№ 37 (194), 11 — 18 vieraśnia 2000 h.
Julija Andrejeva
Sezon u Filarmonii adkryŭsia kancertam Šnitkie
Bliskučaja dyryžorskaja rabota Pravatorava nia zdolnaja schavać hłybinnych prablemaŭ arkiestru
Sioleta filarmaničny sezon adkryŭsia nadzvyčaj rana – 8 vieraśnia. Ci to šanoŭnyja vykanaŭcy zasumavali pa ŭdziačnaj mienskaj publicy, ci to paprostu hastrolny hrafik symfaničnaha arkiestru skłaŭsia hetkim čynam, što jahonaja sustreča z tutejšymi słuchačami adbyłasia ŭ pieršyja dziańki załatoj vosieni, kali nadvorje jašče dazvalała našym vialikaśvieckim damam šykoŭnyja sukienki i pantofli na vysokich abcasach.
Zrešty, anivodnaja kabieta, akramia vašaj pakorlivaj słuhi, nie skarystała z hetkaje cudoŭnaje mahčymaści. Dyj uvohule, anijakaj “arystakratyčnaj” publiki ŭ zali nie było. Navat vysokija čynoŭniki ź Ministerstva kultury, jakim, zdavałasia b, sam Boh kazaŭ rupliva naviedvać hetkija mierapryjemstvy, mabyć, śledam za žonkami pajechali na svaje sotki vybirać bulbu. Zatoje možna było ŭbačyć adrazu dvuch byłych siabroŭ biełaruskaha Sajuzu kampazytaraŭ, što ŭ pošukach lepšaj doli źjechali na stałaje žycharstva za miažu, a ciapier nienadoŭha zavitali ŭ rodnyja miaściny – ci naviedać svajakoŭ, ci paprostu padlačyć chvoryja zuby.
Tak što bujnoj tavaryskaj imprezy hetym razam nie atrymałasia. Usio prajšło vielmi ścipła – biez telebačańnia (i, adpaviedna, biez spadaryni Eleanory Jazierskaj u nievierahodnym kapielušy i bliskučym bluzonie), biez emblemaŭ na fasadzie i dziažurnych košaŭ z kvietkami, biez radyjnych mikrafonaŭ (jakija zvyčajna psujuć usio vidovišča), biez pramovaŭ, biez pampeznych pseŭdapatryjatyčnych tvoraŭ, navat biez prahramak i reklamnych bukletaŭ – bo kamputar u kancertna-lekcyjnym biuro źnik, zdajecca, nazaŭsiody.
Zatoje była muzyka Alfreda Šnitkie – jahony fartepijanny kancert, adzin ź niamnohich praŭdzivych šedeŭraŭ epochi poźniaha sacyjalizmu. I adrazu sami saboju zhadalisia 1980-yja, kali, niahledziačy na słavuty liberalizm hetak zvanaj “pierabudovy”, tvory Šnitkie ŭsio jašče byli napaŭzabaronienaju dysydenckaju paciechaju, intelektualnaju cackaju dla niamnohich, chto viedaŭ sapraŭdnuju vartaść hetych tvoraŭ. Ci možna zabycca na viečar 1 lutaha 1985 hodu, kali – usiaho praz paŭtara hodu z dnia napisańnia – u Miensku vykonvałasia šnitkaŭskaja «Historyja doktara Jana Faŭsta»? Amal u nivodnym horadzie byłoha Sajuzu – chiba što ŭ Horkim, dzie na toj čas žyŭ i pracavaŭ biesšabašna śmieły dyryžor Izrail Husman, – “Faŭst” jašče nie hučaŭ, i tamu mienčuki ź cikaŭnaści paabryvali ŭsie telefony: “Ci pryjedzie na kancert Ała Puhačova?” Bo ŭ asiarodku ludziej dobra infarmavanych zdaŭna ŭžo chadziła pahałoska, što Šnitkie prapanavaŭ joj rolu djabła i napisaŭ dla jaje niazvykła ekstravahantnaje, navat vulharnaje tanha.
