U Niamieččynie adčyniajecca persanalnaja vystava fotakarespandenta «Našaj Nivy».
U Niamieččynie adčyniajecca persanalnaja vystava fotakarespandenta «Našaj Nivy».
«Fokus na Biełarusi» — takuju nazvu budzie mieć vystava Andreja Lankieviča, jakaja adčynicca 14 žniŭnia ŭ Drezdenie (Niamieččyna). Zdymki fotažurnalista — vytrymki ź biełaruskaj štodzionnaści: «prostyja» ludzi ŭ vioskach, milicyjanty na vulicach, niezaležnyja mastaki, moładź, niezadavolenaja sučasnaściu, i minułaje, jakoje nijak nia choča syści ŭ niabyt.
Arhanizatar vystavy — Sven Stajnberh, kiraŭnik drezdenskaha abjadnańnia «ompreuna — masty va Ŭschodniuju Eŭropu», padkreślivaje: «My vielmi ciešymsia z mahčymaści prezentavać fotazdymki Andreja Lankieviča ŭ Drezdenie. Jon, niesumnienna, naležyć da najbolš jaskravych maładych talentaŭ svajoj krainy, jakaja, na žal, usprymajecca ŭ Zachodniaj Eŭropie kanjunkturna i abmiežavana — najpierš u palityčnym kantekście».
Meta vystavy — pakazać šmatlikija vymiareńni realnaści Biełarusi, zabytaj krainy Eŭropy. «Ź inšaha boku, my taksama chočam pakazać šyrokaj hramadzkaści, jaki patencyjał maje maładaja Biełaruś, najpierš — na prykładzie pracaŭ Andreja Lankieviča, — kaža Sven Stajnberh. — U lubym vypadku, budučynia Biełarusi adkryvajecca ŭ novaj perspektyvie, pra jakuju varta parazvažać hłybiej». U ad¬kryćci vystavy, jakaja budzie supravadžacca šyrokaj kulturnickaj prahramaj, prymie ŭdzieł sam aŭtar zdymkaŭ. Pracy Andreja Lankieviča, fotažurnalista, prezentavanyja na vystavie, buduć taksama vydadzienyja kataloham (nakład 1300 asobnikaŭ).
Pozirk u nieviadomuju krainu
Časam vobrazy epochi, a časam — hohaleŭskija hrateski. Pra pracy Andreja Lankieviča piša niamiecki žurnalist Inho Petc.
Icnuje nia tak šmat fatohrafaŭ, jakija mohuć abjektyŭna, biez upłyvu roznych kliše adlustravać siońniašniuju Biełaruś, dy jašče pakazać pry hetym jaje histaryčnuju i kulturnuju razdroblenaść, palityčnuju pasiŭnaść i adnačasovuju prahu źmienaŭ, jaje niaŭstojlivy aptymizm, biaźmiežnuju viesiałość i kryklivuju lohkaść. Fatohrafu Andreju Lankieviču ŭsio heta ŭdajecca. Jon stvaraje chroniku schavanych źmienaŭ, jakija pakidajuć staruju Biełaruś pa‑za saboj i adčyniajuć novyja dźviery.
U svaje maładyja hady Lankievič vałodaje vialikim mastackim talentam, jaki ŭžo siońnia dazvalaje nazvać jaho adnym z najlepšych fatohrafaŭ krainy.
Lankievič maje vostry kampazycyjny pozirk, jon umieje bačyć i stvarać sceny i vyjavy. Čaściakom padajecca, što jon nibyta rychtuje nievialičkija teatralnyja sceny. Ale vynik vychodzić nia stolki strukturavanym, kolki impravizavanym. Aŭtar zachoŭvaje paeziju naturalnaha, vałodaje mahijaj być u patrebny čas u patrebnym miescy nastolki, što časam ažno zachoplivaje duch.
Spałučeńnie mastactva i žurnalistyki łučyć Lankieviča z takimi viadomym fotareparterami, jak Robert Kapa abo Hienry Karter Bresan, jakich jon sam nazyvaje svaimi prykładami. Lankievič nie prymaje pastavy palityčnaha ci maralnaha abvinavaŭcy. Dakumentalnaść — jaho asnoŭny pryncyp. Pry hetym Lankievič stvaraje nastolki vialikuju prastoru dla interpretacyjaŭ, što ŭ hledača zastajecca prava vybaru. Heta śviedčyć nia tolki pra demakratyčnaść fatohrafa, ale i pra jaho pavahu da inšych ludziej.
Fotazdymki adlustroŭvajuć niečakanyja momanty paŭsiadzionnaha žyćcia. Jon źjaŭlajecca adnym z praciŭnikaŭ insceniravanych fotazdymkaŭ. U aŭtakratyčnaj Biełarusi, jakaja vonki prezentuje siabie chutčej jak insceniroŭka, fasad, raboty Lankieviča adkryvajuć vid na rečy, jakija nia tak prosta ŭbačyć, robiać schavanaje jaŭnym, razburajuć fasad i pakazvajuć rečaisnaść: biełaruskaje žyćcio i jaho dziŭnyja kvietki.
