№ 29 (186), 17 — 24 lipienia 2000 h.
Łukašenka jašče moža stać mienšym złom
Ułady pačali realizacyju planu źmiaščeńnia tych prafsajuznych dziejačoŭ, što padpisali skarhu na parušeńnie pravoŭ biełaruskich prafsajuzaŭ, nakiravanuju ŭ Mižnarodnuju Kanfederacyju Svabodnych Prafsajuzaŭ. Pieršym «pad nož» mieŭsia trapić Alaksandar Jarašuk, kiraŭnik prafsajuzu ahraryjaŭ. Ułady dziejničali zvykła, pa-zamiatalinsku. Spačatku jany dabilisia vyłučeńnia na źjezd usich namieśnikaŭ staršyniaŭ abłvykankamaŭ, adkaznych za ahrapramysłovy kompleks, paśla staršynia Mienskaha abłvykankamu ledźvie nie z dapamohaju specsłužbaŭ i ledźvie nie a šostaj ranicy vyklikaŭ da siabie ŭ kabinet kiraŭnika mienskaha abłasnoha prafsajuzu. Jamu prapanoŭvałasia vystupić suprać Jarašuka, a kali nie... Dyk u ciabie ž i dzieci jość... Tak, prynamsi, raskazvali pra hetuju «artpadrychtoŭku» ŭ kuluarach źjezdu. Čałaviek, adnak, nie paddaŭsia, a źviarnuŭsia pa dapamohu da kiraŭnictva Federacyi Prafsajuzaŭ. A jano na hety raz nia drohnuła.
Paśpiachovy bunt
Źjezd vioŭ asabista staršynia Federacyi Ŭł.Hančaryk — upieršyniu jon asabista kiravaŭ forumam halinovaha prafsajuzu. Na źjeździe prysutničali hości ź inšych krainaŭ i naziralniki ad pramysłovych prafsajuzaŭ — viadomych svajoj bolšaj niezaležnaściu ad uładaŭ i najmalnikaŭ. Pačali z taho, što pazbavili prava hołasu kandydataŭ, prasunutych nasupierak Statutu źviazu, tych samych «vice-hubernataraŭ», što, akazvajecca, nie źjaŭlalisia navat siabrami prafsajuzu. Kiraŭnik prafsajuzu radyjoelektronnaj pramysłovaści H.Fiadynič prakamentavaŭ heta tak: «Ź pieršych hałasavańniaŭ stała jasna, što ŭłada nia maje kolkasnaj pieravahi na źjeździe, i hetyja piać hałasoŭ nie pamianiali b sytuacyi, ale mahło b tak vyjści, što ŭ vypadku, kali źjezd abiraje kandydata, niaŭhodnaha ŭradu, Miniust skasuje vyniki vybaraŭ, hruntujučysia na tym, što ŭ hałasavańni brali ŭzdieł niesiabry prafsajuzu». Jak bačym, prafbosy pryjšli na źjezd, majučy dobra pradumanuju prahramu abarony. Tady jak ichnyja apanenty dziejničali mlava i nie ŭ achvotku.
Hančaryk dalej pravioŭ rašeńnie ab tajnym hałasavańni — i tutaka zamiatalincam užo nia stała na što raźličvać.
Škada tolki ministra sielskaj haspadarki Jurja Maroza, byłoha kiraŭnika kałhasu-kambinatu «Biełavieski», što pad Kamiancom, čałavieka ciažkoje doli (u jaho maładoju pamierła žonka, i jon sam dzieci na nohi staviŭ), jakoha dziaržmašyna vyłučyła ŭ jakaści alternatyvy Jarašuku. (Prapichvać u kiraŭniki prafsajuzu faktyčnaha najmalnika — poŭnaje falšavańnie sutnaści rabočaha ruchu!) Pahadziŭšysia vykonvać hetuju nie hanarovuju rolu, Maroz trapiŭ pad ahoń spraviadlivaj i niespraviadlivaj krytyki: upikali jamu, što razvaliŭ sielskuju haspadarku. Kazali, što paśla infarktu lepiej by jamu padšukać sabie lahčejšaj pracy... Karaciej, bunt! I dzie — u pakorlivaj, viek padjaremlenaj vioscy, na harbie jakoj uskočyŭ va ŭładu Łukašenka i imiem jakoj jon ažyćciaŭlaŭ svaje karkałomnyja palityčnyja i haspadarčyja pražekty.