Inšym ucielaśnieńniem djabła musiŭ być ulubiony śpiavak tahačasnych vialikaśvieckich dam, kontratenar Eryk Kurmanhalijeŭ – mužčyna ź “niabiesnym” žanočym hołasam i žanočym abliččam; šmat paźniej, pad imiom Eryk Salim-Meruet jon staŭsia adnoj z kultavych fihuraŭ hiej-kultury i prasłaviŭsia ŭ zahałoŭnaj roli skandalna viadomaha spektaklu Ramana Vikciuka «M.Baterflaj». A ŭ toj čas, pra jaki tut idzie havorka, – h.zn. u vaśmidziasiatych hadoch, – Kurmanhalijeŭ tak ci inakš udzielničaŭ u vykanańni ledź nia ŭsich tvoraŭ Šnitkie. Jak ciarpieli kamunistyčnyja čynoŭniki hetkuju “ahidu”? Taksama, jak jany ciarpieli samoha Šnitkie: nienavidzieli, ale ciarpieli, bo musili niejak ličycca z hramadzkaju dumkaju na Zachadzie. Ale kanfarmisckaja častka intelihiencyi niucham adčuvała, što publičnaje słuchańnie hetaje muzyki – akt adkryta dysydencki, škodny dla karjery i dačynieńniaŭ z načalstvam. Mo tamu, niahledziačy na vielizarnuju cikaŭnaść, u zali było dva z pałovaj čałavieki? Tak było j na mienskich premjerach inšych šnitkaŭskich tvoraŭ: Druhoj symfonii, pryśviečanaj Śv. Flaryjanu, Treciaj symfonii i Rekvijemu z muzyki da dramy F.Šylera «Don Karłas». Miensk moh hanarycca hetkimi sensacyjnymi muzyčnymi padziejami, ale adbyvalisia jany ŭ vuzkim kole valnadumcaŭ. Darečy, nie dačakalisia tut i Puhačovaj, jakaja biaź lišnich vahańniaŭ admoviłasia ŭdzielničać u vykanańni šnitkaŭskaj kantaty.
Z taho času minułasia dobrych 15 hadoŭ, i ciapier vykanańnie hetaje muzyki adbyvajecca spakojna i prosta, i biez udziełu maskvičoŭ. Chacia jak tut raźbiareš, chto maskvič, a chto nie? Toj dyryžor, što kaliści naładžvaŭ šnitkaŭskija imprezy ŭ Miensku, – a heta byŭ prafesar Maskoŭskaj kanservatoryi Vital Katajeŭ, – daŭniej raspačynaŭ svaju karjeru ŭ Biełarusi. Z 1962 pa 1966 hod jon pracavaŭ u jakaści mastackaha kiraŭnika Dziaržaŭnaha akademičnaha symfaničnaha arkiestru BSSR i da apošnich dzion žyćcia nasiŭ hanarovaje zvańnie zasłužanaha artysta Respubliki Biełaruś. Ale hałoŭnym miescam žycharstva dla jaho ŭsio ž zastavałasia Maskva.
Što ž datyčyć ciapierašniaha mastackaha kiraŭnika Hienadzia Pravatorava – a mienavita jon dyryžavaŭ adkryćciom sioletniaha sezonu, – dyk jon, naadvarot, raspačynaŭ svaju karjeru ŭ Maskvie jak dyryžor symfaničnaha arkiestru miascovaj filarmonii, a prasłaviŭsia jak pastanoŭščyk druhoj redakcyi opery D.Šastakoviča «Kaciaryna Izmajłava» ŭ maskoŭskim Muzyčnym teatry imia K.Stanisłaŭskaha i Ŭ.Niemiroviča-Dančanki. Hetaja pastanoŭka 8 studzienia 1963 hodu stałasia najbujniejšaju kulturnickaju i palityčnaju padziejaj taho času, bo paśla nadrukavańnia 28 studzienia 1946 hodu ŭ hazecie “Pravda” sumnaviadomaha artykułu “Sumbur zamiest muzyki” opera Šastakoviča była zabaronienaja. Praz paŭhoda paśla toj pamiatnaj dla Pravatorava premjery ŭ časopisie «Ohoniok» źjaviłasia vielmi pačesnaja dla jaho recenzija Mścisłava Rastrapoviča (jaki na toj čas užo taksama “zahruz” u dysydenctvie i ź vialikaju asałodaju vykonvaŭ zabaronienyja tvory). Pravatoravu było 34 hady. A na pamiać ad toj padziei ŭ jaho zastałasia partytura «Kaciaryny Izmajłavaj» z aŭtarskimi paznakami.
