Pavyšeńnie piensijnaha ŭzrostu ŭ Biełarusi ŭ budučym niepaźbiežna, ale patrabuje abmierkavańnia, zajaviła siońnia žurnalistam ministr pracy i sacyjalnaj abarony.
«Nikudy my ad hetaha nie sydziem. Pytańnie — kali. Rašeńnie nie pryniata, bo važna abmiarkoŭvać, pahladzieć, što budzie ŭ dziaržavie … Tut vielmi važna mierkavańnie ŭsich, bo my pavinny dumać pra budučyniu i hladzieć, što budzie praź piać, 10 i 20 hadoŭ. Nielha dapuścić, kab raptam niejki kałaps pryjšoŭ. My zaŭsiody pavinny harantavać hramadstvu, što jano budzie raźvivacca arhanična», - adznačyła ministr.
Kiraŭnik Minpracy ličyć, što nie varta rabić uzrostavy cenz dla vychadu na piensiju žančyn i mužčyn adnolkavym.
«Jak čałaviek, jaki ŭznačalvaje «Biełaruski sajuz žančyn», liču, što ŭ nas nahruzka na žančyn značna vyšejšaja. Niekatoryja kažuć: davajcie vyraŭnujem hienderny aśpiekt, što ŭ inšych dziaržavach heta tak. Ale tam ža i inšyja padychody da siamiejnaj palityki, da chatnich abaviazkaŭ», — patłumačyła ministr.
Na jaje dumku, u Biełarusi chatnija kłopaty pakul pa bolšaj častcy uskładzieny na žančyn.

Kamientary