Nieba BLAkitnaje
«50 hod biełaruskamu radyjo, jakoje 50 hod nikomu nie patrebnaje».
«Manaška» padavała nadziei na pačatku svajoj karjery, pry kancy 90‑ch. Tady dumałasia, što praz hod‑druhi jany ŭvojduć u lik lideraŭ biełaruskaha roku.
Pry takoj sceničnaj i žyćciovaj charyźmie, vydatnym adčuvańni muzyki i rok‑paezii heta było całkam mahčyma. Nieadekvatnaść lidera hurtu Fiedzi tolki dapamahła b. Ale «Hołaja manaška» maje dahetul nierealizavany patencyjał, niekatoryja prablemy z zakonam dy vuzka lakalnuju papularnaść. I jašče voś hety dysk ź nijakim dyzajnam, ale aficyjna vydadzieny. HM — hurt, u tvorčaści jakoha niama prachadnych piesień.
Zapisanyja jany nie najlepšym čynam, ale ad taho vastrej adčuvajecca duch taho samaha sumlennaha roku: kali pieśnia irviecca z dušy paranienaj ptuškaj. I tut niavažna: maciukami vykazanyja emocyi ci słovami Novika‑Piejuna, z dapamohaj niekalkich muzykaŭ ci prosta na akustyčnaj hitary. Kali niešta i vyłučać z albomu — dyk heta najpierš «Radyjoaktyŭny fon» (pra Čarnobyl z dušoju) i «Narkatyčny trans» sa słovami «50 hod biełaruskamu radyjo, jakoje 50 hod nikomu nie patrebnaje».
Na dysku jość jašče smačny dadatak — dema‑albom laŭreataŭ apošniaha «Basovišča» i «Rok‑Koła» hurtu S.D.M. Dla cikaŭnych — prydasca. Takija pieśni, jak «Čužy» i «Nikoli», dajuć spadzieŭ, što S.D.M. zdolnyja daraści (a mo i pieraraści) da svaich kumiraŭ z N.R.M. Hałoŭnaje, kab nia zdaryłasia taho samaha, što z «Hołaj manaškaj».
Dysk dla tych, chto biaz bojazi hatovy pahruzicca ŭ poŭny anderhraŭnd.
Kamientary