Siarhiej Dubaviec
Źniavaha i pryznańnie
Łukašenka pasadziŭ Viačorku nia tak, jak dyktatar sadzić palityčnaha apanenta. Vučony-movaznaŭca, lider partyi, baćka traich dziaciej patrapiŭ na šabašnyja 15 sutak u haradzki bamžatnik — da drobnych kryminalnikaŭ i błatnaty. Amal što zmaŭčali apazycyjnyja ŚMI, amal nie azvaŭsia śviet. Niepavaha da palityčnaha apanenta — nie nahoda dla infarmacyjnych paviedamleńniaŭ i televizijnych karcinak. A mienavita jana, niepavaha, zachiliła saboju sam fakt represii. Usie heta kali j nie zrazumieli, dyk adčuli.
Amal nie zaŭvažyli, bo daŭno pierastali razhladać Łukašenku ŭ katehoryjach palityčnaje etyki. Dyrektaru saŭhasu viečna śviarbić kułak na intelihienta, na adukavanaha čałavieka, na šyroki pohlad. Heta jašče taja kambiedaŭskaja hardynia — «My ŭniviersicietaŭ nie kančali!» Kali kambiedaviec apynajecca na viaršyni ŭłady, jahonaja pryrodžanaja nieciarpimaść da intelektu narešcie znachodzić vychad. Što tam — raźbić nastaŭniku akulary! Kali možna ŭsiu prafesuru — na lesapavał, paeta — na parašu, lidera partyi — u bamžatnik. I, kab užo zusim u hraź: «A što? Niama ŭ nas svaich Repinych...»
Ale tryjumf kambiedaŭca — heta tolki adzin matyŭ zhadanaha aryštu. Druhi matyŭ — kryzys ułady.
Siem hadoŭ tamu Łukašenka pačaŭ naciahvać na vialikaje cieła Biełarusi dziaružku saŭhasnaje vertykali — ź jaje absalutnaj nad usim i ŭsimi dyrektarskaj uładaj. Mnohija ŭ narodzie pryniali hetkuju systemu za tak žadanuju ćviorduju ruku, jakaja naviadzie paradak, a samoha Łukašenku — za suvoraha, ale spraviadlivaha kiraŭnika. Heta była pamyłka. Sapraŭdy, u kožnym saŭhasie i kałhasie dyrektar i staršynia nahadvajuć absalutnych manarchaŭ. Tak zakładziena ŭ samoj saŭhasna-kałhasnaj pryrodzie. Łukašenka ž tolki pasprabavaŭ hetuju pryrodu ŭžyć da cełaje krainy — ź jaje składanaju haspadarkaj, kulturaj, palityčnymi strukturami... — dy cełym svaim śvietam. Naturalna, ź pieršych krokaŭ u hetym nakirunku što-ništo pačało vyłazić z-pad taje ŭ pavucinu raściahnutaje dziaružki-dziaržavy. Pieršymi «nia ŭleźli» Ściah i Pahonia, biełaruskaja mova. Paśla — histaryčny honar biełarusaŭ: Bitva pad Voršaj i Słuckaje paŭstańnie. Paśla — z kulturnaje spadčyny: Natalla Arsieńnieva i Łarysa Hienijuš. Daviałosia vyhnać z-pad dziaružki Vasila Bykava — zusim nie saŭhasnaha maštabu piśmieńnika. Pa-za dziaružkaj apynuŭsia Zianon Paźniak. Paśla jašče prapadali ludzi...
Aryšt Vincuka Viačorki śviedčyć pra toje, što taja ščyhrynavaja dziaružka praciahvaje źmianšacca. Pryčym ciapier jana źmianšajecca sutarhava, ryŭkami, niby imkniecca chutčej vyzvalić usio, što nie adpaviadaje saŭhasnym mierkam. U saŭhasie siłaju ŭłady — tolki adzin prafesijanał. Usie astatnija musiać być samadziejnaściu. Adstaŭnyja pałkoŭniki ŭ nas — «palityki», «ženščyna» Lida — «vybarkam» i h.d. Mastaki, piśmieńniki, dramaturhi taksama mohuć być tolki samadziejnyja – sielsavietaŭskaha maštabu. Niezdarma siarod biełaruskaj intelihiencyi daŭno i tryvała ŭstalavałasia praviła: atrymanaje ad Łukašenki pryznańnie ŭsprymajecca jak źniavaha, a atrymanaja źniavaha — jak lišniaje pryznańnie.
Šmat jašče ŭ Biełarusi pad toj ščyhrynavaj dziaružkaj siadzić kiraŭnikoŭ, vajskoŭcaŭ, dziejačoŭ kultury, biznesmenaŭ, apazycyjnych palitykaŭ. Ale dziaružka ŭsio skaračajecca. Pryčym, jak praviła, vyzvalajecca jana ad najlepšaha, što jość u biełarusaŭ, na čym buduć vučycca i čym buduć hanarycca našy nastupnyja pakaleńni. Pad dziaružkaj ža zastaniecca niavartasnaje, a to j škodnaje. Kancentrat pustoha i chvoraha z usiaje Biełarusi. My heta dobra ŭbačym, kali dziaružka ŭrešcie źmienšycca da svajho pryrodnaha maštabu — budynku na vulicy Karła Marksa, 38, u Miensku. A jak nabudzie jana svoj maštab, dyk usim stanie jasna, što taja saŭhasnaja dziaružka pasiarod stalicy — nie na svaim miescy.
Zrešty, usio heta zrobicca abjektyŭna, «samo». I dumać treba pra toje, kab Viačorku nia nadta pajeli akreścinskija vošy.
Dbajma pra intelektualny patencyjał nacyi.
Kamientary