Paŭlina Vituščanka: Ja nazirała za žyćciom taty ŭ ciemry i viedaju, jak dapamahčy ślapym
Dačka Sieržuka Vituški, 22-hadovaja studentka Vilenskaj akademii mastactvaŭ Paŭlina Vituščanka abviaściła pra start prajektu, u miežach jakoha ŭ farmacie, prydatnym dla nieviduščych, majuć vyjści biełaruskija dziciačyja tvory — šryftam Brajla ci ŭ vyhladzie aŭdyjoknih.

Najpierš dziaŭčyna choča vydać takim čynam zbornik kazak svajho baćki «Dziń-dziliń».
U interviju Svabodzie Paŭlina Vituščanka raspaviadaje, jakija litaratary dałučylisia da prajektu i čamu knihi dla nieviduščych — heta tolki maleńki składnik intehracyi ludziej z abmiežavanymi mahčymaściami ŭ hramadztva.
— Paŭlina, raspaviadzicie pra svaju inicyjatyvu, jakuju vy prymierkavali da 50-hodździa svajho taty.
— Sens prajektu ŭ tym, kab vydać niekalki dziciačych knih šryftam Brajla, vydać niekalki aŭdyjoknih, zładzić imprezy ŭ dziciačych damach-internatach. Jość spadziavańnie, što pakrysie heta stanie tradycyjaj: vydaŭ knihu — i adrazu načytaŭ jaje ŭ aŭdyjofarmacie. Heta vielmi patrebna. Vielmi raduje, što litaralna za paru dzion paśla anansavańnia prajektu ŭžo dałučylisia dyzajnery, ilustratary, ludzi z pryjemnymi hałasami, hatovyja načytvać aŭdyjoknihi. Pakrysie dałučajucca biełaruskija litaratary — na čytańnie svaich vieršaŭ pahadzilisia Andrej Chadanovič i Taciana Skarynkina. Takim čynam, prajekt užo vyjšaŭ za ramki prajektu tolki dla dzietak, što taksama vialikaja radaść.
— Jakija knihi vyjduć dla nieviduščych?
— Sprava ŭ tym, što vydavać knihi šryftam Brajla — vielmi niebiudžetnaja sprava. Tamu pakul nia maju kankretyki pa kolkaści i pa nazvach. Viadoma, vielmi b chaciełasia vydać knihu kazačak, jakuju napisaŭ baćka — «Dziń-dziliń: para hulać u kazki». Ale pakul tolki źbirajem idei, jak heta možna zrabić. Tamu aŭdyjoknihi źjaviacca značna chutčej, čym knihi na šryfcie Brajla, — užo ciaham miesiaca-dvuch.
— Čamu vam cikava zajmacca prajektam, źviazanym z prablemaj abmiežavańniaŭ, ź jakimi sutykajucca nieviduščyja ludzi?
— Vidać, tamu, što sama mieła dośvied nazirać za žyćciom u ciemry, za tymi prablemami, ź jakimi sutykaŭsia moj tata Siaržuk Vituška paśla straty zroku. Ja ŭjaŭlaju, ź jakimi składanaściami sutykajucca takija ludzi, i viedaju, jak možna dapamahčy pieraadoleć takija hetyja składanaści. Ja spadziajusia, što ideja z knihami — heta tolki pačatak. Vielmi chočacca nie abmiežavacca tolki hetym. Spadziajusia, što buduć inšyja prajekty padobnaj tematyki.
— Čamu heta važna?
— Prablema ž nia ŭ tym, što, naprykład, niama knižak na Brajli. Prablema ŭ tym, što ludzi z abmiežavanymi mahčymaściami absalutna nie intehravanyja ŭ socyjum u Biełarusi. I heta nasamreč strašna. My vielmi redka bačym nieviduščych na vulicy. Čamu? Chiba Miensk tolki dla zdarovych i maładych? A ludziej z abmiežavańniami šmat. Na žal, najbolš kamfortna im u svaich kvaterach. Naša hałoŭnaja zadača — heta intehracyja. I tut patrebnyja, viadoma, nia tolki knižki, ale i admysłovyja śviatłafory z hukavym syhnałam, patrebnyja prystasavanyja zhładžanyja bardziury i šmat čaho inšaha.
Kamientary