Hodzie z nas takoj palityki, pakiravaŭ, Łukašu, — i złaź, a nia chočaš złazić, to mianiaj kurs, — razmovy delehataŭ u kuluarach pakazvajuć, što nastroi ŭ viaskovaha kiraŭnictva adnaznačnyja. I heta, vidavočna, dumka nia tolki prafsajuźnikaŭ, heta nastroi najpierš kiraŭnikoŭ kałhasaŭ i saŭhasaŭ, viaskovych caroŭ i bahoŭ. Ekanamičnaja elita ŭśviedamiła dźvie rečy — biez zamiežnych investycyjaŭ Biełarusi nie padniacca, bo ŭnutranych investycyjaŭ pry mizernych zarobkach nasielnictva nie dačakaješ, a valuntaryzm u ciapierašniaj ekanamičnaj sytuacyi zaminaje, a nie ratuje.
Alaksandar Jarašuk nabraŭ 105 hałasoŭ, a Jury Maroz — 29. Bunt pieramoh. Na čym adyhrajecca administracyja Łukašenki? Da novych halinovych prafsajuznych źjezdaŭ, a jany rychtujucca ŭ vieraśni, zamiatalincy buduć rychtavacca hruntaŭniej, źbirać kampramat, padbirać kandydataŭ.
Kultmasavyja prafsajuzy
Treba dumać, asnoŭny ŭdar pryjdziecca na H.Fiadyniča i kiraŭnika prafsajuzu zavodaŭ sielskahaspadarčaha mašynabudavańnia deputata A.Buchvostava, dvoch samych anhažavanych u palityku i śviedamych svajho patencyjału ŭ padrychtoŭcy hłybokich hramadzkich źmienaŭ kiraŭnikoŭ. Bo mienavita hetyja dvoje padajuć inšym prykład niezaležnaści i paśpiachovaha isnavańnia va ŭmovach realnaha supraćstajańnia ź dziaržavaj. Niepataplalny Ŭł.Hančaryk taksama moža stać abjektam intryh, i jamu budzie ciažej — za im, u adroźnieńnie ad halinovych lideraŭ, niama padtrymki rabočych i nižejšaha koła prafarhaŭ. Naadvarot, pracoŭnyja nia lubiać prafnamenklatury za jaje kolišniaje zhodnictva.
Farmavańnie mocnych prafsajuzaŭ — nieadjemny element stvareńnia hramadzianskaj supolnaści. Dośvied pakazvaje, što prafsajuzy na pierachodnym etapie mohuć traplać u zaležnaść ad pracadaŭcaŭ, ale nie pavinny zastavacca pad kaŭpakom dziaržavy, pakolki heta kanservuje systemu faktyčnaje niavoli pracoŭnaha ŭ rabaŭłaśnika-dziaržavy.
Šlach prafsajuzaŭ da adšukańnia sapraŭdy značnaje roli i vysokaha statusu ŭ hramadztvie lažyć praź źmienu lidera — im pavinien stać čałaviek źnizu, jakoha padtrymlivała b nia tolki prafsajuznaja jerarchija, ale j šyrokija pracoŭnyja masy. Prafsajuzam patrebny na siońnia lider charyzmatyčny, pałki. Sp.Hančaryk, pry ŭsioj pavazie da jahonych uzvažanych i niezaležnych palityčnych pohladaŭ, takim čałaviekam nikoli nia stanie. Było b dobra, kab jon sam znajšoŭ i padrychtavaŭ sabie źmienščyka z ulikam nacyjanalnych intaresaŭ Biełarusi.
