošta vam cikavicca tym, jak my jaho farmujem? My prosta zrobim tak, kab tyja rašeńni, jakija prymaje PPNS, nie ŭciskali anikoha, akramia «śviadomych» i inšych dysidentaŭ. Masavych pratestaŭ paśla vybaraŭ u PPNS na majoj pamiaci nie zdarałasia, usia sacyjalnaja ŭvaha skiroŭvałasia na prezidenckija elektaralnyja kampanii.
Tut, za miesiac da abviaščeńnia parłamienckich vybaraŭ, naŭmysna stvarajecca precedent, jaki značna padvyšaje hramadskuju zacikaŭlenaść rolaj parłamienta. Zrazumieła, što, spuskajučy niepapularnuju mieru ŭ «pałatku», AP imknułasia razhruzić rejtynh kiraŭnika dziaržavy. Ale prezidenckija vybary — prynamsi pa ahučanym Łukašenkam kalendary — praz hod. A parłamient treba budzie farmavać užo prosta ciapier. Dyk jak ciapier viarnuć u publičnuju śfieru hety papiaredni, taki ŭtulny, farmat? «Zakon ab adterminoŭkach» harantuje, što simpatyi da ludziej, jakija suprać jaho zmahajucca, buduć vielizarnymi.
I, paviercie, słovy pra toje, što, maŭlaŭ, biez mahistrantaŭ i daktarantaŭ my nie zdolejem abaranić ułasnuju niezaležnaść, nikoha z aktyŭnaj častki hramadstva nie ŭpeŭnili: nastroi tut roŭna takija, što i byli.
«Zakon ab adterminoŭkach» — naŭmysna ci nie — pašyryŭ koła tych, chto razumieje, što tut adbyvajecca nasamreč.
Jašče zusim niadaŭna ludziej, znajomych z usimi admietnaściami isnavańnia respubliki Biełaruś, było vielmi niašmat: čalcy palityčnych partyj, žurnalisty niedziaržaŭnych ŚMI, bujnyja biźniesoŭcy, pa jakich prachodzilisia traktary biełaruskaha pravasudździa.
Ciapier stvoranaja situacyja, kali absalutna ŭsie siemji, u jakich užo jość padletki pryzyŭnoha ŭzrostu ci tolki naradzilisia maleńkija chłopčyki, budučyja pryzyŭniki, musiać zahłyblacca ŭ mudrahielistyja niuansy isnavańnia hetaj sistemy, daviedvacca pra toje, jakim mienavita čynam i jakimi ludźmi tut vypiakajucca zakony, jak jany ŭvachodziać u siłu.
Pry hetym pierśpiektyva vyjezdu za miažu pa adukacyju błakavanaja. To heta absalutna situacyja zahnanych u kutočak myšej.
Karcina, kali adpuščany praceduraj termin padpisańnia «zakona ab adterminoŭkach» vyjšaŭ, ale jaho nie śpiašajucca ni publikavać, ni zajaŭlać ab skiravańni na dapracoŭku, — heta znoŭku niešta vielmi novaje. Jość vidavočnaja aściaroha, jość adčuvańnie, što publikacyja sparodzić abureńnie navat u takim miortvym palityčna miesiacy, jak lipień. Ale zamiest taho kab pastavić jaho na paŭzu na dva pieradvybarčyja hady, ułada prosta maŭčyć, ciahnie i spadziajecca, što cikaŭnaść da temy zhaśnie. A cikaŭnaść mienavita praz maŭčańnie pačynaje raści. I tut niezrazumieła: niaŭžo sapraŭdy ciapier u vajennym płanie ŭsio nastolki drenna, što mabilizacyja aśpirantaŭ i daktarantaŭ nie moža pačakać spadu palityčnaj aktyŭnaści?
Ci heta taja samaja strata pačućcia momantu, pra jakuju šmat chto z analitykaŭ kaža, nazirajučy za razhortvańniem padziej?
25 hadoŭ matyvacyjaj adsutnaści reform va ŭsich śfierach — ad miedycyny i ŽKH da vojska i rehijonaŭ — było niežadańnie paŭtareńnia «šokavaj terapii». Inicyjatyvy, jakija znoŭ i znoŭ uźnikajuć u hałovach kiraŭnikoŭ praź imklivaje źmianšeńnie resursaŭ (materyjalnych, ludskich — usich!) — heta mienavita taja «terapija» dla nasielnictva. Šok jość. Reform niama. Dyk, moža, usio ž lepiej pačynać reformy?
-
Statkievič ab pratestach va Ukrainie: Kali vy abrali z takoj pieravahaj prezidenta i adnačasova Viarchoŭnaha hałoŭnakamandujučaha, to dajcie jamu kiravać
-
Biełarus pra adstaŭku Fiodarava: Viera ŭ niepahrešnaha technakrata nievykaranialnaja
-
Statkievič źvinavaciŭ łukašystaŭ u etnacydzie i nazvaŭ procijadździe jamu
Ciapier čytajuć
«Darahija, viesialiciesia, hulajcie i kuraleście. Niachaj na staraść u vas budzie zapas dobrych pieražyvańniaŭ». Apošni hod Śviatłany Kurs — u jaje dopisach
Kamientary