«Chaj Łukašenka lacić rakietaj, a Paźniak lezie pa drabinie».
Siońnia nie aby‑iaki dzień! Sorak hod tamu mienavita ŭ hety dzień amerykancy zvalilisia na Miesiac. Uvieś śviet tady zachłynuŭsia ad radaści, a biełarusy dyk nie, nia nadta kab zachłynulisia. Maŭlaŭ, što tut za dziva?
Našyja ludzi advieku pa drabinie na Miesiac łazili. Pra heta ŭ falklory kolki zaŭhodna źviestak zastałosia. Praŭda, nichto nia viedaje, čamu potym jany na hetuju zabavu zabylisia. I ja pra heta jašče ŭčora nia dumaŭ,
tolki siońnia mnie pazvanili z Radyjo Svaboda dy zapytalisia: kaho b ź biełarusaŭ ja vypraviŭ na Miesiac pieršym? I dali navat trochi času padumać — a što tut dumać?
Nia tolki my, uvieś śviet viedaje, chto ŭ nas pieršy. A dubloram u Łukašenki budzie Paźniak, — adrazu daŭmieŭsia ja, adnak chutka pieradumaŭ. Bo pabicca na kasmadromie mohuć. I tady vyrašyŭ, chaj Łukašenka lacić rakietaj, bo jon navat na amerykanskim matacykle «Charlej» jeździć nie baicca, a Paźniak, jak zaciaty tradycyjanalist, chaj lezie pa drabinie. Praŭda, Paźniak u svaim eŭrapiejskim harnitury na drabinie budzie vyhladać trochi niedarečna, ale ničoha — chutka abnosicca.
Peŭna, tut vy padumali, što ja našych kasmanaŭtaŭ pastaviŭ ŭ hranična niaroŭnyja ŭmovy? Nie śpiašajciesia. Łukašenka ŭžo kolki hod niejki ladaščy spadarožnik zrabić nia moža, a tut vam nie spadarožnik — cełuju rakietu treba zmajstravać. Pakul jaje vyštukujuć, Paźniak užo bieł‑čyrvona‑bieły ściažok u Miesiac uvatknie, a Łukašenka, naturalna, prylacić z čyrvona‑ zialonym. Potym, zrazumieła, jany pačnuć bicca. Usie viedajuć, što Łukašenka dobra natreniravany, a Paźniaku treniravacca niama kali, bo jamu pra zaniadbanuju Baćkaŭščynu treba ŭvieś čas dumać.
Chacia ŭ toj bojcy jašče nieviadoma chto pieramoža, bo za Paźniakom — dośvied stahodździaŭ hieraičnaha zmahańnia biełaruskaha naroda, a za Łukašenkam — tolki natreniravanyja ciahlicy.
Miž inšym, pakul jany tam buduć bicca, u biełarusaŭ źjavicca novaja zaviadzionka. Cichimi zornymi načami jany stanuć vychodzić na pahulanku, kab pahladzieć na maładzik ci poŭniu. «Jak tam našyja chłopcy?» — pry hetym buduć razvažać jany. — »Usio jašče bjucca ci, moža, užo źmirylisia?»
A potym, dobra abhledzieŭšy nieba, cichamirna rušać načavać. Bo chto b kudy ni lotaŭ, našyja ci amerykancy, a nazaŭtra ŭsio roŭna treba padymacca da pracy.
-
«Ja nie chaču ŭ zahončyk biełaruščyny». Knyrovič adkazaŭ na krytyku za ŭdzieł u kancercie na Dzień Rasii
-
Fiaduta pra Aŭtuchoviča: U dvoryku «Amierykanki» jon uparta rabiŭ praktykavańni, imknučysia padtrymlivać siabie ŭ formie
-
Ci jość siarod siłavikoŭ u turmach i kałonijach dobryja ludzi? Adkazvaje Łosik
Ciapier čytajuć
Novyja detali źniknieńnia Anatola Kotava. Jachta ź im źmianiła kurs na Abchaziju, dzie jaho vyvieli supracoŭniki FSB. Ale vykradańnie ci insceniroŭka?
Kamientary