Aficyjnyja prafsajuzy — nia duža niebiaśpiečny vorah Łukašenku. Ichny aŭtarytet u narodzie nizki, a nizavyja struktury nie padrychtavanyja da aktyŭnaha zmahańnia. U adroźnieńnie ad prafbosaŭ nacyjanalnaha ŭzroŭniu, prafarhi na miescach zastajucca druhasnymi arhanizatarami kultmasavaj pracy. Niezaležnyja ž prafsajuzy zastajucca marhinalnaj siłaj na zavodach.
Usio ž navat u takich prafsajuzach ułady bačać dla siabie pahrozu. A tamu i novy Pracoŭny kodeks, i pahatoŭ prezydenckija dekrety z udakładnieńniami ŭ zrazajuć pravy pracoŭnych i prafsajuzaŭ da ŭzroŭniu, niečuvanaha ŭ krainach, što ličacca rajem ekanamičnaha liberalizmu. Dosyć zhadać terminovyja kantrakty i prava na zvalnieńnie rabotnika pavodle ich abo toje, što pracedura arhanizacyi strajku musić doŭžycca amal 3 miesiacy, a nia niekalki dzion, jak u bastyjonie kapitalizmu Amerycy.
Idealnaja dyktatura
Biełaruski «ekanamičny cud», jakoha spadziajucca jahonyja tvorcy, maje ŭ svajoj zadumie hruntavacca na amal feŭdalnaj ekspluatacyi pracoŭnych. Biełarus, pavodle zadumki raspracoŭščykaŭ, pavinien pracavać z toj samaj pradukcyjnaściu, što j palak, litoviec, rasiejec, za zarobak, u šeść razoŭ mienšy, čym u palakaŭ, u čatyry — čym u litoŭcaŭ, u dva — čymsia ŭ rasiejcaŭ. Kanvejer «Haryzontu» ruchajecca z toj samaj chutkaściu, što j kanvejer «Šylalisu» ŭ Šaŭlach ci «Rubinu» ŭ Maskvie. Impartavanyja kineskopy taksama kaštujuć zavodam adnolkava, jak prykładna za adnolkavyja hrošy pradajecca televizar. Kudy ž, pavodle raspracoŭščykaŭ schiemy, musić dziavacca roźnica, zaaščadžanaja biełaruskim pracadaŭcam-dziaržavaju na zarobkach? Roznymi ŭskosnymi šlachami adna častka maje papadać u kišeniu kiraŭnictva Biełarusi («bo dziaržava — heta ja»), druhaja — u kišeniu maskoŭskich transnacyjanalnych karparacyjaŭ, jakija hetaje kiraŭnictva trymajuć na svaich štychach-specsłužbach i zabiaśpiečvajuć jamu «infarmacyjnuju padtrymku». Treciaja ž, najbolšaja, idzie na padtrymańnie infrastruktury i vytvorčyja investycyi — biaz hetaha systema ŭpała b, a z hetym źnikaje patreba ŭ zamiežnych i pryvatnych investycyjach, i, značyć, kraina moža isnavać i bieź lehitymnych uładaŭ, i biez kredytaŭ MVF, i biez supracoŭnictva z «cyvilizavanym śvietam».
Voś haspadarčaja schiema «idealnaj dyktatury». Pa takoj schiemie ŭ 70—80-ch ekspluatavaŭ karejskich rabočych Čon Du Hvan, a malajzijskich — Mahathir Mahamiet.
Isnujuć dźvie pahrozy takoj systemie.