Adzin sa zdymkaŭ źjaŭlajecca asabliva jaskravym prykładam mastactva Lankieviča. Na im my bačym Kastryčnickuju płošču ŭ Miensku. Žančyna niasie saviecki ściah, i jaho źziajučy čyrvony koler źjaŭlajecca ledźvie nie adzinaj kalarovaj plamaj na małočna‑šerym fonie pierad Pałacam Respubliki. Žančyna trymaje ściah u vyprastanaj ruce, byccam biare ŭdzieł u vajennym pachodzie ci idzie na čale paradnaj kalony. Ale jana zusim adna na hetaj vializnaj płoščy pierad manumentalnym budynkam, zachutanym u velum tumanu, jaki biaźlitasna prarastaje z fonu i pierabiraje palcami pa kamieńniach płoščy, niby pa mahilnych plitach. Nam nie viadoma ni kudy heta žančyna idzie, ni adkul pryjšła, ale dakładna jasna adno — jana maje svoj ideał, jaki abaraniaje. I robić jana heta nia prosta z honaram, a navat ź niejkaj dziciačaj upartaściu. Navat hetaja miortvaja cišynia, adzinota, padkreślenyja manumentalnaj archi¬tekturaj i tumanam, nia mohuć jaje strymać.
Tuman symbalizuje pahrozu, niebiaśpieku, niešta nieviadomaje, mahčyma, — adsutnaść aryjenciraŭ, jakuju biełarusy adčuli na sabie paśla raspadu SSSR, i jakaja prymusiła ich uchapicca za staryja ideały i za neasavieckaść prezydenta Alaksandra Łukašenki. Pryčyna hetamu — bojaź źmienaŭ. U hetaj žančynie možna pabačyć vobraz sučasnaj Biełarusi, jakaja izalavana, adnak samaŭpeŭniena kročyć u budučyniu praź niežyvuju sučasnaść. Ale tut taksama schavanaja ironija. Jość peŭnaja kamičnaść u tym, nakolki metanakiravana i ćviorda kročyć pa biaźludnaj płoščy hetaja žančyna sa ściaham minułych časoŭ u rukach. Vializarnyja pazbaŭlenyja znakaŭ žyćcia budynki, achinutyja tumanam, stvarajuć atmasferu defarmavanaj fantastyčnaj kazačnaści, jakaja byccam źbirajecca nam paviedamić, što ŭ śviecie, adlustravanym na hetym zdymku, nia dziejničajuć zvyčajnyja ziamnyja praviły.
Nakolki šmatuzroŭnievaja, nakolki šmatznačnaja hetaja praca! Jaje ary¬hinalnaść zaklučajecca ŭ spa¬łu¬čeńni kazačnaha i fantastyčnaha, taja¬mničaha, zmročnaha, viasiołaha, śmiešnaha i melanchaličnaha. Jana padkreś¬livaje ŭpartuju prahu da žyćcia, jakuju adčuvaješ, pryjechaŭšy ŭ Biełaruś, krainu časam padobnuju da Krainy cudaŭ, u jakuju trapiła Alisa.
Razam z fatohrafam my naviedvajem viasielli, tajamničyja kabinety, my idziem na sustreču z pracaŭnikami fabryki, na viaskovaje pole nazirać za pazbaŭlenymi falšyvaj ramantyki sialanami. Nie abychodzicca i biez smažańnia parasiaci; toj, chto ŭžo viedaje, što heta takoje, paćvierdzić: śviaty rytuał. I mienavita tak Lankievič adlustroŭvaje hetu praceduru na fotazdymku, amal jak na ikonie.
Na inšym fotazdymku možna ŭbačyć zuchavataha maładoha čałavieka pad vializarnym nacyjanalnym hierbam. Maładoje pakaleńnie, jakoje nie dazvalaje dyktavać sabie praviły i jakoje navat pry mocnym dziaržaŭnym kantroli advajavała sabie vyspačku svabody, taksama znachodzić adlustravańnie na fotazdymkach. I heta nia dziŭna: Lankievič sam da jaho naležyć.
Nastupny prypynak — demanstracyja, udzielniki jakoj ščylna pry¬cisnulisia adzin da adnaho. Pakrytyja śnieham, u bledna‑aranžavym śviatle lichtaroŭ, jany vyhladajuć jak nieśmiarotnyja duchi na karcinie mastaka‑ramantyka.
Fatohraf pakazvaje nam dziaciej, jakija hulajuć z aŭtamatam, dziaŭčat, jakija šumna śviatkujuć zakančeńnie škoły.
