Adam Hlobus
Rasiejskija matyvy
Što rabić z trupam?
XIX stahodździe prajšło ŭ rasiejskaj kultury pad pytalnikam, pastaŭlenym paśla skazu “što rabić”. “Što rabić?” — pytaŭsia Čarnyšeŭski ŭ svaim ramanie “Što rabić?”. Hieroj Hančarova łajdak Abłomaŭ taksama šukaŭ adkazu na nievyrašalnaje dla rasiejcaŭ pytańnie. Choć jašče ŭ škole ŭsich biez vyniatku vučać: adkaz znachodzicca ŭ pytańni. Treba rabić. Pracavać treba, rabić rabotu. Ale dla rasiejca heta nie adkaz. U ich usia rabota robicca “na ščupakova kazańnie”. Kali nie ščupak, dyk załataja rybka pierarobić usiu čysta rabotu. Navat Uładzimier Uljanaŭ (Lenin), jaki vučyŭsia na vydatna, napisaŭ knižku z nazvaju “Što rabić”. A ŭ XX stahodździ rasiejcy znajšli sabie rabotu, i nazva toj rabocie — vajna. Jany tak i kažuć z teleekranaŭ: “U Čačenii našy sałdaty robiać svaju rabotu”. I jany tam narabili, i nia tolki tam… Jany narabotali i pad čas rasiejska-japonskaj, i na pieršaj imperyjalistyčnaj, i na saviecka-finskaj, i ŭ druhuju suśvietnuju… Jany — rasiejskija mužyki — “rabili svaju rabotu”, i ŭ vyniku ŭźnikła asnoŭnaje pytańnie rasiejskaj intelihiencyi XX stahodździa: “Što rabić z trupam?”. I nie rytaryčnaje heta pytańnie, nie abstraktnaje, jano aktualnaje, sakralnaje, realnaje. Usia Rasieja zaścielenaja trupami, i nie niabožčykami, što adyšli ŭ lepšy śviet pavodle zvyčajnych zakonaŭ pryrody. Rasieja zasłana trupami achviaraŭ. Achviary vojnaŭ, achviary kancentracyjnych lahieraŭ, achviary biełaha, čyrvonaha j zialonaha teroru zaściłajuć Rasieju. Rasiejcy zabili svajho cara i praz 80 hadoŭ nie zmahli jaho navat pachavać pa-ludzku. A ŭ centry rasiejskaj stalicy, na Krasnaj płoščy ŭ Maskvie lažyć trup taho samaha Lenina (Uładzimiera Uljanava), jaki nibyta viedaŭ, što rabić. A rasiejcy znoŭ nia mohuć znajści adkaz. A jon da banalnaści prosty: trup treba zakapać. Niabožčykaŭ nieabchodna chavać, a nie trymać u ladoŭniach pa 10 hadoŭ. I pieršaha, kaho treba pakłaści ŭ ziamlu, heta Lenina.
Čechaŭ
Humar i sarkazm Antona Čechava padšturchnuli mianie da pytańnia: a ci nia čech Anton Paŭłavič? I sapraŭdy, Čechaŭ bližejšy da Čapeka z Hašakam, čym da Bunina z Tałstym. I kab Čechaŭ napisaŭ raman, heta byŭ by chutčej “Bravy sałdat Švejk”, čym “Vajna i mir”. I kali niechta napiša znoŭ, što A.P.Čechaŭ — vialiki rasiejski piśmieńnik, ja nie pavieru. Čechaŭ — vyklučny piśmieńnik, eŭrapiejski piśmieńnik, sapraŭdny apaviadalnik, jak i Čapek z Hašakam. Čechaŭ narmalny, a nie vialiki. A narmalnaść — toje asnoŭnaje, čaho nie stavała Rasiei ni ŭ XIX, ni ŭ XX stahodździach.
Kraduć
Isnuje pokazka, što nibyta rasiejski car spytaŭ u Sałtykova-Ščadryna, jak adnym słovam abmalavać usiu Rasieju. “Kraduć!” — adkazaŭ satyryk. Padobnaje apisvaje Ivan Bunin u svaich dziońnikach: “Byŭ na młynie. Razmova z Andrejem Simanavym. Ź jahonych słoŭ, usia naša vioska złodziej na złodziei!” Kab ža tolki vioska krała. A kraduć u Rasiei i ŭ horadzie, i ŭ Maskoŭskim kramli.
Zialonka
U rasiejskich sałdataŭ na čačenskaj vajnie jość vyraz “pajšła zialonka”, tož bo zazielanieli hornyja lasy, i nie vidać, jak źmianiajuć dysłakacyju isłamskija bajeviki. Suprać hetaha vyrazu vystupiŭ režyser maskoŭskaha teatru “Na Tahancy” Lubimaŭ. Jon raskazvaŭ pra cudoŭnuju paru hodu — viasnu, pra paetyčnaść času, kali na halinkach raspuskajucca pupyški i ŭźnikajuć pieršyja piaščotnyja pialostki listočkaŭ. “A tut, b-dź, zialonka pajšła! Jakaja zialonka? Chiba tak možna? Niejki žach!” — aburaŭsia teatralny hienerał. Sapraŭdy žach. Pavodle źviestak anhielcaŭ, u Ičkieryi na kožnaha ičkieryjca prypadaje federalny vajskoviec. Nierazumnaja praporcyja, kali słova rozum možna stasavać da vajennaj sytuacyi. Ale nazyvać vajnoju toje, što dziejecca na Kaŭkazie, ja nie mahu. Tam idzie bojka, pahanaja zvałka ŭ pjanym čadzie j narkatyčnym durmanie. “Rabotali na hranatach, a potym nažami j zubami”, — tak raspaviadaje małady federał pra lasny, u zialoncy, boj. Chiba heta vajna, kali ludzi hryzuć ludziej? Dla mianie ŭ kaŭkaskich padziejach jość jašče adna dramatyčnaja akaličnaść: ja nie mahu stać ni na adzin z bakoŭ kanfliktu. Ja nie prymaju barbarstva, u jakim žyli j žyvuć čačency, z rabami, z publičnymi rasstrełami, z relihijnym fanatyzmam. Ja nie razumieju federałaŭ, jakija vyrašyli za ŭsiakuju canu vyrvać pieramohu na Kaŭkazie. Ja nie ŭsprymaju patasu kulturnaha hienerała Lubimava, jaki nie razumieje, što vyraz “zialonka pajšła” maje šmat sensaŭ. I jość nia tolki zialonka piaščotnych listočkaŭ, a jość i taja, što pradajecca ŭ aptekach. Jaje nielha vypić, jak medycynski śpirt. I joj vielmi dobra apracoŭvać rany na skury. Razam ź zialonkaju na harach pajšła zialonka pa rasiejskaj i čačenskaj skury. I dziakavać Bohu, što jość aptečnaja zialonka, jakaja vydatna hoić rany.
Kamientary