Niahledziačy na toje (a moža, mienavita z hetaj pryčyny), jahonaja karjera ŭ Rasiei razhortvałasia nadta dziŭna. Jon vandravaŭ pa haradoch i teatrach, paŭsiul pakidajučy značny śled, adnak anidzie nie znachodziačy sabie stałaha miesca. U 1969 hodzie jaho “zaŭvažyŭ” usiomahutny Jaŭhien Śviatłanaŭ – mastacki kiraŭnik Dziaržaŭnaha akademičnaha symfaničnaha arkiestru Sajuzu SSR; hety kalektyŭ mieŭ aficyjalnuju padtrymku CK i hastralavaŭ va ŭsim śviecie. Pravatoravu daručajuć pravieści niekalki kancertaŭ u Maskvie, i jany prachodziać ź vialikim pośpiecham, ale… niešta znoŭ nie vychodzić. Navat ustupleńnie ŭ partyju (možna tolki ŭjavić, jak kamična adbyvałasia hetaja pracedura!) nia vyratavała Pravatorava ad losu viečnaha vyhnańnika: nastolki niesumiaščalny byŭ jahony talent, jahonaja ŭnutranaja niezaležnaść z savieckim ładam muzyčnaha žyćcia. Za ŭstupleńnie ŭ “šerahi” partyja “ŭznaharodziła” jaho hastrolnymi pajezdkami ŭ niekalki eŭrapiejskich krainaŭ, u tym liku ŭ Anhliju, dzie, pavodle tamtejšaje presy, jon byŭ uhanaravany “najmacniejšymi avacyjami sezonu”. U 1981 hodzie Pravatoraŭ atrymaŭ hanarovaje zvańnie narodnaha artysta RSFSR…
Ale svoj dom jon znajšoŭ mienavita ŭ Biełarusi. Znajšoŭ svoj teatar, dzie pry kancy 1980-ych ažyćciaviŭ pastanoŭku ažno dźviuch operaŭ S.Prakofjeva – «Vajna i mir» i «Madalena». Z nahody hetych pastanovak u Miensku byŭ naładžany Ŭsiesajuzny festyval muzyčnych teatraŭ, u jakim demanstravalisia prakofjeŭskija spektakli z roznych kutkoŭ SSSR. Mienavita tady, jak zdajecca, maskoŭskija krytyki, niahledziačy na ŭsiu svaju intelektualnuju fanaberyju, upieršyniu pastavilisia da Biełarusi z pavahaju; daŭniej ža Biełaruś była dla ich prosta vioskaju. I tym nia mienš, nieŭzabavie pa festyvali kiraŭnictva Biełaruskaj Opery pazbaviłasia ad Pravatorava, bo na dalahladzie ŭźnikła postać maładoha i abajalnaha Anisimava. Dyj samoje imia Pravatorava jak tvorcy admietnaje epochi ŭ historyi biełaruskaha opernaha teatru chutka zabyłasia, i 1980-yja hady sucelna stali nazyvacca “epochaju Vaščaka”.
Adnak ža Pravatoraŭ zastajecca ŭ Miensku! Navat tady, kali vidavočna adsiul źjaždžaje. Pry ŭsioj aficyjnaj chistkaści svajho stanovišča (z 1989 pa 1993 hod jon zadavolvajecca rolaj volnaha mastaka), Pravatoraŭ dasiahaje karjernych pośpiechaŭ ani krychu nia mienšych, čymsia byli ŭ Anisimava. 1 sakavika 1990 hodu ŭ Maskvie ŭ Kancertnaj zali imia Čajkoŭskaha jon akampanuje maładoj piajulli Maryi Hulehinaj, jakaja na toj čas užo paśpieła zrabić hałavakružnuju suśvietnuju karjeru. A pieršyja kroki toj karjery adbylisia, jak viadoma, u Miensku, pad dobrazyčlivym nahladam Pravatorava; adnak volny duch Hulehinaj (a taksama i jejnyja pośpiechi na Zachadzie) apynuŭsia ŭ supiarečnaści z tahačasnaj atmasferaju Biełaruskaje Opery. Vybuchnuŭ kanflikt, u jakim Pravatoraŭ akazaŭsia ledź nie adzinym čałaviekam, što rašuča ŭziaŭ bok svavolnaj śpiavački. Mahčyma, akurat toje j kaštavała jamu pasady mastackaha kiraŭnika…
A ŭletku hetaha ž hodu Pravatorava zaprasili dyryhavać vystupleńniami vakalistaŭ na trecim tury Mižnarodnaha konkursu imia Čajkoŭskaha – zadača, jakoj naš dyryžor daŭ rady bliskuča. A ŭžo ž — šmathadovy dośvied na pasadach hałoŭnaha dyryžora ŭ najbolš dynamičnych i tvorča pradukcyjnych opernych teatrach Rasiei, jak, naprykład, leninhradzki Malehot albo Muzyčny teatar imia K.Stanisłaŭskaha i Ŭ.Niemiroviča-Dančanki. 21 studzienia 1992 hodu Pravatoraŭ dyryhuje operaju S.Prakofjeva «Vajna i mir» u sumiesnaj pastanoŭcy pieciarburskaha Maryinskaha teatru, londanskaha Covent Garden i paryskaj Opera de Bastille. U červieni 1993-ha Pravatoraŭ dyryhuje Madrydzkim symfaničnym arkiestram; u roli salistki vystupaje adna z najbujniejšych vijalančelistak sučasnaści Natalla Hutman.
