Listy ŭ redakcyju
«Skaz pra Łysuju haru» z KHB*
U druhoj pałovie 70-ch, kali ja maładym specyjalistam pracavaŭ na mienskim zavodzie imia Ardžanikidze, u naš kanstruktarski adździeł pryjšoŭ taki ž małady specyjalist, jak ja, ale z MRTI — Alaksiej P-jeŭ. Da mozhu kaściej karjerny chłopiec: jaho baćka byŭ niejkim tam načalnikam u adździele kadraŭ KHB, i Alaksiej na ŭsie 100% adpracoŭvaŭ mahčymaść paśpieć uvajści ŭ «załatoje koła» namenklatury. Kamitet kamsamołu zavodu (abjadnańnia) — ŁKSMB — partyja...
Ale heta asobnaja historyja. Ja ž chaču zaśviedčyć, što praz pamianionaha chłopca my, šarahovyja savieckija inžynery, zdoleli paznajomicca i z toj «Łysaj haroj», i z «Majstram i Marharytaj», i z Sałžanicynym, i navat ź niejkim (byccam by indyjskim) seks-bestseleram, što tady było o-jo-jo-j!..
Pry hetym Alaksiej nam napramuju kazaŭ, što litaraturu jon pazyčaŭ u dobrych ludziej «adtul» (CK KPB, KHB)...
Aleś Katlanik, Miensk
*Vodhuk na temu numaru ŭ «NN» №23.
Biełaruski kalaryt u rasiejskaj movie
Padtrymlivaju ideju paśmiajacca z «referendumak». Źjaŭlajucca jany, kali imknieńnie aryhinalna paviedamić pra tavar, kramu ci pasłuhu dy inš. spałučajecca ź vialikaj samaŭpeŭnienaściu i značna mienšym viedańniem movy. Atrymlivajecca reklama naadvarot — bryk-reklama.
Kab dasłać Vam adzin ź jaje prykładaŭ, daviałosia nabyć varieńje iz jabłok «Łasunok». Chto sprabavaŭ kanservy Čyrvonasłabodzkaha kambinatu, zrazumieje, što było ŭ nievialičkim, na ščaście, słoičku.
Na vaŭkavyski śviny tłušč tolki padziviłasia — nie spažyvajem. Dy daviedałasia z abhortki, što vyrablajuć hety charč na vuł. Akciabarskaj, 15.
Kali łaska — kaperta, u jakoj Vy atrymali moj list. Kala biełaruskaha «kudy-kamu» — malunak sa słovami «CHV Pascha».
OAO «Rudiensk» vyrablaje «obuvnoj kriem «Śvitanak».
A ŭ Miensku na vulicy Kazłova jość firmiennyj mahazin «Stužka».
Niedaloka ad jaho, na Kamaroŭcy, niejki maksymalist paviesiŭ na svaim šapiku šyldu «Handlovaja krama».
Toje-sioje ź biełaruskaj movy pamiatajuć i sierabranskija handlary — u kramie «Pryputnik». Aŭtar kulhavaha słoŭca šukaŭ lahičnuju nazvu svajmu ŭniversamu, jaki mieścicca kala Ŭschodniaha aŭtavakzału. Adnak nia zdoleŭ uspomnić da kanca słova «tryputnik» — inšaje najmieńnie viadomaj raśliny padarožnika. Ale ž usie šmatlikija «instancyi» zarehistravali AT «Pryputnik». A časopis «Hiermies» Ministerstva handlu dadaŭ intryhi, pierakłaŭšy nealahizm na rasiejskuju movu — priputnik.
Darečy, jašče časopis — tolki dziciačy. «Poznajka». Jaho reklamujuć u paniadziełkavych «Kałychankach» na BT. Viadučyja pieradačy hutarać z Poznajkoj-mulciaškam i stvaralnikami časopisu pa-biełarusku, a tyja ŭparta adkazvajuć pa-rasiejsku. Navat małoje dzicia, pasłuchaŭšy heta, pytajecca, čamu Poznajka ŭsio viedaje, a biełaruskija słovy — nie. Kab ža chutčej takoje «dabro» ŭ nas źviałosia!