Pa-pieršaje, systema dobra pracuje tam, dzie mahčymy lohki kantrol za jakaściu pracy, naprykład, na kanvejery «Haryzontu». Ale systema nie spracoŭvaje tam, dzie kantrol niemahčymy. Kasara, doktara, nastaŭnika, navukoŭca dobra pracavać za 20 dalaraŭ u miesiac nie pryvučyš. Usio adno skosić vysaka, nie dahledzić, raniej času dzieci paraspuskaje, ničoha nia vynajdzie.
Pa-druhoje, moža ŭźniknuć bunt. Mitynhi, strajki, sabataž.
Jak systema daje rady hetym dźvium pahrozam? Na zmahańnie ź pieršaj mabilizujucca ŭsie dadatkovyja rezervy. U viosku ŭletku adpraŭlajuć na pracu haradzkoje nasielnictva, uvodzicca pryhonnaja systema abaviazkovaha raźmierkavańnia maładych specyjalistaŭ, razhortvajecca prapahandyscki aparat, stvarajecca ahulnaja atmasfera strachu i karaŭ, stratehičnymi rečami prosta achviarujecca i h.d. Druhoje papieradžajecca drakonaŭskimi dekretami, kodeksam, iznoŭ ža vysiłkami prapahandysckaha aparatu i stvareńniem ahulnaj atmasfery strachu — zvalnieńniem metrapalitenaŭcaŭ, kryvavymi razhonami niezaležnickich šeściaŭ i h.d. Jasna, što i dla pieršaha, i dla druhoha treba, kab było jak maha mieniej demakratyi i jak maha bolej histeryi.
Demakratyi i svabodam niama miesca ŭ takoj ekanomicy!
A samaje śmiešnaje va ŭsim hetym toje, što zachodniaja i ŭschodniaja krajnija lavicy praciahvajuć šanavać Łukašenku jak idała!
Aŭtary schiemy raźličvali, što transnacyjanalnyja karparacyi chucieńka skiemiać vyhodu pracy na rasiejskim rynku pry ŭdvaja-utraja nižejšych, čym u Rasiei, zarobkach i rachmanaj, jak u kanclahiery, pracoŭnaj sile, i prymusiać śviet pryznać prava Biełarusi na isnavańnie pavodle svaich aryhinalnych zakonaŭ. Ale jany praličylisia, mo tamu, što zakony śvietu zdavalisia im praściejšymi i padlejšymi, čym jany jość — takaja pamyłka ŭłaścivaja dyletantam-pravincyjałam.
Rasiejskija kapitalisty i vajenščyna sapraŭdy chutka znajšli supolnuju movu z Łukašenkam, ale ŭ cełym śviet i hlabalnaja ekanomika byli ŭžo nia tymi, čas nia toj i miesca nia toje, što ŭ Karei 70—80-ch.
Nijakija karparacyi ŭ Biełaruś nie pryjšli, i pakolki času na toje mieli cełyja šeść hadoŭ, dyk musić užo j nia pryjduć.
Rasiejcy znajšli supolnuju movu, ale nie zraklisia maraŭ pra poŭny kantrol nad ekspartna-papłatnymi biełaruskimi vytvorčaściami — najpierš naftapierapracoŭkaj, metalurhijaj, chimijaj, a taksama tranzytnymi kamunikacyjami, i hetaja ichnaja łasaść stvaraje zaŭsiodnuju niebiaśpieku taho, što jany, z ułaścivaj siońniašnim rasiejcam haračnaściu ŭ vybary srodkaŭ, zachočuć pastavić zamiest Łukašenki prezydentam čałavieka našmat bolš padatlivaha i rasiejskaha — niejkaha, skažam, jurysta, hienerała ci viadučaha Radyjo Bi-Ej. Bo Łukašenka, u siłu svajoj niaŭrymślivaj pracy pa izalacyi biełaruskaj kultury, izalavaŭ jaje ŭžo da takoj stupieni, što sam akazaŭsia zanadta biełaruskim dla stvoranaj im systemy. Systema dziaržaŭnaj ułady, zaviazanaja na ŭsim rasiejskim, siońnia patrabuje ŭžo sabie ŭ kiraŭniki mieniej biełaruskaha čałavieka, čym Łukašenka. U hetym drama Łukašenki i pahroza jahonaj uładzie.