I pry ŭsim tym jon prymudrajecca dyryhavać niekatorymi spektaklami ŭ Miensku! Zdarałasia, jon prybiahaŭ u teatar u apošniuju chvilinu – prosta z vakzału. Adnojčy ŭ śpiešcy jon naciahnuŭ čužyja nahavicy, i jany ledź nie zvalilisia ź jaho padčas dyryhavańnia; heta stałasia dla arkiestru jašče adnym arhumentam suprać Pravatorava – niahledziačy navat na toje, što amal usie muzyki ščyra dzivavalisia na jahony muzyčny talent. I tym nia mienš, kiraŭnictva teatru było paprostu vymušanaje pryniać Pravatorava na pasadu druhoha dyryžora. Chacia b tamu, što hetaje samaje kiraŭnictva ŭ asobie dyrektara Opery spadara Kartesa planavała ažyćciavić pastanoŭku ŭłasnaručna napisanaj opery “Vizyt damy”, a prydatnaha dla hetaha dyryžora pad rukoju nie akazałasia. Praŭda, padčystkaju partytury ŭžo zajmaŭsia inšy “druhi dyryžor” – Viktar Sobaleŭ, ale jon ź niejkich niezrazumiełych pryčynaŭ nie vyklikaŭ u kiraŭnictva davieru. I tady Sobaleŭ pajšoŭ z teatru…
A Pravatoraŭ daskanała vykanaŭ usiu pastanoŭčuju rabotu. Na jahonyja repetycyi źbiahalisia tłumy! I niezdarma; bo akramia svajho teatralnaha dośviedu, jon zaŭždy byŭ nieparaŭnalnym specam u sučasnaj muzycy. Niezdarma ž jaho rehularna zaprašali dyryhavać kancertami napaŭavanhardnaha festyvalu “Maskoŭskaja muzyčnaja vosień”! A kali ŭ traŭni 1981 hodu ŭ Maskvie i Leninhradzie adbyvaŭsia Mižnarodny festyval «Muzyka za humanizm, za mir i siabroŭstva pamiž narodami», mienavita Pravatoravu davieryli dyryhavać najbolš śmiełymi tvorami słavutych avanhardnych kampazytaraŭ, prybyłych z roznych kutkoŭ śvietu, za što jon atrymaŭ asabistuju padziaku ad pieršaha sakratara Sajuzu kampazytaraŭ SSSR Cichana Chreńnikava.
Premjera “Vizytu damy” prajšła ź vialikim pośpiecham, a nieŭzabavie Pravatoraŭ nie sa svajoj ułasnaje voli pajšoŭ z teatru. Dyrekcyja navat sprabavała zabrać u jaho kvateru, dzie jon žyŭ razam z žonkaju-arkiestrantkaj i maleńkaju dačkoju. A ministerstva prydumała dla jaho admysłovuju pasadu – hałoŭnaha dyryžora municypalnaha duchavoha arkiestru “Niamiha”, dziela čaho adtul papiarednie byŭ vycisnuty zasnavalnik hetaha arkiestru, talenavity muzyka Arkadź Bieryn. I nichto nie zvažaŭ, što Pravatoraŭ u duchavym arkiestry – heta, u lepšym vypadku, mikraskop, jakim zabivajuć ćviki. Dziakuj kiraŭnictvu Biełaruskaj filarmonii, jakoje narešcie znajšło dla Pravatorava pasadu druhoha dyryžora ŭ symfaničnym arkiestry, u padnačaleńni ŭ čarhovaha zamiežnaha avanturysta. Sam Pravatoraŭ na toj čas užo nia byŭ čałaviekam zamiežnym: jon całkam upisaŭsia ŭ biełaruski kulturnicki landšaft i navat nabyŭ charakternyja rysy typovaha biełarusa. Jon staŭ spahadlivym až u takoj miery, što napiaredadni abvieščanaha Ministerstvam kultury konkursu na zamiaščeńnie vakantnaj pasady hałoŭnaha dyryžora padpisaŭ chadajnictva, kab hetuju pasadu zachavali za jahonym tahačasnym načalnikam.