U pakoi my sustrakajem sałdata, jaki, upryhožany rahami alenia, znajomić nas sa svaimi dziećmi. Idylija. Dakładniej — amal idylija.
My pieražyvajem katalickija mšy i pahanskija śviaty.
Na nastupnaj pracy — šampanskaje, narezanaja kiłbasa na stale pierad televizaram, u jakim pramaŭlaje Łukašenka.
Potym pierad nami paŭstaje Dzied Maroz, jakoha siarod hłybokaha śniehu ckujuć aŭčarkami dva aŭtamatčyki. Iznoŭ kamizm absurdu i fantastyki, u jaki zachutanyja fotazdymki, jaki svaim źmiestam nahadvaje hohaleŭskija hrateski. U hledačoŭ heta moža vyklikać jak pačućcio dyskamfortu, niajomkaści, tak i ŭśmiešku. Nie zastajecca ničoha inšaha, jak šukać karani razburanaj idylii.
Takija zdymki mohuć vyjści tolki tady, kali fatohraf vyzvalaje siabie ad strachaŭ, prynudaŭ, abmiežavańniaŭ, kali jon zastajecca naziralnikam, jaki zdolny i choča pierakročvać miežy. Dla hetaha patrebnyja stojkaść, śmiełaść i ŭnutranaja svaboda. U Andreja Lankieviča ŭsio heta jość. Jon naležyć da novaha pakaleńnia biełarusaŭ, čyje tvorčyja zdolnaści źjaŭlajucca dokazam taho, što, nasupierak usim pieraškodam, hetaja kraina źmienicca. Hetaje pakaleńnie maryć pra inšuju, volnuju i adkrytuju Biełaruś. Hetyja mary ŭžo doŭhi čas znachodziać adlustravańnie na žyvoj kulturnaj scenie: u litaratury, u mastactvie, u pieśniach. Tam taksama možna sustreć fantastyčnyja, kazačnyja elementy, jakija abo ŭschvalajuć niedasiahalnuju krainu‑maru albo śmiajucca z pseŭdasavieckich dekaracyj, pabudavanych Łukašenkam. Badaj, sprava voś u čym: nie takaja heta prostaja zadača jak dla turystaŭ, tak i dla samich biełarusaŭ — spaznać i ŭbačyć sapraŭdnuju Biełaruś.
Lankievič biare z saboj hledača, kali idzie z fotakameraj na svajo pamiežža, tudy, dzie sustrakajucca staraja i novaja Biełaruś, dzie razburajecca isnujučaja realnaść i za byłymi dekaracyjami paŭstaje dziŭnaja i nieviadomaja kraina. Jak haradzieniec, Lankievič maje idealnyja mahčymaści dla taho, kab adkryvać hetyja tonkija pierachody. Z časoŭ zasnavańnia Horadnia źmianiła šmat uładaroŭ. Miesta vandravała pamiž roznymi krainami i kulturami, źmianiałasia i samaśćviardžałasia. I ŭ siońniašniaj Biełarusi hety horad źjaŭlacca vyspaj, nasielenaj tymi, chto prahnie źmienaŭ. Ciažka supraćstajać viatram historyi, nie zhu¬biŭšy pry hetym hałavu i, u vy¬niku, samoha siabie. Najlepš heta ŭdajecca tym, chto sam źjaŭlajecca vostravam. Tamu pracy Lankieviča majuć takoje vialikaje značeńnie. Jany — vostraŭ, abdzimany vietram voli.
«Fokus na Biełarusi»
Vystava pracuje: 14.08—06.09.2007
Miesca praviadzieńnia vystavy: Kulturverein riesa efau, Adlergasse 14, 01067 Dresden
http://www.riesa‑efau.de
Raskład mierapryjemstvaŭ:
Čaćvier, 16.08. 17.00
Adkryćcio vystavy
Piatnica 17.08. 10.30—20.30
Dyskusija «Pravy čałavieka ŭ biełaruskaj sučasnaści»
Paniadziełak 27.08. 20.00
Čytańni «Fokus na Biełarusi — maładaja litaratura ź Biełarusi i pra Biełaruś»
Tvory Nadziei Łažko, Artura Klinava, Inho Petca
Čaćvier 30.08. 20.00
«Fokus na Biełarusi — 53! Viečarynka na dzień naradžeńnia — dla i biez Alaksandra Łukašenki». Dyskateka
Paniadziełak 03.09. 20.00
Pakaz dakumentalnaha filmu «89 mm — žyćcio ŭ apošniaj dyktatury Eŭropy». Vystup režysera Sebaściana Chajncela
Čaćvier 06.09. 19.30
Zakryćcio vernisažu.
Kancert hurtoŭ «Solche» i «Expertus» (Niamieččyna). Dyskateka
Kamientary