A izalacyja biełaruskaj kultury adbyłasia, bo taja niesła, ličyli prajektanty, palityčnuju pahrozu zadumanaj systemie zvyšekspluatacyi i samaŭładździa, jakoje takuju ekspluatacyju harantuje — bo biełaruskaja kultura niasie peŭnuju histaryčnuju tradycyju svabody i prava, jak i peŭnyja hieapalityčnyja sympatyi.
Biełaruski varyjant Kučmy
Ale ŭ hetym samym i drama biełaruskaj apazycyi. Realnaść siońnia takaja, što źmianić Łukašenku moža tolki našmat bolšy maryjanetka Maskvy, jašče bolš cyničny j varožy našym ideałam. A značyć, što jość pahroza ŭ druhi raz trapicca ŭ pastku 1994 hodu, kali, skiravaŭšy ŭsie siły na baraćbu z Kiebičam, biełaruskaja pravica pryviała da ŭłady našmat mienš kiravanuju i niepradkazalnuju siłu.
Ciapier znoŭ usia niezajzdrosnaja moc biełaruskaj kultury skiravanaja na dyskredytacyju hetaha ŭvasableńnia zła i biespryncypnaści, hetaha symbalu našaha nacyjanalnaha rabstva — na kałhasnaha banaparta. Pry hetym ihnarujecca toj fakt, što vał rasiejskaje kultury i medyjaŭ, što niasuć rasiejski nacyjanalizm i pohlad na śviet, ciapier nastolki mahutny, što pa-sapraŭdnamu strašny ŭžo nie Łukašenka. Žachnucca nas prymusić moža toj čałaviek, jakoha Łukašenku padrychtujuć na źmienu. Albo Łukašenka, pieravychavany rasiejcami na jašče bolš svojski ład — kali heta mahčyma. My jašče zhadajem tady ciapierašniaha Łukašenku. Tady, pad zasieńniu arła i trykalora, my jašče paŭspaminajem z nastalhijaj čyrvona-zialony ściah, hazetu «Źviazda» i radyjostancyju «Stalica».
Taki najhoršy varyjant raźvićcia rasiejskaj ekspansii ŭ Biełaruś užo staŭ całkam mahčymy. Bo niekamu bliskuča ŭdajecca nackoŭvać tych, čyja kaalicyja daŭno mahła b pamianiać šlach raźvićcia Biełarusi — Łukašenku i pravuju apazycyju.
Tamu što źmianić Łukašenku moža j... sam Łukašenka, ale ŭ jakaści biełaruskaha varyjantu Kučmy. Tolki dziela hetaha jon musić vykanać niekatoryja ŭmovy.
Alternatyva rasiejskamu pratektaratu
Biełaruś, u adroźnieńnie ad Małdovy, nia jość dziaržavaj-bankrutam per definizionem, nia jość, užo dziakujučy tamu, što nie pierasilenaja vialikimi ŭnutranymi razładami, zatoje maje minimalna vyhadnuju hieahrafičnuju sytuacyju i pramysłovy patencyjał. Miž tym navat u takoj bieznadziejnaj sytuacyi, jak małdoŭskaja, dziaržava ž niejkim čynam funkcyjanuje.
Niapraŭda, što alternatyvy jadnańniu z Rasiejaj niama. Sasłabiŭšy rasiejski pratektarat, Biełaruś niešta stracić — enerharesursy za paŭcany najpierš. Ale niešta j nabudzie — mahčymaść budavać biezumoŭna vyhadnyja dla nas kapitalistyčnuju ekanomiku i ŭłasnuju infarmacyjnuju prastoru.