Tym nia mienš, u konkursie Pravatoraŭ udzielničaŭ – i vyjhraŭ. I voś užo dva hady ŭznačalvaje arkiestar, u jakim nabrałasia šmat prablemaŭ. Heta było asabliva vidavočna padčas Mižnarodnaha konkursu pijanistaŭ “Miensk-2000”, kali ihra arkiestru vyklikała rohat navat u siabroŭ žury. I Pravatoraŭ mała što moh z hetym zrabić. Kaniečnie, kali jon stanaviŭsia za pult, u hučańni arkiestru było značna bolš muzyki. Ale što rabić ź nieachajnaściu, niedastatkovym prafesijanalizmam i abyjakavym staŭleńniem da muzyki z boku bolšaści arkiestrantaŭ? Hetaha nia viedaje navat sapraŭdny muzyčny hienij.
Sioleta padčas adkryćcia sezonu arkiestar hučaŭ krychu bolej prystojna. Arkiestranty, zdajecca, na praciahu leta niadrenna adpačyli, u červieni adbyli vielmi natchnialnyja hastroli ŭ Anhlii, najcikaviejšym punktam u jakich byŭ udzieł u vykanańni aratoryi H.F.Hiendela “Mesija” padčas fiestyvalu ŭ londanskim pradmieści Ehchiem. Pavodle tradycyi, u hetym vykanańni ŭdzielničaje taksama j publika z notami ŭ rukach, pryčym kvitok dla ŭdzielnikaŭ vykanańnia kaštuje daražej, čymsia ḱvitok dla zvyčajnych słuchačoŭ. Pravatoraŭ na hastroli nia jeździŭ: na anhielskich festach byli inšyja dyryžory.
Z hetkimi ŭražańniami arkiestar viarnuŭsia ŭ Miensk; i treba skazać, što fartepijanny kancert Šnitkie ź ichnym akampanementam abudžaŭ niejkija nadziei na lepšuju budučyniu. Moža, tamu, što ŭ jahonym vykanańni ŭdzielničali adny tolki smyčkoŭcy (h.zn. najbolej “biaśpiečnaja” hrupa arkiestru). Dyj sama muzyka Šnitkie ź jejnaj enerhijaj i niepieramožnaj unutranaj lohikaj kiravała vykanańniem, tak što arkiestranty navat biaz vonkavaha prymusu vypramieńvali badzioraść i entuzijazm.
Nie najhoršaj apynułasia taksama j salistka – sioletniaja vypusknica Biełaruskaj akademii muzyki Volha Maniaci. Treba zaznačyć, što hetaja dziaŭčyna zusim nie naležyć da liku tutejšych “zorak”, chacia pa-svojmu vielmi cikavy čałaviek; siarod inšaha – majstar konnaha sportu. Kancert Šnitkie jana ź niazvykłaj upartaściu vučyła šmat hadoŭ zapar, i, narešcie, jejnyja namahańni dali plon. Zrazumieła, jejnaj ihry nie staje hnutkaści i śpieŭnaj vyraznaści; ale ŭ muzycy Šnitkie hetkaja chiba pieratvaryłasia navat u cnotu, bo prydaŭ joj nieabchodnuju mechaničnaść i navat niejkuju irealnaść. Nadta pryjemna, što studentka, jakuju ŭ Akademii muzyki zaŭždy ličyli, u lepšym vypadku, sieradniačkaj, paśpiachova adoleła ŭsie techničnyja ciažkaści šnitkaŭskaj muzyki. Heta značyć, što siaredni ŭzrovień pijanistaŭ u Biełaruskaj akademii muzyki nadta j nadta vysoki!