Valancina Rašetnik, Miensk
Bulba-taŭkanička
50-ja hady. Saviecka-biełaruskaja pravincyja. Vorša. Užo tady viaskovaja biełaruskaść raźbivałasia ab novabetonnuju rasiejskuju savieckaść. Naiŭnyja biełarusy chavalisia na haradzkich zvałkach ci ŭciakali nazad ad kožnaha vybuchu ahresii ci prosta niezadavolenaści z boku ŭsialakaha kštałtu staršyniaŭ, kiraŭnikoŭ i inšych «adukavanych» ludziej. A niezdavolenyja jany byli čaściakom, i asabliva prastatoj i viaskovaj naturalnaściu. Ci, u zaležnaści ad drennaha nastroju, «vulharnaj intanacyjaj» biełaruskaj movy. Ci nieharadzkoj vypraŭkaj naviednikaŭ u miryjady kabinetaŭ u pošukach papierak, daviedak, u pošukach paratunku. Voś tady i naradziłasia kančatkova trasianka — savieckaja pačvara, jakaja pačała vyskokvać ź biełaruskich ciełaŭ, parušanych i abvaropanych savieckimi eksperymientami.
Tak adnojčy Volha, biełaruskaja dziaŭčyna z dalokaj vioski, prydybała da svajoj savieckaj siastry pahaściavać, zrabić patrebnuju kuplu, addać paŭniutkija viaskovymi charčami torby. Nastaśsia, jejnaja siastra, užo dva hady jak vučyłasia na nastaŭnicu, i tamu roźnica ŭ manierach była nadzvyčaj vidavočnaj. Nastaśsia nie mahła ŭjavić sabie, jak možna było viarnucca žyć u viosku paśla horadu z dušam, zialona-butelnym kiefiram i kvitkami ŭ kino. Volha taksama nie razumieła, jak možna było štodzień ciešycca na brudnych vieličnych vulicach, ubivacca ŭ paŭniutkija aŭtobusy, stiać u čarzie pa charčy, pić «niasmačnaje i pierahonnaje» małako. Rodnyja siostry, napeŭna, intuityŭna zdahadvalisia ab raźbiehłych za apošnija dva hady šlachach, adnak jany byli siostrami, tamu lubili i pavažali adna adnu.
Adnojčy ŭdzień Nastaśsia paviała Volhu ŭ stałoŭku, kab pakazać čystuju i kamfortnuju zalu z survetkami i ŭtulnymi kresłami, nu i kab, kaniečnie, pačastavać siastru haradzkimi stravami. U dušy Nastaśsia bajałasia hučnaj biełaruskaj havorki siastry, ad čaho navakolnyja haradžanie, jakija kahadzie zamianili łapci na čaraviki, napeŭna, buduć śmiajacca.
Sieŭšy za stoł, Nastaśsia ŭterknuła ŭ ruki Volhi meniu, ale sama vybrała siastry pažyvu na svoj hust — «davaj pajamo piure» — i chutka skaknuła vačyma za susiedzki stoł, dzie śniedali pryjemnyja malcy. Jana ŭsio strakatała, tolki kab siastryca nie raziaviła miałki i nie napužała dalikatnych malcaŭ, usio pierakazvała joj svajo haradzkoje žyćcio. Ale Volha ŭsio ž znajšła momant, kab padzialicca svaim rasčaravańniem:
— Jakoje ž heta piare, heta ž bulba toŭčanaja!
— Jakaja roźnica! Jamo! — tolki i adkazała Nastaśsia, razzłavanaja ad soramu, ad naiŭnaści siastry, jakaja ŭ dadatak spudziła malcaŭ za susiedzkim stolikam, jakija ŭžo byli zaŭvažyli zhrabnaje dziaŭčo ŭ błakitnaj parkalovaj sukiency.
Rasčaravanaja ž Volha, jakaja ŭjaŭlała sabie «piare» jak nieviadomuju i duža smačnuju stravu, cicha varušyła videlcam vadzianistuju taŭkanicu.
Uładzisłaŭ Harbacki, Viciebsk
Kamientary