Adździaleńnie ad Rasiei dla Łukašenki — ryzyka, ale nia mienšaj ryzykaj dla jaho — i dalejšaje ŭsio bolš kalanijalnaje isnavańnie. U luby momant moža ŭklučycca, kab źmieści jaho, prapahandysckaja mašyna rasiejskich ŚMI, što nia maje tarmazoŭ. A raptam źniknieńnie Zavadzkaha i jość takim uklučeńniem? Bo jak by łukašenkaŭskaja administracyja nie frajeryłasia, a procistavić hetaj mašynie ŭ jaje niama čaho.
Peŭnaja źmiena kursu naśpieła. Jaje zrazumieje narod, jaje čakaje elita. Jaje vymahajuć nacyjanalnyja intaresy Biełarusi. Łukašenka moža pryniać umovy apazycyi, pajści na demakratyčnyja vybary, vyjhrać ich horš ci lepš. Tady prybrać hreblu i dać vadzie biełaruskaje historyi paciačy tudy, kudy jaje napraŭlaje reljef. Heta zmoža adbycca biez Łukašenki, ale heta moža adbycca i ź im užo siońnia.
Łukašenka siońnia moh by stać mienšym złom dla ŭsiaje intelihiencyi i maładoje zamožnaje klasy dy ichnych palityčnych siłaŭ, kab nie jahonyja kaśmičnyja ambicyi i manijakalnaja niahnutkaść i niedalnabačnaść. Lišnie kazać, što da kanca Łukašenka nas nikoli b nie zadavoliŭ, ale kamu da hetaha sprava?
Naiŭna było b zaklikać Łukašenku achviaravać svaim palityčnym rejtynham dziela najvyšejšych nacyjanalnych intaresaŭ Biełarusi i iści na niejkija adkryta niepapularnyja ci antyrasiejskija kroki. Adnak pieršy prezydent Biełarusi moža, karystajučysia svaim palityčnym talentam, zrabić staŭku na inšyja ekanamičnyja, zamiežnapalityčnyja i kulturnyja pryjarytety. Dla hetaha treba tolki pieraadoleć supraciŭ kiraŭnikoŭ pradpryjemstvaŭ, zaviazanych na rasiejskim rynku i kantralavanych z udziełam Maskvy, i neŭtralizavać peŭnyja siłavyja struktury — z dapamohaj inšych, bolš biełaruskich. Nichto bolš takomu pavarotu piarečyć nia budzie — navat ahraryi. Jasna, što paśla hetaha Łukašenka pierastanie nabirać 80% na vybarach. Ale chaj mnie chto dakaža, što 55% hałasoŭ — horš.
Łukašenka, padajecca, jašče moža stać biełaruskim varyjantam Kučmy. Kali ž nie — jaho čakaje biezdapamožnaje dažyvańnie ŭ viečnym strachu pierad starejšym bratam i ŭnutranaj apazycyjaj. Bo j durniu jasna, što hety juryst, hienerał ci viadučy Radyjo Bi-Ej, pryjšoŭšy da ŭłady, najpierš zrabili b z Łukašenkam toje, čaho vymahaje rasiejskaja palityčnaja tradycyja i plebs, ciarpieńnie jakoha vyčarpanaje zvyšekspluatacyjaj.
Andrej Dyńko
Ciapier čytajuć
«Lutaja, abraźlivaja krytyka ŭsiaho biełaruskaha. Ale ź minułaha ŭ budučyniu niemahčyma prajści mima sučasnaści». Nasievič hruntoŭna adkazaŭ Alesiu Biełamu
«Lutaja, abraźlivaja krytyka ŭsiaho biełaruskaha. Ale ź minułaha ŭ budučyniu niemahčyma prajści mima sučasnaści». Nasievič hruntoŭna adkazaŭ Alesiu Biełamu
U Vialikaj Miadźviadcy adšukali mahiłu brata Ihnata Damiejki. Pahladzicie, jak spaskudzili carkvu pobač, jakuju naviedvaŭ suśvietna viadomy navukoviec
Kamientary