Jašče adnoj pryjemnaj niečakanaściu stałasia Piataja symfonija Kima Ciesakova: były partyjny sakratar Sajuzu kampazytaraŭ BSSR napisaŭ vielmi intelihientnuju (a miescami navat talenavituju), całkam sučasnuju eŭrapiejskuju muzyku, da taho ž, z intryhoŭnym epihrafam z Hamera: «Ad kachańnia bahoŭ naradžajucca suśviety, ad kachańnia ludziej naradžajecca čałaviek». Dyj vykanańnie hetaha niaprostaha tvoru prajšło davoli hładka…
Što ž datyčycca dvuch tvoraŭ Jana Sybelijusa – słavutaj paemy «Tuanelski lebiedź» pavodle epasu “Kalevała” i Siomaj symfonii, dyk tut radaści było mieniej z pryčyny niedaskanałaści ihry arkiestru. Lebiedź akazaŭsia brudny, ź niahnutkaj šyjaj. Bolšaść muzykaŭ – niahledziačy na ŭsie namahańni dyryžora – vidavočna nie razumieli, što jany robiać na hetaj scenie, a tvary ŭ ich byli takija, byccam jany zaniatyja nudnaj, niepatrebnaj i nialubaj pracaj. A tym časam dyryžor z skury vyrynaŭ, kab uciahnuć ich u ramantyčny i tajamničy śviet Sybelijusavaj muzyki! Jon śpiavaŭ, niešta marmytaŭ i navat kazaŭ uhołas, tupaŭ nahoj, bo zvyčajnyja srodki dyryžorskaha ŭździejańnia ŭžo nie akazvali na muzykaŭ anijakaha ŭpłyvu.
Stałasia toje, pra što ludzi razumnyja i aściarožnyja papiaredžvali ŭžo daŭno. Biaskoncy šerah dyryžoraŭ, jakija naŭzachvatki vyciahvali z arkiestrantaŭ astatnija emocyi, sprabujučy adrazu, biez papiaredniaha zubreńnia, dasiahnuć niejkaha vyniku, – heta niebiaśpiečnaja spakusa navat dla vielmi prafesijnaha kalektyvu. A znachodzilisia j takija machlary, što liśliva zapeŭnivali muzykaŭ: maŭlaŭ, drennych arkiestraŭ uvohule nie byvaje, a byvaje tolki drennaje staŭleńnie da arkiestraŭ, jakoje pazbaŭlaje ich tvorčaj patencyi. Hetkim čynam, muzykanty z arkiestru chutka pavieryli, što ŭ ichnaj nikčemnaj ihry vinavatyja krytyki i što treba čakać cudatvorcy, jaki adnym uzmacham svajoj čaroŭnaje pałački pieratvoryć ich u hienijaŭ, a da taho ž zabiaśpiečyć zamiežnymi hastrolami. Ale cudaŭ nie byvaje. Navat z boku takoha entuzijastyčnaha i pałkaha muzyki, jak Pravatoraŭ. I tym bolej – pavodle jakaściaŭ svajho charaktaru – jon nia zdolny “pradać” arkiestar za miažu daražej, čym toj realna kaštuje.
I heta vyklikaje ŭ mianie sapraŭdnuju bojaź. Sioleta ŭ vieraśni ŭ Pravatorava skančajecca dvuchhadovy kantrakt ź filarmonijaj; nakolki mnie viadoma, jamu prapanavali da viasny ŭznačalvać arkiestar u jakaści “vykonvajučaha abaviazki”. Ci heta značyć, što “adkaznyja tavaryšy” razam ź biezadkaznymi arkiestrantami čakajuć na pryjezd čarhovaha cudatvornaha avanturysta? Hetaha kalektyŭ užo nia vytrymaje.
Što ž rabić? Adkaz tut zdajecca vidavočnym: naniać na pracu prafesijnaha menedžera (a takija ludzi ŭ našym horadzie jość). A taksama zaprasić kaho-lubia z enerhičnych i ambitnych maładych dyryžoraŭ (ich u nas niamała), kab jon pobač z maestra adpracoŭvaŭ u arkiestry ŭsiu čarnavuju rabotu. Mahčyma, hetyja miery j vyratujuć najstarejšy ŭ krainie symfaničny kalektyŭ… Kali jašče jość što ratavać.
Kamientary